Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Ale mam problem. Te miasta przynoszą mi cholernie duży dochód, a przez brak całkowitej stabilizacji w Europie muszę tam trzymać armie. Pomysł z Cyprem mi się podoba, ale potraktuję to jako ostateczność - jedną bitwę i tak muszę wygrać, bo elitę armii i jedynego generała w tamtym regionie mam w oblężonej twierdzy. Kryzysu finansowego chwilowo nie mam, więc raczej pokuszę się o pozostawienie w miastach budynków - Mongołowie i tak rozwalili Egipt i w nim mają ustabilizowaną bazę wypadową.
Do tego generał jest już stary i muszę tam podesłać kogoś nowego, chociażby żeby przekazać fajną świtę jaką nazbierał przez wyprawy. A mam kryzys bo generałów mniej niż miast po ostatnich podbojach. Cóż, może spróbuję kogoś przekupić z Turcji lub Bizancjum - drogo to będzie mnie kosztować w Medku2 bez świetnego dyplomaty? Bo jeszcze tego nie robiłem.
Zastanawia mnie jeszcze opcja wyrżnięcia Mongołów zabójcami, tzn. generałów. Nie jest ich tak dużo, jak podszkolę zabójców na dyplomatach którzy się kręcą w okolicy powinienem móc ich pokonać w ten mało honorowy sposób. Najgorsze jest to, że dość potężny Egipt został rozwalony, a Mongołowie mają pięć pełnych armii ledwo tylko draśniętych w pobliżu moich granic. Strach się bać.
Aha, no i mam trzy oddziały litewskich łuczników, a w tamtym regionie nie mam chyba dobrych dróg. Czyli jak się dobrze ogarnę może uda mi się przed jakimś mostem otworzyć budkę z mongołami na patyku :D.
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
A ja polecę rozwiązanie które ja prawie zawsze stosuję. Jeśli armia o której mówiłeś składa się w większości z piechoty i ma 2-3 oddziały łuczników to broń nią jakiegoś miasta albo zamku na południu, mongołowie prawie zawsze atakują max. jedną armią naraz więc ze 2 powinieneś pokonać (mój rekord to chyba 5 grając danią (doskonali miecznicy i łucznicy) - ale to było z timuridami), najważniejsze jest by ustawić łuczników tak by łatwo mogli ostrzeliwać taran, jeśli rozwalą taran to wygraną masz już pewną bo zanim dojdą po 2 taran to połowa ich armii zostanie rozstrzelana a piechota wroga nie poradzi sobie na murach choćby nawet z włócznikami. W międzyczasie powinieneś zrobić w pozostałych miastach armię i umieścić ją w następnej osadzie na drodze mongołów.
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Cytat:
Cóż, może spróbuję kogoś przekupić z Turcji lub Bizancjum - drogo to będzie mnie kosztować w Medku2 bez świetnego dyplomaty?
Przekupienie miasta jest bardzo drogie i baardzo trudne - trzeba próbować przekupywać wszystko co się da żeby dyplomata dostał bonus +10% do przekupstwa. Jak jest z generałami to nie wiem ale podróżuj dyplomatą ze szpiegiem, może jakiś generał będzie mało lojalny i tańszy.
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Cytat:
Zamieszczone przez Yaevinn999
A ja polecę rozwiązanie które ja prawie zawsze stosuję. Jeśli armia o której mówiłeś składa się w większości z piechoty i ma 2-3 oddziały łuczników to broń nią jakiegoś miasta albo zamku na południu, mongołowie prawie zawsze atakują max. jedną armią naraz więc ze 2 powinieneś pokonać (mój rekord to chyba 5 grając danią (doskonali miecznicy i łucznicy) - ale to było z timuridami), najważniejsze jest by ustawić łuczników tak by łatwo mogli ostrzeliwać taran, jeśli rozwalą taran to wygraną masz już pewną bo zanim dojdą po 2 taran to połowa ich armii zostanie rozstrzelana a piechota wroga nie poradzi sobie na murach choćby nawet z włócznikami. W międzyczasie powinieneś zrobić w pozostałych miastach armię i umieścić ją w następnej osadzie na drodze mongołów.
Zakładasz, że będą szturmować. Dwie tury już w oblężeniu jestem, zaraz zacznę tracić żołnierzy z garnizonu jak nie zaatakują. Bitwa w polu raczej będzie długa i wyrównana, jakby szturmowali byłoby idealnie, bo zostało mi sporo dobrej piechoty (2x pieszy rycerze z krucjaty, 3x piesza polska szlachta, 2x flagellans, 3x litewscy łucznicy). Kwestia tylko taka czy trzy oddziały łuczników litewskich spalą taran.
Aha, no i co najmniej jedna z mongolskich armii ma rakiety które zrobią masakrę z moich murów... Także tego.
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Te rakiety trochę zmieniają postać rzeczy ale jak masz jazdę to kłopot z głowy. Szturmować muszą, AI nigdy nie zdobywa bez szturmu. Myślę, że 3 oddziały łuczników bez problemu sobie poradzą, przy 2 oddziałach szanse wynoszą ok. 50%.
A w razie czego to przecież ustawisz jeden oddział włóczników tuż przed bramą, a 2 np. rycerzy po bokach, jak już wyprą włóczników (ale niekoniecznie złamią) to zaatakuj z boków, wtedy masz 80% szans na masową ucieczkę wroga, a jak dodatkowo zginie im genek to już po bitwie. Ustawienie to wygląda tak (do góry nogami :) ): | _ |
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Czik wrzuc fotke mapy z aktualna sytuacja na Bliskim Wschodzie a juz cos wymysle ;)
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Ależ proszę bardzo.
Moja armia w zamku:
http://img230.imageshack.us/img230/4412/mong1.th.png
Garnizon Antiochy:
http://img4.imageshack.us/img4/7049/mong2.th.png
Armie Mongołów - w dwóch są 2x rakiety, zoom na armię, wszystkie wyglądają podobnie do armii oblegającej której szczegóły widać:
http://img7.imageshack.us/img7/5028/mong3.th.png
Edit: Jak teraz patrzę to 2 screeny krzywo wyszły ale muszę już lecieć i nie mam czasu poprawiać.
Edit2: Bitwę już wygrałem, jednak szturmowali. Pod bramą zacięta walka i poległa większość mojej piechoty, ale mongołów zostało trochę ponad 200 z ponad tysiąca, a mi - ponad 600 ludzi. Boję się czy nie wezmą następnym razem rakiet. Ale mimo wszystko... Teraz raczej będę starał się utrzymać za wszelką cenę, bo NADSZEDŁ CZAS ZAPŁATY!
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Masz fortece więc sprawa jest prostsza. Ja jak mnie tam mongoły przycisnęły to zdobyli mi Antiochie atakując trzema armiami na raz (2 wyciąłem, trzecią nie) a potem broniłem się w fortecach w Akrze i Adanie (zamek na NW od Antiochi). Ja zawsze opuszczam pierwszy mur i bronie samego muru przed placem, zanim mongoły tam podejdą, to połowę wystrzelam i wystarczą 3 oddziały pancernej straży przy bramie i 4 strzelców na murach + troche jazdy na wszelki wypadek i na pogoń. Rakietami bym się za bardzo nie przejmował, można postawić ze dwie liche jaednostki na pierwszym murze i będą marnować amo na mury i wieże. A na jakim poziomie grasz?
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Gram bezstresowo na h\h bo to moja pierwsza kampania :D. Z obroną w cytadeli zamku jest problem, bo cytadele są dopiero od pewnego poziomu rozbudowy, do którego tamta jeszcze nie dobrnęła. Tak więc muszę bronić zewnętrznych murów, co nie będzie łatwe przeciw rakietom. Ale pozostaje mi mieć nadzieję na to, że mój "bicz boży" - czyli krucjata na Jerozolimę - zadziała. Węgrzy już wysłali armię, a mają całkiem niedaleko :D. A jako że jestem z nimi w sojuszu to szykuje się wielka, wspaniała bitwa. W Antiochii rekrutuję ciągle milicję jaką tylko się da. Jak już rozbiję Mongołom armie to może uda mi się dokończyć dzieła zabójcami. Mam już XIV wiek więc zapewne armie Tatarów niedługo pojawią się na horyzoncie, kiedy oni przeważnie przybywają?
Re: Mongolowie czyli zmora zoltodzioba
Ciekawa kampania - dasz sava?