Re: Ambasada Królestwa Węgier.
Cytat:
Durnie! Sami oddaliście nam to miasto! Nie więc mowy o okupacji. Za naszego panowania Sardyka rozkwitła. Od świtu do zmroku słychać nieustanny stukot młotków budowniczych pracujących na rozwój, kiedy wy przez cały okres panowania nad tym miastem zbudowaliście tylko chlew i oborę. Wiele lat trwamy w pokoju i przez ten czas rozwinęliśmy wszystkie miasta. A Wy chciwe świnie chcecie nam to odebrać. Nie oddamy!
Oddaliśmy bo mieliśmy węgierski nóż na gardle :!: Toczyliśmy wojnę z niewiernymi ze Wschodu, a Król Węgierski zdradziecko - pomagając muzułmanom - zażądał od nas Sardyki w zamian za pokój, grożąc wojną w razie jej nie oddania. Sardyka ponadto wcale nie rozkwita - mamy liczne skargi od mieszkańców, w mieście nie ma prawie wcale żadnych budynków - nie ma nawet koszar, przez co mieszkańcy nie czują się bezpieczni. Wyburzyliście też kamienny zamek, w jego miejsce stawiając nędzną, drewnianą palisadę. Nie ma już też wybudowanych za rządów Cesarza chlewa i obory, przez co mieszkańcy głodują :!:
Re: Ambasada Królestwa Węgier.
[quote=Nihilus, 25 paź 2012, 20:20]
Cytat:
Zamieszczone przez "Firzen, 25 kwie 2012, 6:52":3s42ckuf
Jako nowy król Polski chciałem dowiedzieć się czy nasze kraje cieszą się pokojem czy kroczymy wojenna ścieżką?
Kiedy tylko skończyliśmy wojnę, nasze stosunki układają się doskonale. Wybudowana bita brukowa droga z Esztegormu po sam Kraków umożliwia przepływ towarów z najwyższej półki o którym inne kraje mogą tylko pomarzyć. Mamy nadzieję że stan utrzyma się po wsze czasy bo zarówno dla nas jak i dla was jest to strumień złota.[/quote:3s42ckuf]
Teraz - gdy położenie Króla Węgier stało się rozpaczliwe - wreszcie raczył on odpowiedzieć na propozycję naszego sojusznika, Szlachetnego Króla Polski, złożoną wiele miesięcy temu. Król Polski już dawno skarżył się Naszej Cesarskiej Wysokości, że Węgrzy nie raczyli nawet odpowiedzieć na jego zapytanie o przedłużenie paktu o nieagresji. To właśnie Król Polski przekazał nam wieści, że prawdopodobnie Węgrzy szykują się do inwazji na jego kraj - ponieważ wkrótce upływa termin paktu o nieagresji, a Król Węgier nie daje nadal odpowiedzi. Lekceważenie sobie naszego Sojusznika to był Wasz błąd, władco Węgier. :evil:
Właśnie ze względu na ową napiętą sytuację w relacjach polsko-węgierskich, Cesarz zdecydował się zerwać pakt o nieagresji z Węgrami.
Re: Ambasada Królestwa Węgier.
Nie było żadnych napiętych stosunków. Od czasu ostatniego konfliktu mamy do Polaków wielki szacunek i nie chcemy kolejnej zwady. Nie mieliśmy przy granicy z Polską żadnego oddziału szturmowego. Same garnizony. Ale to już pewnie wiecie. Wielu szpiegów skończyło na szubienicy. Niestety pewnie nie wszyscy.
Poza tym nasza sytuacja wcale nie jest rozpaczliwa. Mamy tyle złota że moglibyśmy kupić całą waszą armię. Ale wolimy ją wyrżnąć. Żołnierzom poza doskonałym rynsztunkiem przyda się trochę ruchu i treningu.
Re: Ambasada Królestwa Węgier.
Traktujemy te słowa jako wypowiedzenie nam wojny.
[na marginesie - zaatakowałeś już, w tej turze którą teraz robiłeś, czy nie atakowałeś i formalnie nadal jest pokój :?:]
Re: Ambasada Królestwa Węgier.
Zdawałoby się, że możni Wenecji nigdy nie zdecydują co zrobić wobec tak nieszczęśliwego konfliktu, lecz przybył posłaniec od samego Doży, przebywającego w Egipcie, który twardo zadecydował, że Republika Wenecji opowie się po stronie Cesarstwa. Chociaż ich intencje w tym konflikcie mogą wzbudzać wątpliwość, to gdyby nie żywność dostarczana przez Bizancjum dla weneckich wojsk w Egipcie już dawno pomarliby z głodu, a kampania zakończyłaby się niepowodzeniem.
Przybywamy z ofertą podpisania pona na czas nieokreślony i żywimy nadzieję, że konflikt nie zakończy się tragicznie.
Re: Ambasada Królestwa Węgier.
Do uszu Cesarza doszły informacje jako Węgierki władca, pierwszy zaatakował Bizantyjczyków. Zatem zgodnie z prawami tego świata:
Cytat:
Jeśli państwo, z którym łączy nas pakt o nieagresji/sojusz zaatakuje naszego sojusznika, wypowiemy mu układ i chcemy je zaatakować, możemy to uczynić po wykonaniu 1/2 tur bez atakowania tego państwa.
wypowiadamy wam sojusz z 2 turowym okresem przejściowym. Możecie się spodziewać naszych wojsk.
Re: Ambasada Królestwa Węgier.
jako państwo całkiem neutralne spluwam na takie podłe czyny!! Węgierski władco macie naszą całkowitą sympatię..a władcy którzy tak łatwo opuszczają swojego sojusznika są dla nas niczym więcej jak zwykłymi hienami bez honoru.
tako rzecze Zacharald
lepiej przepaść w odmętach historii niż się tak upodlić Prawda jednak nie zginie..a Bizancjum zawsze pozostanie w księgach wikingów jako prowodyr w tym konflikcie
Re: Ambasada Królestwa Węgier.
Cytat:
a Bizancjum zawsze pozostanie w księgach wikingów jako prowodyr w tym konflikcie
Bóg i historia nam świadkiem, że to wojska Węgier pierwsze sięgnęły po śmiertelne ostrze. Pokojowe rozwiązanie tego konfliktu było możliwe, wystarczyło oddać Cesarzowi co cesarskie. Na wskroś grecko-prawosławne miasto Sardykę, którego mieszkańcy wiernie służyli Cesarzowi, a którego oddanie Węgrzy wymusili na nas w zamian za pokój, gdy walczyliliśmy z Turkami w imię wiary chrześcijańskiej. To było ultimatum wobec bezbronnego sąsiada.
Cesarz z ciężkim sercem oddawał wtedy miasto w niewolę węgierską...
==================================
[PS: W zakładce "Dyplomacja" jest stan wojny między Węgrami a Bizancjum - więc Nihilus musiał w tej turze mnie zatakować.]
Re: Ambasada Królestwa Węgier.
Wobec postawy Króla Węgier do naszego sojusznika- Bizancjum, król Polski nie ma innego wyboru jak wkroczyć na wojenną ścieżkę z Węgrami!
Re: Ambasada Królestwa Węgier.
Cytat:
Zdawałoby się, że możni Wenecji nigdy nie zdecydują co zrobić wobec tak nieszczęśliwego konfliktu, lecz przybył posłaniec od samego Doży, przebywającego w Egipcie, który twardo zadecydował, że Republika Wenecji opowie się po stronie Cesarstwa. Chociaż ich intencje w tym konflikcie mogą wzbudzać wątpliwość, to gdyby nie żywność dostarczana przez Bizancjum dla weneckich wojsk w Egipcie już dawno pomarliby z głodu, a kampania zakończyłaby się niepowodzeniem.
Przybywamy z ofertą podpisania pona na czas nieokreślony i żywimy nadzieję, że konflikt nie zakończy się tragicznie.
Gardzimy wami. Tak jak wy wzgardziliście pamięcią o pomocy jaką udzieliły wam Węgry na początku wojny z HRE.
Cytat:
Do uszu Cesarza doszły informacje jako Węgierki władca, pierwszy zaatakował Bizantyjczyków. Zatem zgodnie z prawami tego świata:
Jeśli państwo, z którym łączy nas pakt o nieagresji/sojusz zaatakuje naszego sojusznika, wypowiemy mu układ i chcemy je zaatakować, możemy to uczynić po wykonaniu 1/2 tur bez atakowania tego państwa.
wypowiadamy wam sojusz z 2 turowym okresem przejściowym. Możecie się spodziewać naszych wojsk.
Nie róbcie z wszystkich obecnych tu ambasadorów durniów. Wy wypowiedzieliście pona, gromadziliście wojska od dawna na granicy. Nie mieliśmy żadnych wrogich zamiarów. Ba! Nie mieliśmy nawet armii. Skupiliśmy się na handlu. Pogoniliśmy waszą flotę bo i tak byście nas zaatakowali, nie róbcie z siebie bezbronnych niewiniątek które zostały zaatakowane przez Molocha.
Cytat:
jako państwo całkiem neutralne spluwam na takie podłe czyny!! Węgierski władco macie naszą całkowitą sympatię..a władcy którzy tak łatwo opuszczają swojego sojusznika są dla nas niczym więcej jak zwykłymi hienami bez honoru.
tako rzecze Zacharald
lepiej przepaść w odmętach historii niż się tak upodlić Prawda jednak nie zginie..a Bizancjum zawsze pozostanie w księgach wikingów jako prowodyr w tym konflikcie
Dziękujemy za poparcie, jednak chyba nie na wiele się przyda. Zostaliśmy zaatakowani ze wszech stron a sojusznicy z którymi niegdyś walczyliśmy ramię w ramię wzgardzili nami w najpodlejszy sposób. Prosimy byście zachowali pamieć o Węgrach, cokolwiek ich czeka.
Cytat:
Wobec postawy Króla Węgier do naszego sojusznika- Bizancjum, król Polski nie ma innego wyboru jak wkroczyć na wojenną ścieżkę z Węgrami!
Jesteście psami. Bizantyjkimi kundlami, zdradzieckimi knurami. Te 2 amie wcale nie był przygotowywane od dawna. Pospolite ruszenie kurwa!