Polecam Malazańską Księge Poległych, tym bardziej że niedługo powinien ukazać się ostatni, dziesiąty tom tej epickiej sagi.
Wersja do druku
Polecam Malazańską Księge Poległych, tym bardziej że niedługo powinien ukazać się ostatni, dziesiąty tom tej epickiej sagi.
Fakt,bardzo dobra pozycja, niektórzy uważają że nawet lepsza, jest Cooka Glena - Czarna KompaniaCytat:
Malazańską Księge Poległych
A o czym to jest? Tak w skrócie...
Wielkie dzięki Eutyches i Asuryan za pozycje książkowe. Zaraz przeszukam sieć w poszukiwaniu gdzie kupić :)
MvC, dzięki, ale już przeczytałem :P. Gorąco polecam, bo sporo się dzieje. Tylko jeden wątek mnie lekko zawiódł, ale nie będę Wam palił przyjemności z czytania :)Cytat:
Zamieszczone przez Martin von Carstein
A to ty już dorwałeś wersję on-line. :P Ja tam wykazałem się silną wolą i czekam na książkową, która ma się ukazać dopiero 10 XI. Na półce fajnie wygląda. :)
Obecnie czytam SF, świat Warhammera 40k, Komisarz Gaunt. Nic niezwykłego, ale fajnie wykreowane postacie. Major Rawne rządzi. :D
Kupiłem książkę, ponad 900 stron :) w empiku była. Dałem za to jakieś 50 zł, bo w promocji. Wydanie o wiele lepsze niż te nasze i nie dzielą sztucznie jak u nas.Cytat:
Zamieszczone przez Martin von Carstein
Ogólnie to jestem ciekaw jak będzie wyglądać porównanie cenowe wydanie polskie vs. angielskie ;)
Co do Feista, to jest jego nowa poawieść dziejąca się po wojnie z Wężowym ludem, pierwszy tom juz przeczytałem, czekam na kolejny. Tytuł nowej sagi sprawdzę w domu, to podam go dokładnie po południu. Kontynuacja przygód Puga i innych. Ale wiekszośc bohaterów znanych z sagi o wojnie z wężowym ludem juz nie żyje, niestety. :mrgreen: Chętnie bym poznał ich dalsze losy.
Edit: Chyba muszę zainwestować w sagę Martina, serial super, widzę, że generalnie saga ma dobre opinie.
Nie wiem o Szlachetny Sympatyku Fantastyki, czy chodzi ci o Księgę ...czy też o Czarną Kampanię...Cytat:
Zamieszczone przez Martin von Carstein
Dużo opisów tychże serii jest w necie, i dosyć wiernie oddają prawdę...Językowo się różnią, tam z pkt. widzenia trzeciej osoby, ale Glen Cook podobnie jak w swojej serii o Detektywie Garrecie, pisze z pkt widzenia pierwszej osoby, językiem soczystym, bez zbytniego popadania w dłużyzny opisowe, świat jest różnorodny, ale w przeciwieństwie do innych Universum nie ma biało- czarnych postaci itp...
Ja swoją przygodę z Glen Cookiem zaczynałem od Detektywa Garreta, i nie żałuję tych nie przespanych nocy, i tobie też zasugerowałbym taką kolejność :D ....Napisał jeszcze Imperium Grozy, mocna i specyficzna rzecz....
pozdrawiam
Najlepsza fantastyka jaką czytałem to zdecydowanie tetralogia Dana Simmonsa Hyperion. Mogę za udane również wymienić Sagę Martina Pieśń lodu i ognia (chociaż nie wiem czy dożyjemy jej zakończenia) oraz książki o Czarnej Kompanii Glena Cooka(szczególnie pierwsze dwie).
Wielkie dzięki Asuryan. Skorzystałem z Twojej porady (strasznie zaintrygował mnie tytuł sagi) i właśnie dzisiaj odebrałem z empiku pierwszy tom :). Właśnie zgłębiam się w kolejne strony :)Cytat:
Zamieszczone przez Asuryan