Hasan
A więc to jest ten Twój ryzykowny plan? Oby się kolejną jatką nie zakończył - powiedział do druida, następnie zastygł z ręką na mieczu, bacznie obserwując reakcję oddziału na słowa druida.
Wersja do druku
Hasan
A więc to jest ten Twój ryzykowny plan? Oby się kolejną jatką nie zakończył - powiedział do druida, następnie zastygł z ręką na mieczu, bacznie obserwując reakcję oddziału na słowa druida.
Haakon
Dobry układ - powiedział, szepcząc jej do ucha.
Vira
Szarpnęła Haakonem i przystawiła mu szablę do torsu, w razie czego będąc w gotowości by rozerwać sznur a ręką przytrzymała szyję. Tylko się nie ruszaj hehe.
Haakon
W porządku. Czeka z niecierpliwością.
Dowódca patrolu
Chyba zostaniemy strażnikami karawan, lub niektórzy najemnikami. Najstarsi zrezygnują ze służby.
Angus
Ech, konkurencja dla nas się zatem szykuje. Trzeba będzie obniżyć stawkę, lub gdzie indziej się wynieść.
Vira
Eee, nic nie rozumiem... Rzuciła szablą w piach by się wbiła i usiadła obok niej, maga puszczając.
Kielon
Ot udają, że nie zrozumieli, pytam jasno zdradzicie obecnego emira na rzecz potomka obalonej dynastii?
Angus
Druid uczynił szybki gest różdżką i zniknął po słowach krasnoluda. Odszedł kilka kroków na bok, po czym zaczął się koncentrować na odzyskaniu mocy.
Mehir
Zdradzą czy nie co z magiem robim?
Kielon
A rzuciłeś tym orenem? Ja bym Go uwolnił, może się przyda jak nie zdradzą hehe
Techniczny:
Właśnie MG co wyszło z tego orena?;D
Orzeł wyszedł (MG).
Vira
Kij z orenem panowie, Haakon obiecał że nam obiad postawi i piwo na popitkę. A że myśmy są zacni podróznicy strudzeni walkami, z chęcią skorzystamy, czyż nie? Puściła oczko do kompanii z głupkowatym uśmieszkiem.
Kielon
Niech Mehir decyduje, widać że nie w sosie to jak maga zaszlachtuje to może humor Mu wróci, choć obiadem i darmowym piwem bym nie pogardził
Mehir
Coz, nie będę dzialał wbrew Hanzie, dlatego spytam; Veroniko co Ty sądzisz, zdanie Kielona znam.
Haakon
Przygląda się w międzyczasie karawanie, a raczej tego co z niej zostało oraz ciałom na polu bitwy. Ma nadzieję, że część jego ekwipunku nadal jest gdzieś w pobliżu. Pamięta, iż najważniejszy z nich zagarnął część jego zapasów jak pieniądze, żywność, mikstury i sztylet. Przy nim zostały tylko jego notatki oraz jego prywatny dziennik, który leży w jego torbie obok niego. Jeśli nie to będzie musiał użyć gdzieś w karczmie dosyć drastycznych działań, aby postawić im to piwo i wyżerkę...
Krasnoludzie mówisz do żołnierzy Emira, na razie nas nie zwolniono, może to plotki.
I o jakiej obalonej dynastii mówisz, obecny emir wybił wszystkich mających związki z poprzednią dynastią, nawet dalekich krewnych poprzedniej dynastii, tak tu każdy nowy władca czyni.
Kim Wy jesteście?
Techniczny
Ok połowę kasy odzyskałeś, i resztę tego co wymieniłeś Magu, chyba, że cię Mehir lub ktoś inny zabił jednak. No to krasnolud spalił waszą misję incognito. :cool:
Vira
Wyciągnęła szablę z piachu i krzyknęła do żołnierzy - któż wam tych bzdur nagadał! Służycie uzurpatorowi, nie zaś prawowitemu emirowi! Hasanie, przemów proszę, przemów kompanie!
Kielon
Plotki czy nie, a za Szkarłatnym Generałem pójdziecie, czy trzęsiportki z was?
Techniczny
Oj tam incognito, co będę się w gierki bawił jak reszta gadać nie chciałaxD
Isterin
W myślach No to tajemnica poszła się pieprzyć.
Dowódca patrolu
Mówicie o wielkim wezyrze Hazifie Al-Amarina ? On umarł dawno temu.
Techniczny
Znikam na dziś.
Angus
Gdy odzyskał całą moc ujawnił się z boku patrolu mówiąc admirał floty Al-Haikk nie umarł, właśnie z dżungli Yoruba z nami do swego kraju wraca wskazał ręką generała.
Hasan
A dynastia wcale nie wyginęła, prawowity potomek poprzedniego Emira ocalał z pogromu i szykuje się do odzyskania należnego mu tronu. Czy pomożecie nam w obaleniu uzurpatora,czy też dalej chcecie czekać na jego kaprysy? Ktoś kto chce się z nomadami układać i hańbi wszystkie dotychczasowe osiągnięcia naszego wspaniałego ludu na tron nie zasługuje! - mówił ze wzbierającą adrenaliną,kolejne słowa wypowiadał coraz głośniej a ostatnie zwroty niemal wykrzyczał do oniemiałych żołnierzy.
Vira
Walczyć żołnierze! Słuchajcie mego towarzysza i walczcie, jesteście to winni swemu krajowi!
Haakon
Słyszy całą rozmowę i już wie co mu "grozi" jeśli dołączy do ich ekipy. Będzie się bawił w rebelianta, wyzwoliciela... Z jednej strony całkiem ciekawa wizja dla niego, z drugiej może zginąć przy tym przewrocie, ba, nawet nie wiadomo czy im się uda to zrobić. Siedzi zamyślony i myśli o tym wszystkim, jednocześnie słuchając o czym oni tam dalej rozmawiają.
Mehir
Przewrócił oczami i splunął po czym rzekł po Nilfgaardzku - zęby bolą od tego patosu.
Generał
Prowadźcie do waszego dowódcy, obecny tu Hasan udowodni mu, że syn poprzedniego Emira żyje.
Dowódca patrolu
Dobrze ocaliliście nas, porozmawiać zawsze można. Ruszajcie z nami do garnizonu jak taka Wasza wola.
Techniczny
Pytanie czy to robicie, jedziecie z nimi z waszą karawaną? Jak coś pójdzie źle capną Was, ale maci szanse coś zdziałać, jeśli ich zlikwidują, jako jednostkę, Straż Pustyni znaczy.
Kielon do hanzy
Dobra niech ktoś rozpakuje Pakuneczek, niech sam łazi, nie zamierzam Go nosić
Spoglądając na Generała
To jak idziemy w gościnę?
Vira
Podrzuciła szablę i uchwyciwszy ją, szybkim cięciem, które przeszło magowi przed nosem, rozcięła sznur.
Hasan
Ruszajmy zatem, dajcie jednak wpierw słowo honoru, że jeśli do sprawy dołączyć jednak nie zechcecie, pozwolicie nam odejść wolno żadnych przeszkód nam w tym nie czyniąc.
Techniczny
Dowody? Gulp.
Haakon
Wstał, rozprostował mięśnie i zaczął zbierać i szukać swojego ekwipunku. Po chwili zebrał już połowe, jednak nie ma pojęcia gdzie znajduje się reszta z jego rzeczy. Zawiedziony myśli, że ich "przywódca" karawany uciekł. Staje przed wszystkimi i czeka na dalszy ciąg wydarzeń. Z tego co znalazł było nieco złota i jakieś 2 mikstury oraz jego osobiste zapiski.
Kielon
Klepnął mocarnie w plecy rozwiązanego maga No i jak tam Pakuneczek, pozwolisz że będę się tak do Ciebie zwracał dopóty się nie wykażesz co? Gotowy na mały przewrocik hehe
Haakon
Taaa... Odpowiedział niezadowolony.
Vira
Pakuneczek - kobieta wybuchła śmiechem - trafne mu miano nadałeś Kielonie jak tak pomyśleć.
Haakon
Po cichu wymówił jakieś słowa i delikatnie podniósł dłoń do góry, wtem trochę piachu obok Viry podniosło się i wylądowało na jej twarzy. Patrzy na reakcję i udaje, że to nie jego sprawka, ale w duchu śmieje się z niej. Uzył zaklęcia telekinezy.
Vira
O kurwa! Który to, no który?! Rozglądała się po wszystkich wymachując szablą w powietrzu.
Mehir
A tobie co? Gorzej? i dlaczego do kurwy nędzy rozcięłaś mu więzy?
Haakon
Śmieje się w duchu, fizycznie ma na sobie dalej kamienną twarz. Zastanawia się co mu teraz zrobi jak się połapie, że to on.
Angus:
Podniósł uwolnionego maga dwa metry w górę i dopiero czar zwolnił. Nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe warknął a szczególnie mej narzeczonej.
Isterin
W myślach A te co wyrabiają..