Bez przesady gdyż stosunek liderów do liderek wynosi jakieś 2/1:
http://civilization.wikia.com/wiki/Civilization_VI
************************************
Ponad godzinny gameplay z "Rise and fall":
https://www.youtube.com/watch?v=YzZw50ZsfpM&t=282s
Wersja do druku
Bez przesady gdyż stosunek liderów do liderek wynosi jakieś 2/1:
http://civilization.wikia.com/wiki/Civilization_VI
************************************
Ponad godzinny gameplay z "Rise and fall":
https://www.youtube.com/watch?v=YzZw50ZsfpM&t=282s
Jak dobrze pamiętam to nie licząc civek z dodatku, kobiety stanowiły jakieś 35%.
Tej frakcji chyba każdy się spodziewał:Mongołowie
https://www.civilization.com/news/en...leads-mongolia
Ja się w sumie nie spodziewałem, że tak szybko dali kolejną "hordę". Trochę smutno że dostajemy znowu Czyngis-chana...
Ha! A jednak! Tak coś czułem po trailerze i konnej łuczniczce. Choć faktycznie mogli zmienić im lidera,o tyle dobrze że to nie kolejna kobieta wzięta z kosmosu :rolleyes:.
Rozwiązaniem byłoby danie po parze na każdą nację. Wtedy to gracz decydowałby, czy chce grać chłopcem, czy dziewczynką;) Chociaż w przypadku, w tak "niepoprawnej" nacji jak Mongołowie byłoby trudno znaleźć odpowiednią...
Mnie irytuje, że w kolejnej odsłonie Cywilizacji, nie doczekamy się nacji żydowskiej... Co to u licha jest? Takie Kongo jest, Nubia jest, a Żydów nie ma... Mamy do czynienia z selektywną politpoprawnością?:rolleyes:
Jest drugi (męski) lider dla Indii:
https://www.civilization.com/news/en...ta-leads-india
W końcu ktoś inny niż Ghandi ^^
No ale może już wystarczy tych azjatyckich frakcji i czas skoczyć na drugi koniec Pacyfiku po jakieś nacje z Ameryk (USA,Brazylia i Mexicas to jednak za mało)?
Pîhtokahanapiwiyin (Poundmaker) - wódz Indian - wkracza do Civilization VI w dodatku Rise & Fall
A to miła niespodzianka gdyż spodziewałem się Tecumseh lub Sequoyah ewentualnie Siedzącego Byka.
Nigdy nie przepadałem za nacjami indian z ameryki północnej choć trzeba przyznać,że brakowało ich przedstawiciela i miło,że przy okazji jest to szczep,którego jeszcze nie widzieliśmy w serii. Mimo to mam nadzieję,że to ostatni ich reprezentant,jest wiele cywilizacji,które osiągnęły niewyobrażalnie więcej a dalej ich w grze nie mamy.
Ja nawet nie wiem co to za człowiek? I co to za plemię?
Ale przyznaje się bez bicia że nigdy nie interesowałem się historią tej górnej ameryki, bo dla mnie jest bardzo smutna.
Poundmaker mówiąc niewykle lakonicznie był bardziej politykiem aniżeli wojownikiem:
http://www.biographi.ca/en/bio/pitik...wiyin_11E.html
Zaś co do plemienia z którego się wywodził oto garść informacji:
http://www.indianie.info/viewtopic.php?f=41&t=173
http://www.indianie.info/viewtopic.php?f=41&t=1059
http://www.indianie.info/viewtopic.php?f=41&t=50
Jednak niektórzy mogą sobie kojarzyć Indian Cree z Drugą Wojną Światową i pewnym szyfrem:
http://gosc.pl/doc/2614669.Indianski...zlamali-Niemcy
Przecież Kree to tacy milutcy niebiescy kosmici z Hali :]
https://lowcygier.pl/bundle/zapowied...thly-bundle-2/ Jak ktoś nie ma Civki VI i dodatków - bundle ratuje sytuację ;)
41zł za civke VI i dwa dodatki? BIORĘ!
Ano i jest kolejna frakcja.Tym razem Gruzja
https://www.civilization.com/news/en...-leads-georgia
Gruzji to się chyba nie spodziewali nawet najstarsi indianie ;]
Bardzo ciekawa nacja,dziwi mnie tylko to że trafili do gry przed Bizancjum ale zawsze to kolejny powiew świeżości. Nie podobają mi się tylko ich cechy unikalne ale i tak nimi zagram dla samej muzyki .Tylko czy gruzini nie mają białego koloru skóry? Ekspertem nie jestem ale coś mi tu trąci u Tamary moją ukochaną polityczną poprawnością,Wilhelmina też ma dość intensywną "opaleniznę". Ale może jestem po prostu przewrażliwiony na tym punkcie po ostatnich popisach SJW,w tym dania roli Achillesa czarnemu aktorowi ;).
Co do samej gry to też skorzystałem z oferty Humble Bundle i w końcu kupiłem szóstkę. Z każdą godziną gry wrażenia stawały się coraz bardziej pozytywne i po oswojeniu się ze zmianami oceniam tą część na co najmniej 7,5/10,wciąż 5 jest lepsza ale biorąc pod uwagę jak dużo wnoszą dodatki do Civek jestem pewien że z czasem szóstka jest w stanie jej dorównać a być może nawet przebić. Nie podoba mi się jedynie system budowania dróg oraz znikający robotnicy,mało przejrzyste są też typy zwycięstw,na przykład gdy grałem Grecją,gra postraszyła mnie że Norwegowie są o krok od zwycięstwa kulturowego,mimo iż byli na szarym końcu a moje państwo absolutnie dominowało na tym polu i zajmowało pierwszą pozycję w klasyfikacji z dużą przewagą nad resztą. Nie do końca rozgryzłem jeszcze system budowania dystryktów ale mimo wszystko jest to ciekawa zmiana i dodaje więcej głębi rozgrywce. Samo AI wcale nie jest takie tragiczne jak niektórzy straszą także jeśli ktoś się waha to niech da szansę bo za 41 złotych grzech nie spróbować :).
Filmik z mechanikami.
https://www.youtube.com/watch?v=h31myLyc_qk
Robert Bruce, król Szkocji:
http://steamcommunity.com/games/2890...05073038694098
W sumie fajnie, choć wolałbym w unikatowych jednostkach szkockich górali z mieczami i puklerzami.
Trochę szkoda że nie dali Icenów pod przywództwem Boudica ale lepszy Robert Bruce aniżeli William Wallace.
Nacja i władca ok, ale ta jednostka...
Fajnie że w nowym dodatku Indie dostają Ćandraguptę (pa, pa nuklearny Gandhi hehe). Cieszę się też, że wreszcie dochodzi Mongolia, którą zawsze lubiłem. Ale gdyby kiedykolwiek chcieli dodawać jeszcze trzecią cywilizację stepową do kompletu Scytia i Mongolia, to mam nadzieję że będzie to ktoś inny niż Hunowie - bardzo liczę na Timurydów.
Są, wraz z Ormianami, jakby lekko ciemniejsi od nas, ale Tamara tak aż źle przecież nie wygląda.
Pograłem trochę więcej i doszedł kolejny minus tej gry. Mianowicie potworny nerf cudów świata. Teraz nie dość że zajmują osobne pola i wymagają specjalnych warunków do wybudowania to jeszcze w przeważającej większości przypadków są po prostu słabsze i nie zapewniają jakichś oszałamiających bonusów. Porady odnośnie gry też mile widziane bo na 5 poziomie trudności AI dostaje takie bonusy że nie potrafię go dogonić. Mam też wrażenie,że gra bardziej promuje podbijanie wszystkiego co się rusza bo zwycięstwo naukowe również dostało bardzo dużego nerfa a kulturowe czy religijne na większych mapach jest katorżniczą pracą.
Dla mnie wygląda bardziej jak hinduska/iranka niż gruzinka. Wilhelmina też musiała spędzać wiele czasu na opalaniu ;).Cytat:
Są, wraz z Ormianami, jakby lekko ciemniejsi od nas, ale Tamara tak aż źle przecież nie wygląda.
http://static.newworldencyclopedia.o...elmina1898.jpg
https://upload.wikimedia.org/wikiped...mar_fresco.jpg
Lepsza Civ 5, niestety.
W zasadzie dzięki własnej ekspansji automatycznie powiększasz dystans nad pozostałymi frakcjami w dziedzinach zwycięstwa naukowego oraz kulturowego.Religijny sukces w rozgrywce to osobna bajka.Szczerze jeszcze nie udało mi się wygrać z wszystkimi czterema dziedzinami jednocześnie ale to raczej z mego wyboru gdyż do kwestii wiary podchodzę jako do ostatniej.
Tak,tylko problem jest taki,że w Civ 5 budowałem 3-5 miast,w dobrych lokalizacjach i rozwijałem je do poziomu metropolii spokojnie sobie radząc na 5 poziomie trudności. Natomiast Civ 6 zmusza albo do stawiania jednego miasta po drugim,albo tak jak już pisałem,do podbijania wszystkiego co się rusza. Zadziwiające jest też to,jak państwa-miasta spamują jednostkami. Na porządku dziennym jest widok takiego państewka z 8-10 jednostkami. Coś tu chyba jest nie tak ;). Ogólnie to na ten moment piątka jest dwie klasy lepsza,liczę na to,że dodatki poprawią sytuację choć problemu cudów świata,systemu dróg,robotników oraz wymuszania ekspansji obawiam się że nie rozwiążą.
Być może główną przyczyną jest Twoje przyzwyczajenie do "upychania" w jednym mieście lub kilku wszystkiego co się da co w najnowszej odsłonie Civilization VI już nie ma miejsca dzięki dystryktom.Musisz brać pod uwagę rzeźbę terenu oraz surowce/bogactwa naturalne dostępne w lokalizacji danej osady i pod tym kątem także budować w niej odpowiednie dzielnice a co za tym idzie także wpływ na postęp badań naukowych,kulturowych oraz religijnych.
Staraj się żeby badania zazębiały się z rozwojem Twoich miast dzięki czemu dostaniesz przyśpieszenia w pewnych dziedzinach (np.liczba jednostek strzelniczych,morskich lub specjalnych dzielnic).Owszem liczba akcji budowniczych jest ograniczona lecz dzięki Kartom Doktryn możesz je zwiększyć a po za tym wraz z rozwojem nabywasz możliwość ich szybszego rekrutowania.Z drugiej strony zawsze to jest jakieś utrudnienie dla gracza dzięki któremu musi pomyśleć zanim coś wybuduje rękami budowniczych.Polecam się skupić się na surowcach naturalnych i materiałach luksusowych.
Fakt że miasta-państwa dość szybko rozbudowują swoje armie i dlatego warto jest je wykorzystać we wczesnych podbojach gdyż wówczas jeszcze nie są nam naliczane punkty karne za wszczynanie wojny.
Co do dróg to grając Rzymem już tego problemu nie masz.Sam jednak wolę powoli budować infrastrukturę przy pomocy kupców oraz inżynierów co zajmuje trochę czasu a także absorbuje własne oddziały ale w ostatecznym rozrachunku daje jakąś tam satysfakcję.
O boostach do technologii i zwiększaniu wydajności robotników wiem ale to nie rozwiązuje tych problemów. Problem w tym,że teraz trzeba spamować miastami bo nie zwiększono ilości heksów na mapie a wiele z nich trzeba poświęcić na dystrykty. Dla mnie coś tu mocno zaszwankowało. AI też jest dużo gorzej zaprojektowane bo jest niezwykle zawzięte na gracza. Bez konsekwencji używa opcji wojny z zaskoczenia a jak gracz się odgryzie to cały świat(!) będzie mu to pamiętać przez tysiąc lat albo i dłużej. Zawsze też się znajdzie jakiś powód potępienia,a to flota za słaba,a to kultura,a to masz to czego ja nie mam,a to budujesz za dużo miast a to za mało,jesteś agresorem/mięczakiem który nie walczy a nawet jak się skończy ta absurdalnie długa lista powodów to AI potrafi mnie potępić bo...Mnie nie lubi,genialne :P.
Ja z tym potępieniem mojej cywilizacji poprzez inne frakcje się tak przejmuję jak ekskomuniką Papieża w Medieval II .Kładę nacisk na jak najszybsze odkrycie prochu strzelniczego a potem im pokazuję jak wygląda moja definicja potępienia :devil:.
Tak tylko ,że przez to gra staje się wypaczeniem cywilizacji. Ja chcę grać agresywnie kiedy to jest mój wybór a nie dlatego bo mechanika rozgrywki zmusza mnie do wyścigu szczurów o ziemię i zakładania miast gdzie popadnie...Cóż,przynajmniej dzięki dłuższej przygodzie z Civ 6 na spokojnie mogę poczekać na dodatek i kupię go jak wpadnie na wyprzedaż w cenie 30-40 złotych :).
Jedno z czym się nie zgodzę, to że dystrykty i cudy w Civ VI są gorsze - też zawsze tak grałem, że miałem 3-5 miast super-hiper (tam też miałem skupione jakies 80% potencjału przemysłowego) i reszta na zasadzie, żeby mi się komp za blisko ze swoimi nie pobudował. Teraz jest to jednak sensownie zrobione, że w jednym mieście nie da się postawić wszystkich cudów świata.
Wybornie są Arukanie
Jest i kolejna frakcja.Tym razem będziemy mieć do swojej dyspozycji Zulusów
https://www.civilization.com/news/en...eads-the-zulu/
Czy wraz z Rise and Fall dochodzi jakieś FLC?
Nie.
Przed zainstalowaniem "Rise & Fall" polecam wyłączenie wszystkich modów oraz przeprowadzenie spójności plików.Dopiero potem możecie śmiało załadować dodatek i rozpocząć rozgrywkę.Wielu ludzi się żali że im mody nie działają zapominając że to modyfikacje mają się przystosować do gry a nie na odwrót.Zatem należy się uzbroić w cierpliwość i poczekać aż moderzy podrasują owoce swojej pracy a do tej pory grać na gołej podstawce.
P.S.Liderzy frakcji z dodatku są dostępni tylko w najnowszym DLC ale jednocześnie liderzy z podstawki są dostępni w "Rise & Fall".
Jak oceniacie dodatek? Warto kupić? Ja staram się wyłapać gdzieś za 80zł.