Mehir
Tyle już razem krwi przelaliśmy wrogiej... czemu mamy nie przelać własnej dla samych siebie? Tak, trzeba utrwalić to... Cintra-Nilfgaard-Mahakam jedna krew.
Wersja do druku
Mehir
Tyle już razem krwi przelaliśmy wrogiej... czemu mamy nie przelać własnej dla samych siebie? Tak, trzeba utrwalić to... Cintra-Nilfgaard-Mahakam jedna krew.
Haakon do Kielona:
Mag zamilknął po tym, gdy usłyszał rozmowę krasnoluda z dwojgiem innych. Nie chce się do tego wtrącać. Odsuwa się nieco od nich i nieco obserwuje sytuację trzymając swój kielich z winem w rękach.
Kielon
To już wiem co Mehir sądzi, a Ty Veroniko?
Veronika
Zaśmiała się w zakłopotaniu i uśmiechnęła nie dowierzając, gdyż niecodziennie ktoś mówi jej miłe słówka. Na sercu zrobiło się cieplej, kiedy usłyszała słowa Kielona, a dawno nie doświadczyła takiego uczucia. Od czasu kiedy Cintra upadła, a ona sama nie jest już komendantem jej sił obronnych - Hanza jest jej jedyną rodziną i przyjaciółmi. Starała się jednak opanować w sobie wybuch niecodziennej radość i jak na poważną kobietę przystało odpowiedzieć głosem, który nie będzie drgać od szalejących emocji. Choć ciężko jej to szło - Ja... ja... a co tam, przecież szmat drogi razem przeszliśmy! - aby nie zdradzić do końca swoich uczuć postanowiła skrócić wypowiedź do minimum i wychyliła resztę wspaniałego piwa.
Kielon
Ehh nie wiecie jak się cieszę, już od dawna jesteście Mi jak rodzina wzruszył się szczerze po czym do maga rzekł, jeśli pokochasz szlak i wspólną walkę też może kiedyś zawrzesz z kimś takie braterstwo
Techniczny
Na dziś znikam, rytuał jutro odprawimy, może w międzyczasie do 19 druid i zerikanka dotrą do zamtuzaxD
Angus:
Obudził Virę delikatnym pocałunkiem. Godzina minęła, tylko nie wiem co chcesz zwiedzać po nocy. Chyba że po kryjomu, tak jak proponowałem, w innej niż ludzka postaci.
Techniczny:
Druidowi i Zerrikance ktoś przeszkodził we wspólnej komnacie przynosząc te pozdrowienia? Bo jeśli nie, to zakładam że dość długi czas spędzili na okazywaniu sobie wzajemnych czułości. Później godzinna drzemka Viry, czyli pewno juz noc się zdążyła zrobić po Jej obudzeniu.
Od MG
Tym co zostali w pałacu nikt nie przeszkadza.
Haakon:
Być może kiedyś Kielonie, być może... - odpowiedział spokojnym i powolnym tonem. Zaskoczyła go ta sytuacja, nawet go trochę poruszyła w duchu, lecz fizycznie zachowuje kamienną twarz. No to teraz coś czuje, że być może nie wróci do pałacu dzisiaj trzeźwy...
Techniczny
A jak sprawa z moim pozwoleniem i badaniem cel? Czy jutro to ciągniemy?
Techniczny
Hasan uzyskał porozumienie na badanie celi w jakiej zginął generał Ambool.
Vira
Przecierając sobie dłonią ołzawione z pragnienia wypoczynku oczy, odrzekła cicho - na razie chcę się napić, później zobaczymy... Wstała, podpierając się o ramię narzeczonego i odziała się, szablę przypinając do pasa.