Cytat:
Oj Volomirze, Volomirze. Świetność Slayera to najlepsza świetność w jakimkolwiek podgatunku metalu, a zjebanego okresu oni nie mają (nie rozumiem wyjazdów na GHUA czy Diabolusa, fakt, że są to gorsze płyty ale nie zmienia to faktu, że są świetne), w porównaniu do Jamesa z ekipą, których 'zły' okres twórczości był okropny (S&M?! co to kuwa jest?! St. Anger to już w ogóle dno totalne, a za bębny to Ulricha powinni wywalić).
Reasumujac dobre i zle okres obu bandow i tak Meta wychodzi lepiej od slejera;)