Irytuje mnie piosenka metalowa, której tekst nadawałby się na spotkanie harcerzy przy ognisku albo koncert jakiejś polskiej gwiazdeczki(?) popu.. Szukam w metalu czegoś innego niż banałów o życiu. Metal to wojna, brud, nienawiść, szatan, walka, zło, energia, pier&^%$$ncie ( a wiadomo, że liczy sie pier.., pier..., pier.. ;) ). Tako rzecze ja nikt nie musi się z tym zgadzać.Cytat:
Limon napisał(a):
Czy nie jest to ckliwe? mi aż łza po policzku spływa gdy sobie pomyśle: "Nic na tej ziemi nie będzie zawsze...W głębi swojego serca będziesz żyć ponownie..". Wzruszyłem się.
A czy to źle że ckliwy?
Widzę, że dalej trwa odwieczna wojna o prymat między Slayerem i Metą xD. Mój głos w tej sprawie jest taki - do czarnego Meta wygrywa, później ( gdy ekipa Jamesa pokłóciła się z Satanem i ścięła włosy ) Slayer króluje.
IMO najlepszy metalowy walek z koncertu ever.Cytat:
