Charles de Tournemire
Wziął coś do jedzenia i picia zaczął jeść, lecz z umiarem, byleby zaspokoić głód. Nie tykał alkoholu, ponieważ nie wypada kapłanowi tego pić przy innych... Co innego ta malutka ilość wina w czasie mszy.
Wersja do druku
Charles de Tournemire
Wziął coś do jedzenia i picia zaczął jeść, lecz z umiarem, byleby zaspokoić głód. Nie tykał alkoholu, ponieważ nie wypada kapłanowi tego pić przy innych... Co innego ta malutka ilość wina w czasie mszy.
Spytko
Nie mogę zawieść króla, bo nigdy już nie będzie mi dane strzec Grobu Pańskiego. Podurnieli całkiem by prosto w samą paszczę lwu włazić, jam wyboru nie mam, ale reszta?
Zaczął w myślach zmawiać modlitwę, tak jak uczył go tatko, a nie klerycy:
Ojcze nasz, któryś jest w niebie
święć się imię Twoje;
przyjdź królestwo Twoje;
bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi;
chwały naszej rycerskiej daj nam dzisiaj;
i odpuść nam nasze winy,
jako że my nie odpuszczamy naszym winowajcom;
i nie wódź nas na pokuszenie;
ale nas zbaw od Złego.
Amen.
Gdy dalej rozmawialiście, nagle do sali rycerskiej wpadł niczym burza jakiś zbrojny w kolczudze i z mieczem u pasa, w lewej dłoni trzyma zakrwawioną, ciężką tarczę. Zdrada panie! Zdrada! Patrol, któren wyruszył do Ramli, a do którego żem należał, został napadnięty przez ludzi de Chatillona! Dziesięciu naszych legło na polu, słyszałem jak jeden ze zbrojnych księcia wykrzykiwał "zarżnąć wszystkich ludzi barona de Wigan!".
Roger uderzył pięścią w stół i spytał was - de Chatillon wiedział, dokąd się udajecie?!
Sir George Srogi
Mógł nas tylko widzieć jak odjeżdżamy, wiedzieć nie wiedział.
Surija
Chyba, że od konstabla wymógł mękami owe informacje, gdyż to konstabl nakazał Nam się tu udać
Katarin
Matko Przenajświętsza ! To jest nadzieja, że go nie ubili.
Spraw Panie widzieć go jeszcze żywym.
Charles de Tournemire
Może... A może czegoś nie zauważyliśmy podczas ucieczki, bracie.. Tylko jeden Bóg wie czemu i twych ludzi panie atakuje ten książę ... - odparł.
Spytko po łacinie
A prawiłem by natychmiast co koń wyskoczy z większymi siłami wracać po konstabla, toście mnie uciszali.
Może jeszcze tam krążą... Rozesłać patrole ale nie wdawać się w potyczkę ze zbrojnymi księcia, a wy za mną! Baron w gniew wpadł i powstał, zmierzając ku wyjściu z sali, uprzednio żonę ucałowywując i zostawiając ją pogrążoną w płaczu. Zaprowadzicie mnie tam, gdzie rzekomo konstabl poległ, może jeszcze nie jest za późno a de Chatillon wciąż jeździ po mych ziemiach.
Charles de Tournemire
A kto wiedział co książe zrobi, a kto wiedział, rycerzu... - po czym powstał i ruszył za baronem.