-
Alda
Wzdychała wiele razy od tych wszystkich pieszczot, kilka razy nawet zajęczała niegłośno, nie chcąc tłumić w sobie już więcej uczuć. Po chwili wstała w balii biorąc przyjaciółkę na ręce i wyniosła ją, usadzając na łożu, a następnie zabierając się za jej wycieranie kocem. By jednak podtrzymać jej podniecenie, wciąż zmysłowo ją pieściła i złożyła kilka pocałunków na jej sutkach...
-
Aurelia
Dyszała i jęczała coraz głośniej a swe dłonie położyła na włosach Aldy pieszcząc je delikatnie by po chwili zjechać dłoniami na jej kark i poczynając go rozmasowywać....
-
Alda
Usiadła obok Aurelii na łóżku obejmując ją pod pachą i delikatnie masując część jej piersi, jednocześnie na drugiej wciąż składając co chwila pocałunki, na przemian z całowaniem szyi. Jedną ręką też zaczęła masować ją po udzie.
-
Aurelia
Aldo kochasz mnie? - wydyszała pomiędzy tymi wszystkimi pieszczotami,sama zaś położyła dłoń na podbrzuszu przyjaciółki i poczęła powoli je masować odwzajemniając w tym czasie pocałunki na szyi i ustach Aldy....
-
Alda
Nie zadawaj głupich pytań, na które znasz odpowiedź - odparła patrząc w jej oczy i łącząc swe usta z jej w namiętnym pocałunku... O kurwa... Nie sądziłam... Nie sądziłam... Że kobiecie... Ale... To chyba moja jedyna szansa na szczęście, bez niej bym nie potrafiła... Pomyślała a w międzyczasie, nie przerywając pocałunku, jej dłoń delikatnie, jakby mimowolnie zsunęła się ku kobiecości Aurelii.
-
Aurelia
Ja Ciebie też Aldo - wydyszała kładąc swoją dłoń na jej i zjeżdżając nią do swojej kobiecości drugą zaś poczynając pieścić intymne miejsce ukochanej,w międzyczasie cały czas namiętnie ją całowała dokładając do pocałunków język....
-
Alda
Coraz większa błogość, coraz to większa rozkosz ogarniała jej zmysły i rozum... Westchnięcia, pomrukiwanie i jęki wydobywały się z niej co chwila. Całowała swoją... Ukochaną? W usta, po policzkach, piersiach, szyi... Jednocześnie najpierw delikatnie, a potem coraz to intensywniej oraz głębiej pieściła jej kobiecość.
-
Aurelia
Mimo że czuła że to się dzieje za szybko nie potrafiła się opanować,pieszczoty Aldy były tak cudowne i delikatne że ogarniało ją coraz większe pożądanie i rozkosz....,nawet nie zauważyła kiedy jej palce delikatnie przerwały błonę ukochanej a jej jęk gdy to zrobiła wzięła za kolejny przejaw rozkoszy.....
-
Alda
Całkowita rozkosz ją ogarnęła, wydała z siebie głośny, długi jęk... Jednocześnie do podobnego stanu doprowadzając przyjaciółkę. Ciężko dysząc, uświadomiła sobie że już nie jest dziewicą... Chwyciła dłoń Aurelii z zakrwawionymi palcami, oraz ją ucałowała.
-
Aurelia
Zajęczała głośno,dawno nie przeżyła takiej rozkoszy jaką dziś dały sobie z Aldą....,jednak gdy zobaczyła krew na swej dłoni momentalnie otrzeźwiała i spojrzała na nią przestraszona mówiąc z przejęciem - Aldo co-co ja Ci zrobiłam? Co myśmy uczyniły? To.....to za szybko....