Alda
Przywróciłaś sens mojemu życiu - odparła jej i przytuliła mocno.
Wersja do druku
Alda
Przywróciłaś sens mojemu życiu - odparła jej i przytuliła mocno.
Aurelia
Rozpłakała się z emocji i ze wzruszenia także przytulając swoją....Aldę....
Alda
Nie płacz... Wyszeptała ale sama uroniła kilka łez i obejmując Aurelię, ułożyła ją wygodnie na łóżku, okrywając kołdrą, a następnie dłoń kładąc na jej czole. Ja pierdole, narzeczonego miałam... Tyle czasu byliśmy razem... Ją znam niespełna dwa tygodnie i już dziewictwo poszło w pizdu.
Aurelia
Dawno nikt nie był dla mnie tak dobry,czuły i troskliwy jak Ty....kochanie - wyznała całując ją w usta tym razem delikatnie i czule wtulając się w nią i bardzo mocno obejmując i opasując nogą.....
Alda
Uśmiechnęła się tylko do niej i szepnęła - śpij dobrze królewno... Utuliła ją mocno do siebie mrużąc oczy.
Aurelia
Nagle wstała,delikatnie uwalniając się z objęć,podeszła do balii z wodą i opłukała swoje ciało wraz z ręką po czym zaczęła grzebać w jukach by po chwili wyciągnąć suknię i swoją biżuterię,chlipnęła i zapytała z uśmiechem - Pomożesz mi się ubrać?
Alda
Jakie to piękne... Powiedziała będąc pod wrażeniem sukni oraz biżuterii. Zaraz też wstała i zaczęła pomagać ukochanej zakładać suknię.
Aurelia
Gdy skończyły stanęła przed Aldą,okręcając się w miejscu i pytając - I....jak Ci się podobam?
Alda
Chwilka - odrzekła i ze swoich tobołków wyjęła swój diadem, po czym założyła go na głowę Aurelii, mówiąc - ślicznie... Jej ton cały czas był bardzo łagodny, bowiem zaczęła być bardzo delikatna, a dawna gorycz jakoby z niej uleciała... Na jak tylko długo?
Aurelia
Podeszła do Aldy i pocałowała ją w usta,delikatnie kładąc dłoń przy jej kobiecości i mówiąc - Teraz może Ty przymierz a potem....,sama wiesz....