Tak na wstępie chciałem odnieść się do tej kontrowersji wokół Aleksandra zwanego Wielkim. Na podstawie dostepnych materiałów określenie jego orientacji seksualnej jest niemożliwe. Źródła dostarczają nam argumentów na jego możliwe heteroseksualne i homoseksualne preferencje, a razem na biseksualne. Można jedynie spekulować.
Temat się rozwija :lol:
Na większość treści z ostatnich paru stron mimo że miałbym swoje trzy grosze nie nawiąże, bo mam trochę tego watku dość ;-)
Cytat:
Zamieszczone przez Idill’a (MZ)
…gdzie należy wywnioskować albo, biseksualizm jest czymś 'popularniejszym'…
Niewykluczone, gdzieś się nawet spotkałem z opinią, że większość ludzi wykazuje skłonności biseksualne w różnym natężeniu, przy czym preferuje bardziej jedną z płci. Stąd też myślę, że w kwestii tych więzień raczej należy mówić o jakimś przejawie biseksualizmu.
Cytat:
Zamieszczone przez Dagorad
No ale przecież z tego co mi wiadomo samice nie mają potrzeby rozładowania napięcia seksualnego mogą żyć w celibacie całe życie i nic
No nie wiem ;-)
Cytat:
Zamieszczone przez Dagorad
… to o czym świadczy sex z dmuchaną lalą?
A jekiej płci jest ta dmuchana lala? ;-)
I zaległe odpowiedzi:
Barsa
Cytat:
Baal-u, póki Ci "niepoprawni Polacy" nie łamią prawa, nie naruszają konstytucji to mogą sobie uważać co chcą.... tak samo, jak Arindal może wypisywać tutaj co chce... i tak ja też mogę część jego poglądów uznać za nietolerancyjne wobec przeciwników homoseksualizmu oraz śmierdzące czasem komunizmem... Dla mnie właśnie to jest tolerancja. Tolerancja skończyłaby się na przymusowym nauczaniu jaki to homoseksualizm jest cool lub na biciu gejów za ich orientacje...
Prywatnie jak najbardziej, ale w sferze publicznej pojawia się już problem. I chyba o to idzie spór.
Elrond
Cytat:
1. Co ma być usprawiedliwieniem dla "gejo-faszyzmu"?
Skądże znowu, jeśli takowy istnieje. Ale taki obrońca wolności powinien dostrzegać zagrożenia jakie ujawniły się w podanym sondażu i powiem szczerze, że Arindalowi jeszcze trochę brakuje.
Cytat:
2. Ciekawe czy w tej samej sondzie pytano czy manifestacje heteryków, miłośników seksu oralnego, sado-maso, pissingu, seksu grupowego itp. zabaw były wg Polaków dopuszczalne czy nie. To by nam dało ciekawe porównanie na temat tolerancji Polaków A może Polacy po prostu uważają, że seks to prywatna sprawa, którą lepiej cieszyć się należy go wprowadzać do przestrzeni publicznej
Trudno wyczuć czy tak uważają, zwłaszcza w przypadku tych 37% którzy chcą homoseksualistom do łóżek zaglądać.
Cytat:
Mnie osobiście manifestacje homosiów są obojętne(jak są robione powiedzmy estetycznie ), tak samo jak obojętne by mi były manifestacje fanów orgii(pod warunkiem że nie polegałyby na grupowym bzykaniu się w centrum miasta ), seksu wg wskazań watykańskich, itd. Choć współczuję ich organizatorom, skoro czują tak wielką potrzebę obnoszenia się ze swoim życiem seksualnym publicznie.
Jakim życiem seksualnym? O ile się nie mylę manifestacja nosi nazwę "parada równości". Organizatorom chodzi więc o coś zupełnie innego. Zwłaszcza, że w tej paradzie uczestniczą także osoby heteroseksualne popierające postulaty (lub ich część) homoseksualistów.
Cytat:
Więc należy na takowe poczekać. Na chwilę obecną ich nie mamy i minie wiele lat(nim dorosną wychowane od maleńkości pociechy adoptowane przez homosiów), nim w tej kwestii będzie się dało coś powiedzieć. W chwili obecnej więc lepiej nie ryzykować dziećmi
Już się ryzykuje. I to w Polsce. A badań już nieco jest i nie wskazują na to, by dzieciom działa się krzywda. Ale można poczekać na bardziej obszerne.
Cytat:
Ale kto ich "ogranicza prawem"
W prawach a nie prawem. To różnica. No i sam w zasadzie sobie odpowiedziałeś.
Cytat:
W kwestii rodziny - pora pogodzić się z tym, że docelowy, pożądany i właściwy model rodziny to para hetero płodząca i wychowująca potomstwo.
Jakoś szczególnie dokładnie nie znam postulatów środowisk "pro-gejowskich", ale nie spotkałem się z twierdzeniem, aby zmienić dominujący model rodziny na typ homo. Zastanawiają mnie natomiast słowa typu: "właściwy", "docelowy", "pożądany". Dla kogo?
Cytat:
W kwestii małżeństwa po prostu takie są fundamenty naszej cywilizacji - chyba że ktoś ma ochotę, tak jak lewica, ją w całości zniszczyć i zastąpić swoją
Litości. Większość rzeczy na tym świecie podlega zmianom - cywilizacja też. Mrzonki o zamrożeniu społeczeństw w ramach jakiś idealnie niezmiennych "cywilizacji" są po prostu absurdalne.
Cytat:
Co do "gejo-faszyzmu" - jak ktoś pod płaszczykiem walki o "tolerancję", którą przecież jak najbardziej wobec homosiów wykazuję, zmusza mnie do przymusowej akceptacji wszystkich swoich upodobań, to mnie trudno jest znaleźć inne określenie takiego stanu, niż faszyzm.
Zdaje się, że on oczekiwał akceptacji homoseksualizmu jako orientacji seksualnej, a nie "wszystkich swoich upodobań". Przynajmiej tak wywnioskowałem.
Cytat:
I to jest właśnie moim zdaniem w przypadku "wojujących" ewidentna słabość. Skoro tak akceptują swoją unikalność, cieszą się swoją orientacją i w ogóle wykazują "gay pride", jak np. Arindal, który homosiów uważa za nadludzi, to po kiego im ta przymusowa akceptacja ze strony wszystkich ludzi(nie mówię o tolerancji, której jestem zwolennikiem)
Nie wiem :-). Mogę się jedynie domyślać. Wyolbrzymianie faktycznych lub wyimaginowanych zalet to mechanizm obronny. Ludzie, którzy mają świadomość, że są uważani za gorszych próbują się temu sprzeciwić twierdząc coś zupełnie innego. Druga płaszczyzna to właśnie próba narzucenia "przymusowej akceptacji", ale chyba tylko w przestrzeni publicznej (bo inaczej sobie tego nie wyobrażam), czyli skończeniem z przypinaniem łatki niemoralnych zboczeńców.
Cytat:
Czy homoś albo jakikolwiek inny człowiek potrzebuje jakiegokolwiek uzasadnienia dla swojego istnienia i bytu ze strony innych ludzi ?
Nie bardzo wiem co masz na myśli. Jeśli pytasz czy człowiek potrzebuje akceptacji (lub przynajmniej neutralności) ze strony otoczenia, to tak - większość ludzi tego potrzebuje.
Cytat:
Polityczna poprawność obowiązuje i u nas. Z całym inwentarzem.
U nas to znaczy gdzie?
Cytat:
Myślisz, że postawy "wojujące" wywołają wzrost tolerancji czy wręcz przeciwnie
Zależy co zaliczymy do takich postaw, ale zasadniczo tak, prowadzi to do stopniowego wzrostu tolerancji.
Andsztal
Cytat:
Tak się składa, że Arindal nie został nazwany "gejo-faszystą" za żądanie praw dla homoseksualistów tylko za to, że nie chciał tolerancji ze strony reszty społeczeństwa ale koniecznej akceptacji i to zapewnionej przymusem państwowym. Co to jest jak nie faszyzm?
W umysłowość Arindala wkroczyć się nie odważę, ale ja jego postulat zrozumiałem jako akceptację w sferze publicznej. Mamy przecież już zbliżone zapisy prawne. Ot chociażby konstytucyjną równość wszystkich obywateli. Albo prawny zakaz głoszenia treści rasistowskich. Obydwa noszą chyba znamiona "faszyzmu" ponieważ wymuszają określone postawy a zakazują innych, czy tak?
Cytat:
Co do tych 37%... bulwersujące? Najwyżej powodujące współczucie, że ktoś ma chęć aż tak kontrolować cudze życie i poglądy.
Jak zwał tak zwał.
Cytat:
Cytowałeś fragmenty tej sondy w sposób wyraźnie sugerujący, że są dla ciebie, jak sam przed chwilą napisałeś, bulwersujące. Zasugerowało mi to, że chcesz to koniecznie i szybko zmienić. Na taką szybką zmianę sposobu innego jak państwowa edukacja seksualna w owej właśnie "jedynej słusznej linii" nie widzę.
Ta zmiana nastąpi pewnie sama. Co się tyczy jedynie słusznej linii, to takie się realizuje w innych dziedzinach. Bo np w geografii w szkołach we wstępie dotyczącym geologii ziemi naucza się dzieci, że ziemia powstała jakieś 4.5 mld lat temu. A przecież zgodnie z poglądami np. ortodoksyjnych chrześcijan ziemię stworzył Bóg jakieś 6 tys. lat temu. Jak ten konflikt rozwiązać? Nie uczyć wogóle? Mówiąc inaczej - całkowite pozbycie się „jedynie słusznych linii” jest chyba niemożliwe.
Cytat:
Co do samej edukacji to... nie powinno być żadnej. Od tej części procesu wychowania są rodzicie a zresztą co państwu do poglądów jego obywateli na seks.
Idąc dalej tym tropem co państwu do poglądów obywateli na historię, biologię, chemię i cokolwiek innego. Ale to nie tak, bo w edukacji seksualnej o poglądy idzie chyba najmniej. To przede wszystkim zasób wiedzy na temat seksualności człowieka, dorastania, rozrodczości itd. itp.. No i najważniejsze. Rodzice tej odpowiedzialności zazwyczaj na siebie nie biorą.
Cytat:
Wybacz, źle się wyraziłem, chodziło mi o edukację seksualną jako taką, nie kontestuję istnienia szkoły, bez obaw
Wybaczam ;-). A religia w szkołach? Swoją drogą trochę nie rozumiem Twojej awersji do edukacji seksualnej.
Cytat:
Ci "irracjonalni Polacy"
Protestuję Andsztalu. Nie napisałem że są irracjonalni wogóle, tylko że irracjonalny bywa ich stosunek do homoseksualistów.
Cytat:
mają takie samo prawo do swoich poglądów jak ja i Ty.
Mają.
Cytat:
Skoro tak twierdzą to ich sprawa, ani mnie, ani Tobie zmieniać ich poglądy na drodze innej niż dyskusja.
Ich sprawa. Do czasu, w którym zechcą aby podług ich poglądów urządzać świat. Wtedy ich poglądy stają się i moją sprawą podlegając racjonalnej ocenie. Uprzedzając fakty dodam, że ta zasada dotyczy wszystkich. Arindala i jego pomysłów też.
Piszesz o zmianie poglądów na zasadzie dyskusji. Czy funkcjonujący w Polsce prawny zakaz głoszenia ideologii totalitarnych należy zlikwidować?
Aby funkcjonowła dyskusja potrzebni są dyskutanci. Ja adwokatem homoseksualistów bywam jedynie dorywczo. Natomiast postawa preferowana przez część piszacych tu osób, a sprowadzająca się do zasady „niech sobie geje żyją, ale niech się nie afiszują” raczej dyskusję wyklucza, ponieważ zajęcie stanowiska przez homoseksualistę może być postrzegane jako afiszowanie się.
Cytat:
Pamiętam jak swego czasu, gdy jeszcze Lech Kaczyński był prezydentem Warszawy i rozpętała się burza wokół Parady Równości, natrafiłem na artykuł którego podsumowaniem były słowa: "Miejmy nadzieję, że następny prezydent zrobi to co do niego należy, czyli pójdzie na czele parady." Abstrahując od tego czy wspomniana próba zakazu była legalna czy nie, jest to doskonały przykład naszej poprawności politycznej.
Poprawność polityczna albo autentyczna opinia autora. Zapewne na „frondzie” czy w „Naszym dzienniku” puenta była zgoła inna ;-)
Cytat:
Nie twierdzę oczywiście, że ludzi o poglądach przeciwnych homoseksualizmowi w mediach nie ma, oczywiście są, zauważ jednak, że zwykle są przedstawiani jako fanatycy, nie nadążający za współczesnym światem.
Nie umiem ocenić i chyba nie jestem dość obiektywny, bowiem niekiedy i ja miewam takie wrażenie.
Cytat:
Sytuacja prawna homoseksualistów nie zmienia się z bardzo prostego powodu. Wszystkie partie naszej sceny politycznej myślą za pomocą słupków poparcia a katolików jest w tym kraju za dużo by stratę głosów choćby części z nich mogło zrównoważyć poparcie zwolenników związków partnerskich czy prawa do adopcji.
Dokładnie tak. Choć dodam tylko, że albo tych katolików nie jest tylu co zdaje się twierdzić kościół albo część z nich homoseksualizm akceptuje. I do tego to też jest rodzaj poprawności politycznej tyle, że w drugą stronę.
Cytat:
Owi katoliccy mają takie samo prawo do wywodzenia swoich poglądów od Boga jak homoseksualiści mają prawo udowadniać powszechność i całkowitą normalność swoich "zabaw" odwołując się do starożytnej Grecji (co już też widzieliśmy). Homoseksualiści żądając tolerancji dla siebie zapominają często o tolerancji dla cudzych poglądów.
Jeśli jesteś osobą wierzącą, to mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale nie można wywodzić poglądów od kogoś co do którego istnienia nie ma pewności. Katolicy poglądy wywodzą z księgi (czyli de facto ówczesnych poglądów), której początki sięgają ponad 3 tys lat temu plus późniejsza tradycja. Argument dawnej Grecji natomiast ma wskazać, że homoseksualizm to żadna nowość i że moralna ocena tego zjawiska bywała różna.
Cytat:
Z faszyzmem jest o tyle ciekawie, że lewicowcy próbują na siłę "przepchnąć" te ideologię na prawą stronę sceny politycznej.
Niekiedy „prawicowcy” próbują odpłacić tym samym :-).
Dagorad
Cytat:
Mimo iż to nie ja go kimś takim okrzyknąłem to wydaje mi się że okrzyknięty został za sposób domagania się praw a nie za samo domaganie. Pragnąłbym też zauważyć że on też rzuca hasłami o faszyzmie, powiedziałbym nawet że w ostatnich stronach to on rozpoczął te wyzywanie się od faszystów. Swoją drogą wydaje mi się iż ci co tych określeń używają robią to z powodu swojej niewiedzy co to tego czym jest faszyzm, z powodu braku lepszych określeń bądź chodzi im o to że osoba korzysta z takich samych środków jak faszyści (a nie ma tych samych celów).
Przeczytałem odnośne fragmenty, nie wiem czy wszystkie, i zdaje się, że linia argumentacji Arindala polegała na stwierdzeniu, że skoro homoseksualizm nie leży w kwestii poglądów i nie zagraża osobom trzecim to nie ma powodu, aby był w sferze publicznej zwalczany a osboy nim dotknięte - ograniczane. Jakoś tak. Jeśli inaczej to zwróć mi uwagę. W każdym razie nazwanie tego faszyzmem można porównać do określenia wiatrówki mianem AA 12 shotgun albo innym AK-47. Taka jest moja ocena.