Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Czy jeśli jako fan popu, zacznę się bujać z metalami to tez muszę polubić metal?
Czy jako fan metalu, mając cały czas kontakt z małoletnimi plastikami również zacznę słuchać Justina Biebera, Rebbece Black i inne Hanny Montany?
Odpowiedź jest oczywista. NIE.
Środowisko nie ma najmniejszego wpływu na to, co naprawdę lubimy. \
Że o preferencjach seksualnych nie wspomnę, bo to jest już zupełnie inny poziom upodobań.
Jeśli "hetero" bujający się z gejami staje się homo, to znaczy, że nigdy nie był hetero. Był kryptogejem, tudzież bi.
Tu nie masz racji. Gdy koledzy w twoim towarzystwi będą puszczać inny typ muzyki niż ty preferujesz, w końcu może jakiś utwór ci się spodobać. Nie mówię tu o wszystkich, bo sa tacy, którzy się nie zmienią. Zauważ też to, że jak małolaty chodzą ekipą i jeden powie jakiś tekst i się wszystkim spodoba, to po jakimś czasie wszyscy będą ten tekst używać. Może też dojść do nacisku typu: Masz wypić piwo, bo jak nie to się z nami już nie kolegujesz. I wtedy taka osoba, edzie chciała zostać z kolegami i wypije. Może się okazać, że jako nieletni nie chce pić piwa i ich oleje i już się nigdy nie będą kolegować.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Czesio133
Tu nie masz racji. Gdy koledzy w twoim towarzystwi będą puszczać inny typ muzyki niż ty preferujesz, w końcu może jakiś utwór ci się spodobać. Nie mówię tu o wszystkich, bo sa tacy, którzy się nie zmienią. Zauważ też to, że jak małolaty chodzą ekipą i jeden powie jakiś tekst i się wszystkim spodoba, to po jakimś czasie wszyscy będą ten tekst używać. Może też dojść do nacisku typu: Masz wypić piwo, bo jak nie to się z nami już nie kolegujesz. I wtedy taka osoba, edzie chciała zostać z kolegami i wypije. Może się okazać, że jako nieletni nie chce pić piwa i ich oleje i już się nigdy nie będą kolegować.
To oczywiste, że człowiek nigdy nie lubi tylko jednego typu muzyki. Przykład: Ja. Słucham Popu(MJ), Rocka(Queen), power metalu(Sabaton), folk metalu(In Extremo) i kilku innych stylów muzycznych. Ale to jest normalne. I nie jest to spowodowane presją otoczenia. Nieraz bujałem się z kumplami. Ktoś puścił H-H(chyba "wszę") no to Ja na to: "Co ty za G*wno puszczasz?"
Tak samo z wypiciem piwa. Czy to jest coś wielkiego?
Nie można porównywać tego z orientacją. Nie można stać się gejem, by się z kimś kumplować.:roll:
A jeśli twierdzisz, że tak, to radziłbym zgłosić się do odpowiednich pomocy społecznych...
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
heh dokładnie, dla mnie Shelmisch czy Cultus Ferox sa lepsze od In Extremo - ale tego tez czasem słucham co nie znaczy że jestem fanem, zresztą mniejsza z tym ^^
akurat w kwestii muzyki jestem całkowicie nieuległy wobec otoczenia i mam gdzies czy ktoś inny słucha to co i jak bo wazne że to mi się to podoba i chętnie puszczam to innym by zobaczyli ze coś takiego istnieje - bo wiekszosc w kółko słucha tego samego co im się w radio puszcza. Z ubożyzną się walczy a nie ją sławi :P
Przypadki "uleczenia" to sa przykłady kiedy ktoś źle czuł się ze swoim homoseksualizmem i chciął to za wszelką cenę zmienić - zreszta w większości wypadków były to przemiany tymczasowe. Dopóki nie osiągneli celu o jaki im chodziło (dzieci) - potem zwykle ci uleczeni zdradzali swe żony z chłopakami i tak. Być może chcieli po prostu sprawdzić sie w roli heteryka i dowieśc sobie ze tak tez potrafią - ale zawsze tylko na krótka mete, bo walka z naturą. Heterycy nei mają takich dylematów i nie musza się dostosowywac do gejów nawet jesli sa w ich otoczeniu - bo nikt od nich tego nei wymaga. Jednostki słabe psychicznie moga chciec ulegac otoczeniu i jeśli to jest twardo nietolernacyjne mogą tymczasowo się dostosowywać - ale wszystko do czasu :D
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez kuroi
To oczywiste, że człowiek nigdy nie lubi tylko jednego typu muzyki. Przykład: Ja. Słucham Popu(MJ), Rocka(Queen), power metalu(Sabaton), folk metalu(In Extremo) i kilku innych stylów muzycznych. Ale to jest normalne. I nie jest to spowodowane presją otoczenia. Nieraz bujałem się z kumplami. Ktoś puścił H-H(chyba "wszę") no to Ja na to: "Co ty za G*wno puszczasz?"
Tak samo z wypiciem piwa. Czy to jest coś wielkiego?
Nie można porównywać tego z orientacją. Nie można stać się gejem, by się z kimś kumplować.:roll:
A jeśli twierdzisz, że tak, to radziłbym zgłosić się do odpowiednich pomocy społecznych...
Ty w swoich wypowiedziach nawiązujesz do swojego przykładu, że ty byś się nie oparł. Ja tak samo bym nie zmienił zdania, bo ktoś mi każe. Ale nie każdy ma mocny charakter i inny po to by przypodobać się komuś zrobi coś głupiego co będzie potem żałował. Ja nie nawiązuje do konkretnych osób, tylko do większości. Czemu jest dużo samobójstw? Bo ktoś ma słaby charakter i nie umie sobie poradzić i to jest jego jedyna droga ucieczki.
Poza tym dodam, że te rozmowy nie mają sensu, ponieważ ja mam swoje poglądy, których nie zmienie i ty masz swoje, których też nie zmienisz.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
co znaczy większośc, znać większość? Czy opierasz się na swoim stereotypie większości? Nie zapomnij że większośc ludzi jak jest o coś pytana to zwykle odpowiada tak jak chcą usłyszec odbiorcy (lub jak kierunkuja pytanie własciwie wymuszając wtedy odpowiedź - poczytaj o socjologii ^^ ) a u siebie w domu robią i lubia juz co innego XD Tak wygląda ta większośc...
Nie można więc ograniczac się ani do jednostki ani do "społeczeństwa" bo jedno to tylko jeden przykład a drugie to coś co trudno nazwac czymkolwiek rzetelnym w jakim kolwiek ujęciu. Trzeba brac pod uwagę te dwie funkcję ale tez i grupy z których się składa dana społęcznośc bla bla bla
poziom skomplikowania porblemu powoduje że ludzie lubia wszystko uogólniac i kierowac isę stereotypem - któy jednak nigdy nei ma nic wpsólnego z prawdą - tylko co nie co na nią nakierunkowuje i to tez nei zawsze, zwykle to krzywy obraz rzeczywistości.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Czesio133
Ty w swoich wypowiedziach nawiązujesz do swojego przykładu, że ty byś się nie oparł. Ja tak samo bym nie zmienił zdania, bo ktoś mi każe. Ale nie każdy ma mocny charakter i inny po to by przypodobać się komuś zrobi coś głupiego co będzie potem żałował. Ja nie nawiązuje do konkretnych osób, tylko do większości. Czemu jest dużo samobójstw? Bo ktoś ma słaby charakter i nie umie sobie poradzić i to jest jego jedyna droga ucieczki.
Poza tym dodam, że te rozmowy nie mają sensu, ponieważ ja mam swoje poglądy, których nie zmienie i ty masz swoje, których też nie zmienisz.
Człowieku, Ty cały czas mieszasz różne poziomy!
Wspominasz:
O muzyce(BARDZO błaha sprawa)
O seksualności (Poważna sprawa)
O Samobójstwie(BARDZO poważna sprawa)
Nie mieszaj rożnych światów!
Nie trzeba być silnym psychicznie, by wyrazić swój pogląd na temat muzyki. (Chyba, że osoby z którymi się bujasz nie są prawdziwymi kumplami/przyjaciółmi)
Myślisz, że ktokolwiek staje się gejem(co jest nie możliwe) z powodu kumpli?
Gej może udawać hetero, ponieważ społeczeństwo wywiera na niego presję, piętnuje. Ale w drugą stronę to nie działa!
Poza ty, to hetero są większością, więc ktoś z większości nie przejdzie do homo-mniejszości...
Dyskusja jest po to, by wyrazić swoje poglądy popierając je racjonalnymi argumentami. Ty wyrażasz swoje zdanie, Ja zaś przedstawiam argumenty dlaczego nie powinieneś tak myśleć. To, czy moje argumenty do Ciebie trafią zależy tylko od twojej umiejętności rozumowania.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
ie zgodzę się z tym, że jednostka ma wpływ na całość. Ludzie mają instynkt stadny i większość zrobi to co robi grupa. Jeżeli ktoś się będzie kolegował z gejami to się sam nim stanie. W dzisiejszych czasach każdy idzie za większością, bo każdy boi wychylić się z tłumu.
Fakt ludzie mają instynkt stadny, i bynajmniej indywidualizm go nie wykreśla/nie jest jego całkowitym zaprzeczeniem, to biologicznie niemożliwe.
Człowiek chłonie cechami grupy, w sposób bezpośredni (świadomy) i pośredni ( podświadomy).
Orientacji to nie zmieni, gdyż zwyczajnie jak rodzisz się z kolorem włosów, tak samo rodzisz się z orientacją. To nie nabyta 'przypadłość'.
Zgodzić mogę się jedynie co do tego, że osoba heteroseksualna wśród otoczenia hemo, może nabyć - przez co okazywać zachowania homoseksualne, bynajmniej jednak to nie homoseksualizm.
Cytat:
mam dla Ciebie radę. Skończ się ośmieszać.
Czy jeśli jako fan popu, zacznę się bujać z metalami to tez muszę polubić metal?
Czy jako fan metalu, mając cały czas kontakt z małoletnimi plastikami również zacznę słuchać Justina Biebera, Rebbece Black i inne Hanny Montany?
Odpowiedź jest oczywista. NIE.
Środowisko nie ma najmniejszego wpływu na to, co naprawdę lubimy. \
Że o preferencjach seksualnych nie wspomnę, bo to jest już zupełnie inny poziom upodobań.
Jeśli "hetero" bujający się z gejami staje się homo, to znaczy, że nigdy nie był hetero. Był kryptogejem, tudzież bi.
Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista, samemu miałem okazję wiele razy widzieć zmianę zainteresować wszelakich ze względu na grupę. Nie zawsze z powodu, że tak powiem ukrytego 'zainteresowania', niekiedy w sposób kompletnie nie zrozumiały bez powodu.
A tak w ogóle kuroi może trochę czas zahamować emocję ?! Może i Czesio się ośmiesza, ale to nie powód do kpin, nie masz argumentów - nie pisz. Taki język świadczy o 'dorosłości'
Cytat:
A co z tymi przypadkami, gdy homo staje się hetero? (ktoś coś wspominał o takich uleczonych przypadkach) To znaczy, że nigdy nie był homo tylko kryptociotą tudzież bigłupkiem?
Hehe, trafiłeś w sedno. Proces 'odwrócony' jest póki co mało popularny, ze względu na brak licznych rodzin homoseksualnych. Gdy tylko pozwolimy na adopcje, takie przypadki staną się normą, to wynika np. ze sposobu wychowania i braku edukacji seksualnej.
Cytat:
. Zauważ też to, że jak małolaty chodzą ekipą i jeden powie jakiś tekst i się wszystkim spodoba, to po jakimś czasie wszyscy będą ten tekst używać. Może też dojść do nacisku typu: Masz wypić piwo, bo jak nie to się z nami już nie kolegujesz. I wtedy taka osoba, edzie chciała zostać z kolegami i wypije. Może się okazać, że jako nieletni nie chce pić piwa i ich oleje i już się nigdy nie będą kolegować.
Co by nie powiedzieć, w bardzo uproszczonej formie lecz zgoda co do tych przykładów podanych ;)
Cytat:
To oczywiste, że człowiek nigdy nie lubi tylko jednego typu muzyki. Przykład: Ja. Słucham Popu(MJ), Rocka(Queen), power metalu(Sabaton), folk metalu(In Extremo) i kilku innych stylów muzycznych. Ale to jest normalne. I nie jest to spowodowane presją otoczenia. Nieraz bujałem się z kumplami. Ktoś puścił H-H(chyba "wszę") no to Ja na to: "Co ty za G*wno puszczasz?"
Tak samo z wypiciem piwa. Czy to jest coś wielkiego?
Nie można porównywać tego z orientacją. Nie można stać się gejem, by się z kimś kumplować.
A jeśli twierdzisz, że tak, to radziłbym zgłosić się do odpowiednich pomocy społecznych...
Skąd taki jesteś wszystkiego pewny, socjolog z zawodu :?: (...)
Asertywność to już inna para kaloszy kolego.
Cytat:
akurat w kwestii muzyki jestem całkowicie nieuległy wobec otoczenia i mam gdzies czy ktoś inny słucha to co i jak bo wazne że to mi się to podoba i chętnie puszczam to innym by zobaczyli ze coś takiego istnieje - bo wiekszosc w kółko słucha tego samego co im się w radio puszcza
Jesteś dorosły, masz wyrobione zdanie, stawiam że jesteś asertywny. natomiast kwestia spontanicznych/względnie częstych zmian poglądów tyczy się ludzi dorastających, dopiero doświadczających życia.
Cytat:
Przypadki "uleczenia" to sa przykłady kiedy ktoś źle czuł się ze swoim homoseksualizmem i chciął to za wszelką cenę zmienić - zreszta w większości wypadków były to przemiany tymczasowe. Dopóki nie osiągneli celu o jaki im chodziło (dzieci) - potem zwykle ci uleczeni zdradzali swe żony z chłopakami i tak. Być może chcieli po prostu sprawdzić sie w roli heteryka i dowieśc sobie ze tak tez potrafią
Skąd ta wiedza jestem ciekaw.. a raczej skąd to bezwzględne twierdzenie, że to jedyne przypadki. Bywa naprawdę różnie.
Cytat:
Nie trzeba być silnym psychicznie, by wyrazić swój pogląd na temat muzyki. (Chyba, że osoby z którymi się bujasz nie są prawdziwymi kumplami/przyjaciółmi)
Pomieszanie tez z własną interpretacją... piękne kwiatki. Otóż bywa tak, i bywa tak. Dla niektórych samo wyrażenie swoich poglądów jest problemem, dla przezwyciężenia nie otoczenia lecz samego siebie.
Cytat:
Gej może udawać hetero, ponieważ społeczeństwo wywiera na niego presję, piętnuje. Ale w drugą stronę to nie działa!
Skąd ta pewność pytam ponownie. Socjologicznie nie może występować w takim procesie tylko pojedyncza analogia w jedną stronę. To, że ta druga jest mniej popularna, bądź minimalna świadczy tylko o uwarunkowaniach kulturowych/cywilizacyjnych.
Cytat:
Poza ty, to hetero są większością, więc ktoś z większości nie przejdzie do homo-mniejszości...
Oparte o....?
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
przypadki "wyleczenia" sa przypadkami, bo spośród tych któzy decyduja się na pranie mózgu z celu zmiany orientacji - bezwzględna mniejszośc kończy sprawę sukcesem. Sukcesu nie ogłasza się w chwili gdy ktoś ogłosi światu że jest hetero a był homo ^^ (może był bi)tylko w momencie gdy ktos umiera - i od momentu ogłoszenia tego, faktycznie żył już tylko z kobieta i co więcej nie miał marzeń o mężczyznach ani chęci na obcowanie z nimi. Większośc z "uileczonych" w końcu i tak zdradza kobiety które poślubili - a spośród tych co tego nei zrobili (na prawde przypadki) i tak nie można wykluczyć że nie fantazjowali ale mieli an tyle silną psychikę że tego nie uczylili - ale to niei oznacza tez że zostali "wyleczeni" (z czegoś co nie jest chorobą) - skoro fantazjowali 8-)
Homoseksualizm to kwestia psychiki, c z tego że robi to się z kobieta jak ma się zamknięte oczy i myśli się że to facet ... sam akt nie czyni heteroseksualnym.
ad. psychiki, tak mi się nasónął śmieszny rpzykład - ludzie jako "ogół" nawet lubili Palikota za to że mówił to co myślał w swoim stadku - gdy facet się wyłamał, nagle przestali go lubic za to ze się wyłamywał ... bo zerwał ze stadkiem i poszedł na ścieżkę indywidualnej kariery ... Ludzie jako ogół mają po prostu schizofremię i tle... takei są społeczeństwa ^^ powołują się na coś jak im w jakiejś kwestii pasuje - a gdy przestaje, umywaja ręcę. Wszystko jest dobre dopóki pozwala siebie w czymś łądnie kamuflowac Xd
dla mnie to śmieszne ^^
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista, samemu miałem okazję wiele razy widzieć zmianę zainteresować wszelakich ze względu na grupę. Nie zawsze z powodu, że tak powiem ukrytego 'zainteresowania', niekiedy w sposób kompletnie nie zrozumiały bez powodu.
A tak w ogóle kuroi może trochę czas zahamować emocję ?! Może i Czesio się ośmiesza, ale to nie powód do kpin, nie masz argumentów - nie pisz. Taki język świadczy o 'dorosłości'
Ja właśnie z takim czymś się nie spotkałem. Może jestem młody, nie doświadczony, ale wielokrotnie gadaliśmy w grupie kumpli o muzyce. zawsze dochodziło do żywej dyskusji o wyższości jednego wykonawcy/gatunku nad drugim i każdy bronił swojego zdania jakby od tego zależało jego zbawienie.
Jak również często wzajemnie polecaliśmy sobie rożne piosenki/albumy/wykonawców. Owszem, jakieś nuty zawsze wpadały w ucho, ale jakoś nikt nie zmieniał swojego gustu nawet, gdy większość uważała, że jakiś kawałek "gniecie czachę"...
Może Ja mam po prostu inny typ kumpli.
Emocje? Ja nie wyrażam emocji. Jestem całkowicie spokojny, jedynie(może zbyt dosadnie) zwracam uwagę, że pisanie takich oczywistych głupot jak "ludzie przebywający z homo sami też stają się homo" jest po prostu niestosowne...
Cytat:
Skąd taki jesteś wszystkiego pewny, socjolog z zawodu :?: (...)
Asertywność to już inna para kaloszy kolego.
Nie trzeba być socjologiem, by myśleć. Myślenie oraz zdrowy rozsądek bardzo pomagają.
Cytat:
Skąd ta pewność pytam ponownie. Socjologicznie nie może występować w takim procesie tylko pojedyncza analogia w jedną stronę. To, że ta druga jest mniej popularna, bądź minimalna świadczy tylko o uwarunkowaniach kulturowych/cywilizacyjnych.
Czy Ty, jako hetero udawałbyś geja by zakumulować się z pewną(małą) grupa ludzi?
Oparte o zdrowy rozsądek. Jaki bogacz z własnej woli stanie się biedakiem którego wszyscy wygwizdują lub mu nawet grożą?
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Cytuj:
Gej może udawać hetero, ponieważ społeczeństwo wywiera na niego presję, piętnuje. Ale w drugą stronę to nie działa!
Skąd ta pewność pytam ponownie. Socjologicznie nie może występować w takim procesie tylko pojedyncza analogia w jedną stronę. To, że ta druga jest mniej popularna, bądź minimalna świadczy tylko o uwarunkowaniach kulturowych/cywilizacyjnych.
Cytuj:
Poza ty, to hetero są większością, więc ktoś z większości nie przejdzie do homo-mniejszości...
Oparte o....?
Generalnie zgadzam się z tezą, że hetero nie "nawróci się" na homo, aczkolwiek są pewnie jakieś pojedyncze przypadki, lecz tych "nawróconych" w drugą stronę jest znacznie więcej, ze względu na właśnie presję środowiska. Albo po prostu wszyscy jesteśmy w mniejszym lub większym stopniu bi :)
PS:Właśnie obczajam sobie In Extremo i całkiem fajne to jest :D