-
Vira
Bezpieczeństwo... Masz rację, brońmy go, ale nie trzymajmy w ukryciu. Ja bym nie poszła za człowiekiem, który się skrywa i nie ujawnia, zaś za takim co na szali kładzie swe życie poszłabym na sam kraniec wielkiego świata i jeszcze dalej, choćby na śmierć.
-
Angus
Hasanie, pod warunkiem że Bastis taki czar na ów pierścień nałoży.
-
Kielon
Oj skończmy to biadolenie i chodźmy w końcu ten przewrót robić, bo się nudzę
-
Veronika
Racja, uszy bolą, a działać trzeba. - Wciągnęła fajkowy dym i powoli wypuściła go w postaci idealnych kółeczek ścigających jedna drugą.
-
Angus
Ugryzł się w język, by nie sprawić bólu Virze, choć dużo nie brakło by rzekł co sądzi o prowokowaniu kłopotów i samobójczej szarży. Skinął głową Kielonowi.
-
-
Bastis
Oto wasz pierścień iluzji, wystarczy potrzeć by przestał działać, lub zadziałał ponownie.
Generał
Dziękuję za troskę ale Ci z was co twierdzą, że muszę tam być mają rację, nikt nie pójdzie za obcymi najemnikami, nawet jak są mistrzami w walce.
Techniczny
Ale macie potencjał, chyba jednak czekaliście na Wiedźmina. Kontynuacja jutro.
-
Vira
Uśmiechnęła się na słowa generała - oto odważny przywódca, tchórzostwem nie zbrukał swych myśli i czynów.
-
Kielon do Kosmatego
Tylko jeden fajny pierścień, a My nic nie dostaniemy?
-
Angus do Viry:
Oto głupi przywódca, któren fortelu nie potrafi użyć, a dumę i odwagę nad wygraną stawia...