A... Kurna xD Dobra, dobra, my bad :P przyznaję się do winy
Wersja do druku
A... Kurna xD Dobra, dobra, my bad :P przyznaję się do winy
Spoko tyle że splądrowanie Frankfurtu to raz że duże straty finansowe, no i utrata prowincji przy rażącym złamaniu regulaminu.
Ok. W takim razie chwila, zobaczę czy to się da poprawić w konsoli.
Więc tak: Dodałem Francji kasę którą straciła w wyniku jej przejścia w polskie ręce (1224+119 dodatku). Jeżeli chodzi o zmianę przesunięcie granic z powrotem to wyślij proszę lamo dyplomatę do Polski z żądaniem przekazania Frankfurtu. Można by też nakazać polakowi zostawić Frankfurt wolny żebyś sobie zajął. Napisz od razu jaką opcję wybierasz.
Z kolei Polska ma przestawić swoje wojska na wschód od Frankfurtu. Nie może w tej turze budować fortów na terenie tej prowincji ani blokować dostępu do miasta francuzowi. Przed turą Polski na początku wezmę turę Polski i pozbawię ją kasy z nieprawnego wzbogacenia się. Nie mogę kurczę zmieniać stanu skarbca w turze kogo innego. :/ Nie wiem czemu.
Wszystko jasne?
To jest tylko moja prywatna opinia jako uczestnika tej KO, ale wydaje mi się, że jeśli doszło do tak ewidentnego złamania regulaminu to Francja powinna otrzymać tytułem zadośćuczynienia coś więcej niż tylko wyrównanie strat finansowych.
Bo wychodzi na to, że lama z kasą wyjdzie na 0, przez 1 turę nie będzie mógł zarządzać swoim miastem, no i jak je otrzyma z powrotem to będzie w gorszym stanie niż przed tym wszystkim - bo zamiast przez tą turę się rozwijać to zostało splądrowane przez wroga.
To nic personalnego, ale myślę, że odpowiednie byłoby gdyby za to Polska musiała np. wypłacić Francji jakąś karę ze swojego skarbca.
Koniec końców odzyskanie Frankfurtu drogą dyplomatyczną to straty także jeśli chodzi o replenish jednostek czy sprawy społeczne. Co z darmową milicją tam stacjonującą i brakiem tych czterech slotów w tej turze?
1. To co Rafi napisał. Od siebie jeszcze dodam że takie rozstrzygnięcie sprawy będzie zachęcało innych do świadomego łamania regulaminu i w ogóle nie czytania tego regulaminu bo po co się trudzić skoro w razie ewentualnego złamania jego zasad i tak wyjdzie się na 0. W przypadku świadomego łamania regulaminu też niczego nie ryzykuje bo jak pokrzywdzony tego nie zgłosi to oszust jest do przodu, a jeśli zgłosi to co najwyżej wyjdzie na 0. Dodam jeszcze że przez takie coś kampania stoi. Tym bardziej szkoda że to dość dynamiczna kampania.
2. To co Mefisto napisał.
Podsumowując mam duże wątpliwości to do wyroku tak więc z turą jeszcze poczekam aż MG ustosunkuje się do tego postu i tych 2 powyżej :)
Zgadzam się z uwagami. Moja prywatna opinia jest taka, że ostatnio MG w przypadku złamania regulaminu jedyne co robią, to starają się odwrócić szkody i tyle. Moim zdaniem to jest błędne, móglbym sobie celowo złamać regulamin, licząc że nikt nie zauważy, a w razie czego to nie odnieść żadnej dotkliwej kary. Tutaj rozumiem, że gracz jest dość świeży i nie ma co robić z niego przykładu, ale jednak wypadałoby żeby na takiej sytuacji, to skorzystał poszkodowany. :P
Co do darmowego utrzymania czterech jednostek to co jak co, ale po zdobyciu miasta Francja nie płaci za ich utrzymanie, bo ich po prostu nie ma... :P
Nad kolejnymi kwestiami warto zastanowić się w kontekście tego, czy Francja miałaby jakiekolwiek szanse na obronę miasta, gdyby Kot je oblegał, a nie zajął od razu oraz czy potencjał Francji pozwala zakładać, że miasto może zostać odbite z rąk Polaków czy wręcz odwrotnie (a właśnie coś Lama mówił o tym, że jego gra w tej ko się kończy).
Zdaje mi się, że tylko mg oraz same strony sporu posiadają takie informacje. To raz. Dwa, że w związku z powyższym nie należy wysnuwać pochopnych wniosków co do strat Francji w kontekście "społecznym", "replenishu" jednostek czy zahamowania rozwoju miasta- bo jeżeli Francja i tak tego miasta nie odbije, to cała sprawa rozchodzi się o to, że Polska zdobyła miasto o jedną turę za wcześnie. Tylko tyle i aż tyle. Dlatego rozwiązanie mg wydaje mi się logiczne.
Karanie za wszystko też nie jest wskazane, bo w naszej społeczności łatwo wyłapie się osobę, która będzie regulamin z premedytacją łamać. Jeden taki przypadek można uznać za wypadek przy pracy, myślę, że Kot nie miał złych zamiarów.
Matisek sory ale twój post jest kompletnie bezsensu bo rozgrywka nie polega na tym żeby dywagować czy miałem szanse obronić to miasto czy też nie, tylko żeby w grze się się o tym przekonać. Z twojego postu wynika że regulamin w ogóle nie jest potrzeby bo po co skoro po ewentualnym złamaniu któregoś z jego punktu Mg mógłby powiedzieć np "a kij z tym, gość miał trochę mniejszą armię to i tak by sobie nie poradził, więc można olać tą sprawę".
A co do jednostek w mieście to zwróć uwagę na fakt że akurat teraz wojsko jest mi bardzo potrzebne i strata go bynajmniej nie jest mi na rękę.