-
Po zajęciu miasta miało zostać przeznaczone na rzecz Elfów.
Torendil widząc co się dzieje w mieście postanowił coś z tym zrobić
"Zabierzcie tych co przeżyli niech się do czegoś przydarzą. Moja Droga pomóż tym co jeszcze się da. Jeżeli już nic się nie da to nie wiem będę musiał się poradzić rady.."
Lekko spuszczoną głową rzekł ostatnie słowa.
Odrazu wyruszył na rozmowę z radą by ustalić co zrobią z tymi co magią elfów nie pomoże....
-
Tura VIII:
Torendil udał się do namiotu gdzie miało zacząć się posiedzenie rady. Najpierw głos zabrała Alyssa, kapłanka Ishy:
,,Panie, Służki Ishy zbadały okoliczną ludność. Plotki rozpuszczane przez jasczuroludzi i niektórych elfów okazały się być nieprawdziwe. Ci ludzie nie noszą na sobie żadnych śladów spaczenia. Większość z nich to zdrowi i dobrze odżywieni osobnicy, którzy jedyne na co cierpią to lękliwość i strach spowodowane wpływem terroru i strachu. Poza tym wykazują przerażenie naszą obecnością, większość z nich zamknęła się w domach bojąc się że ich zabijemy. Nie mamy więc podstaw do twierdzenia iż są w jakimkolwiek stopniu spaczeni przez chaos''.
Następnie głos zabrał Fiarel z Chrace, architekt i doradca do spraw urbanistycznych:
,,Książę, zajęliśmy się badaniem miasta. Szacujemy że jego ludność oscyluje w granicach od 2000 do 2200. Miasto wygląda na wzorowane na aglomeracjach Imperialnych, ponad to dobrze prosperuje posiadając wiele zakładów pracy i unowocześnień, takich jak np. system kanalizacyjny czy wodociągi. Znajdują się tu również dobrze rozbudowane baraki wojskowe. Przyprowadziliśmy również przed Twoje oblicze samego gubernatowa Lenog, Hansa Kopftermana''.
Dobrze rozbudowany mężczyzna odziany w futrzane szaty w fioletowo-czarnych barwach ukłonił się dwornie zdejmując przy tym elegancki kapelusz:
,,Książę, w imieniu całego miasta witam Cię w Lenog''.
// Twierdza Lenog jako miasto poziomu 3 (1100 złotych monet/turę). Znajdują się tu koszary 2 tieru, jak i również dziwna konstrukcja przypominająca coś w rodzaju windy którą zbudować kazał Książę Torendil w Dzikim Gaju. Znajduje się ona na klifie spadającym bezpośrednio na niewielkie molo przy zachodniej części miasta. Ponad to w mieście znajduje się dawna rezydencja Nocnej Arystokracji, która wydaje się być opuszczona. Nie została jeszcze zbadana.
-
Po chwili namysłu Książę odpowiedział wszystkim
"Więc tak, Gubernatorze zostajesz na swoim miejscu jeśli przysięgniesz służbę Konfederacji, a co najważniejsze zadbasz o ludność z tej prowincji. Jesteście wiary Sigmara czy którego Boga ?? Chcę by ludność się przekonała się do nas więc przeznaczę na tą świątynie 1500 złota.
Co do ludności zadbaj by Wampiry nie dały rady ponownie się tu zalegnąć, dostaniecie do garnizonu wojsko, lecz proszę ciebie jeśli ludność będzie gotowa o wiadomość i wprowadzę do miasta elfickich kolonistów.
Z czasem będę chciały rekrutować jednostki imperialne. Będę potrzebował informacji co będzie ci potrzebne do stworzenia kilku oddziałów co kilka miesięcy (np możliwość rekrutacji oddziałów Imperium w liczbie 3 max 2 tieriu co 2-3 tury), będzie to potężnym wsparciem dla naszej sprawy.
Ostatnią sprawa Kapłanko i Architekcie proszę was o pomoc tym ludzią medyczną jak i w sprawach gospodarczych. A także o wszystkie projekty nie typowych budowli."
Rozkazał także przeszukać rezydencję zabrały że sobą wszystkich gotowych do działania także Jaszczuroludzi, reszta pomagała w mieście i goiła rany...
-
Tura VIII:
Gubernator zabrał głos:
,,Tak Panie, będę tak jak wcześniej służył temu miastu. Nasza wiara skupia się głównie na bóstwach lokalnych. Jeśli pozwolisz, Panie, to postawię świątynie według tych wiar. To pomoże przemóc ludność lokalną do Waszej obecności, Panie. Niestety, rekrutacja oddziałów może być niemałym problemem, Książę. Ludność miejscowa nie jest skora do wojaczki, tym bardziej pod sztandarami Konfederacji. Raczej sporo czasu minie, zanim ludzie przywykną do nowych rządów.''
Zgodnie z rozkazem, wojska Wysokich Elfów udały się do rezydencji Wampirów. Był to elegancko wybudowany marmurowy pałac, utrzymywany w dobrym, schludnym stylu. Wszystko było tu czyste i wygodne, a także bogato zdobione i luksusowe. Dywany z Arabii, Wazony z Cathay'u czy Malowidła z Nipponu, wszystko było na wagę złota. Nie znaleziono w środku nikogo poza lokalną służbą dbającą o czystość. Znaleziono w środku wielki pokój pełen książek, głównie wysoce niebezpiecznych traktujących o czarnej magii i nekromancji. Znaleźliśmy również dosyć sporą zbrojownię, a w niej wiele wysokiej klasy płytowych pancerzy, w imperialnym i starożytnym stylu. Część komponentów nawet wykonana została przez Elfy, a niektóre części przez Krasnoludy. Cały pałac emanuje złowrogą aurą, a wiatry Shyish i Ulgu wieją tu z wielką siłą. Coś działa z niezwykle dziwną mocą na to miejsce.
-
Torendil słysząc oskarżenia wiedział że jest winny tego co stało się nie dawno.
Postanowił zrobić co może by poprawić swe imię.
"Hamsie jeśli będzie potrzebny większy dochód na świątynię informuj. Jeśli coś miasto będzie potrzebowało informuj. Mam pomysł ale musisz wybrać ludzi a te piękne zbroje imperialne wrócą do życia. Sam ich wyszkole (napisz ile dać mam za to) grupa wybrańców dostanie tytuł "Obrońców Lenog").
Artefakty Elfickie i księgi przeniesiemy do Wieży Magii, by magowie mogli je przestudiować a kowale odświeżyć zbroję. Krasnoludów pancerze też przeniesiemym z czasem może Krasnoludy zasłużą na odzyskanie ich.
Archeolodzy i uczeni będą mieli za zadanie zrozumienia źródła mrocznej mocy i odszukania różnych artefaktów.
Siedziba po usunięciu tej aury będzie siedziba władzy go miasta.
Chyba na tą chwilę to wszystko"
Poszedł na rozmowę z Krog'garem...
-
Rozmowa z Krog'garem [Daniel będzie tu pisać by nie robić zamieszania]
"Kroq'garze wiem że twoją frakcję nie obchodzi zdanie maluczkich lecz proszę ciebie byś okazał chociaż trochę skruchy czy coś w tą stronę. Dla ciebie ofiary do rytuałów często są nie winni. Dla dobra Konfederacji oglos że już żaden nie winny cywil nie zginie,"
-
Mogę ci obiecać przyjacielu, że nie złożymy żadnych zbędnych ofiar, a ludzie którzy sstoją po mojej sstronie nie musszą się niczego obawiać.
-
Tura IX:
Zapewnienie Wodza Saurusów nie brzmiało zbyt rzetelnie, ale możni nie powiedzieli nic więcej. Torendil powinien się cieszyć że trafił na opozycję która również troszczy się o sprawy Elfów na wyspie.
Zgodnie z rozkazem Torendila, księgi i pancerze wywieziono w stronę Tor Eldoir. Tam uzbrojenie trafi do książęcej zbrojowni, a księgi do Zakazanego Księgozbioru w szkole magii.
Ponadto zakończono budowę świątyni dla okolicznej ludności. Mimo iż budżet nie był zbyt duży, Hansowi Kopftermanowi udało się postawić pokaźnych rozmiarów miejsce kultu. Ludzie cieszą się że mogą na nowo w pełni do woli wyznawać swoją ukrywaną dotychczas wiarę. Nie mniej jednak sporo czasu minie zanim wróci do nich pewność siebie i hart ducha.
-
Tura IX:
Do Torendila przybywa Ilieane z Spahery:
,,Książę, zgodnie z rozkazem zajęłyśmy się badaniem mrocznej aury dworu Wampirów. Niestety, nie jesteśmy w stanie odkryć co może emanować te wiatry. Taką umiejętność ma jedynie substancja zwana ,,spaczeniem'' jednak nie wykryliśmy żadnych śladów tego kruszcu w pomieszczeniach. Potężne artefakty również mogą emanować Ulgu i Shyish, jednak wszystko co miało takie możliwości zostało już wywiezione. Zastanawiamy się czy w ogóle możliwe jest odkrycie sekretu tego budynku. Zaiste Wampirzy Hrabiowie muszą być mistrzami sztuk magicznych, skoro tak dobrze ukryli źródło wiatrów magii. Podejrzewam że poszukiwania mogą potrwać bardzo długo, jeżeli w ogóle jest możliwe wykrycie tego źródła.''
-
"Hansie cieszę się że ludność może wielbić swoich bogów, lecz chciałbym dowiedzieć się więcej o nich. Jeżeli będzie trzeba rozbudować świątynie informuj mnie. Gdyby ludność innych prowincji chciała korzystać z Świątyni nie widzę problemu."
Był zadowolony lecz zaintrygowanu tymi bóstwami. Spojrzał przyjazną twarzyczkę
"Ilieane dziękuję za wieści sami sobie nie poradzimy z tym trzeba przekazać dane Arcymagowi Teclisowi, w najbliższych dniach napiszę list do niego. A on nam powie czy mamy brnąć w to czy odpuścić.