Zrobiłem to bo już za dużo było o Kartaginie jutro postaram się wrzucić loading screen o Seleukosie I Nikatorze (założyciel Monarchi Seleucydów) to też wydaje się dosyć ciekawy temat biorąc pod uwage jakie stworzył imperium.
Wersja do druku
Zrobiłem to bo już za dużo było o Kartaginie jutro postaram się wrzucić loading screen o Seleukosie I Nikatorze (założyciel Monarchi Seleucydów) to też wydaje się dosyć ciekawy temat biorąc pod uwage jakie stworzył imperium.
Stworzył może wielkie, z czasem bardzo niestabilne i zaczęły odłączać się kolejne satrapie jak Baktria czy Partia :p
Tak ale ja tu mówie o Monarchii Seleucydów za panowania "Seleukosa I Nikatora" a nie jego następców a sam napisałeś że zrobiło sie niestabilne "z czasem" :P
a tutaj loading screen
[spoiler:1m0eunta]http://img13.imageshack.us/img13/198/seleukosi.jpg[/spoiler:1m0eunta]
EDIT.
W następnej wersji bedzie juz poprawa tego że Seleucydzi i Baktria byli jako Egipt ponieważ te teksty kopiowałem z orginalnego Rome a nie wziałem pod uwage ze twórcy RTW to zchrzanili bo Egipt był w tym okresie państwem Hellenistycznym. A Seleucydzi, Baktria i Ptolemeusze są wsadzeni do jednego worka i mają takie same teksty w okienkach i dyplomacji.
Wiem ze post pod postem ale to jednak dosyć ważne ... aktualizacja ! Głównie to loading screeny i jednostki iberyjskie ponieważ jednostki spalszczam frakcjami.
Gratuluję świetna robota ;)
i życzę wytrwałości ponieważ spolszczyć w całości takiego moda to niemałe wyzwanie...
Bosko :)
Dziękuje bardzo. Tłumaczenia jest niemało i napewno przydałaby się jakaś pomoc tym bardziej że już powoli zbliżają się wakacje a wtedy raczej prace będą posuwać się w ślimaczym tępie a opis jednostki dosyć fajnie jest poczytać w ojczystym jezyku :D Może jednak ktoś by mi pomógł ?
ja mógłbym pomóc tłumaczyć ale z angielskiego na angielski lub z polskiego na polski.. ponieważ z angielskiego na polski nie bardzo mi wychodzi :P
mogę wspomóc również duchowo... zawsze to coś :)
Ja ze swojej strony mogę dorzucić tłumaczenie histroii frkacji swebów. Wydaje mi się, że ten tekst zsnajduje się w menu wyboru frakcji. Niestety nie mam w tej chwili zainstalowanego EB więc nie mogę tego sprawdzić. W każdym razie, ostatnio nie mam czasu ani ochoty na dalsze tłumaczenie i żeby tekst się nie marnował na moim dysku, to wrzucam go poniżej. Może będziesz mógł go wykorzystać. Tekst w wersji surowej wieć jak znajdziesz jakieś babole to możesz śmiało poprawić.
Zmiany w klimacie północnej Europy na początku epoki żelaza doprowadziły do serii migracji germańskojęzycznych ludów w Skandynawii do miejsca znanego dzisiaj jako północne i centralne Niemcy. Charakter rolnictwa i osadnictwa w tym regionie oznacza, że te ruchy były stopniowe, ekspansja rodzin, band i klanów na niezamieszkane lub dookoła lekko zamieszkanych regionów i zakładanie rozproszonych niezależnych osad.
Od czasu do czasu konflikt lub rolnicze warunki wywoływały większą migracje na większą skalę lub inwazje i aneksję sąsiednich terenów. Połączenie tych dwóch rodzajów ekspansji oznaczało, że 272 r. p.n.e. federacje klanów ze wspólnymi więziami odziedziczonymi po przodkach zaczęły organizować się w luźno powiązane plemiona, a te nowe, większe grupy rozpoczęły ekspansję w kierunku Renu i Dunaju oraz jeszcze dalsze najazdy. Handel, najazdy oraz inne kontakty sprawiły zwiększenie ich świadomości o ich celtyckich i rzymskich sąsiadach.
W 272 r. p.n.e. Sêmnonoz (pol. Semnonowie), Márkámánnoz (pol. Markomanowie), Lángobárdoz (pol. Longobardowie) oraz Hêrmunduroz (pol. Hermundurowie) stworzyli trzon ugrupowania plemion i band zwanych Swêboz (pol. Swebowie) – ludzi wierzących we wspólne dziedzictwo ich starożytnego i legendarnego przodka Irminaz. Na zachód i południowy-zachód od nich znajdowały się inne grupy plemienne, Hêruskoz (pol. Cheruskowie), Hábukoz oraz Háttoz (pol. Chattowie), którzy rośli w siłę na zapleczu bogatszych farm oraz dzięki najazdom za Ren. Na północy leżała stara ojczyzna Skándzá, która ciągle widziała okresowe ruchy nad Morze Bałtyckie, w zalesione tereny na wschód i północy wschód od Swebów. Było to czas możliwości dla agresywnych wojowników i niebezpieczeństwo dla tych mniej zdolnych odeprzeć rywali.
Ekspansja doprowadziła również do zmian kulturowych. Wzrosła liczebność populacji i różne plemiona przeniosły się do cieplejszych i bogatszych ziem na południu, wschodzi i zachodzi. Bliższe kontakty z Celtami doprowadziły do rozwoju metalurgii – wspomaganej przez duże złoża żelaza w górnej Polsce – co doprowadziło do lepszego uzbrojenia. Najazdy i agresywna aneksja terytorium rywali doprowadziły także do powstania elity wojowników, z wojną stającą się głównym zajęciem liderów plemiennych oraz świty wojowników, którą zaczęli przyciągać.
Stara luźna plemienna przynależność ustąpiła miejsca bliższym więziom pomiędzy klanami I bandami oraz zmieniła relacje pomiędzy władcą i zwykłym ludem. Chociaż mniej społecznie uwarstwione niż społeczeństwo celtyckie, nowe elity wojowników stawały się coraz bardziej potężniejszą siłą w strukturach plemiennych. Władcy starego stylu – pół-święty/religijny lider wybrany na podstawie swojego pochodzenia –musi teraz dzielić swoją potęgę z odnoszącym sukcesy wodzem. W ten sposób pół-religijny Kuningáz i Eriloz lub liderzy klanowi i możni, którzy go wspierali, zwrócą się do wybranego Hárjánáz by prowadził plemienny bandy w czasie wojny. Czasami Hárjánáz był podporządkowany Kuningáz. Czasami te dwa urzędy sprawował jeden człowiek. Często rywal Hárjánoz walczył o dominację w wewnętrznych waśniach i wojnach.
Wszyscy wolni ludzie nadal posiadają wysoki status w strukturach plemienia i ani Kuningáz lub wódz nie mógł wykonać decyzji bez wsparcia i aklamacji plemiennych zgromadzeń wolnych ludzi. Więc choć społeczeństwo Germańskie się zmieniało, to pozostało podejrzliwe w stosunku do władzy absolutnej, a ludy germańskie szczyciły się swoją niezależnością, wolnością i samowystarczalnością.
Obdarowywanie się prezentami, biesiadowanie i starożytne zasady gościnności wykuły powiązania pomiędzy rodami i klanami oraz pomogły uporządkować relacje pomiędzy plemionami. Waśnie i krwawe zemsty były powszechne, ale „cena krwi” (płacona w bydle) była wykorzystywana do zaspokojenia tych wybuchów przemocy. Wspólna tradycja religijna i wspólne dziedzictwo kulturowe były jedynymi rzeczami, które te plemiona wspólnie dzieliły – wszystkie plemiona dzieliły ze sobą pieśni przodków ze starożytnej Skándzá oraz starych bogów z odległych czasów. Różne plemiona obdarzały dużym szacunkiem rożnych bogów i posiadały swoje lokalne bóstwa i duchy, ale wszystkie ofiarowały swoim w świętych miejscach bydło i broń – zazwyczaj w leśnych gajach lub na bagnach. Ludzkie ofiary były powszechne w czasie głodu lub jako dar dziękczynny za zwycięstwo w wojnie.
W 272 r. p.n.e. te plemiona, z ich tradycjami, bóstwami, pieśniami oraz dynamiczną i ekspansyjną kulturą zaczęły być zagrożeniem dla ludzi żyjących na południe i zachód od nich. Galowie już wiedzieli, że Ci ludzie zza Renu są niebezpieczni, ale nie było to na długo zanim Rzymianie dowiedzieli się o ruchach – często ogromnych, nagłych i gwałtownych – tych niespokojnych ludzi. Miało to doprowadzić - w I w. p.n.e. i I w. n.e.- do długiej serii wojen pomiędzy Rzymianami i germańskimi plemionami, a wiele wieków później Germanie ustanowili królestwo na ruinach dawnego Imperium Rzymskiego.
Wraz z Rzymskim podbojem Illyrii, Galii i Dacji, Germanie weszli w stały bezpośredni kontakt z Imperium wzdłuż granic Renu i Dunaju. Doprowadziło to do kilku wieków interakcji, wymiany kulturalnej, działań wojennych i handlu; z trwałym efektem dla obu kultur.
Militarne aspekty tej konfrontacji i interakcji doprowadziły do przyspieszenia zmian w germańskim społeczeństwie, wojenni przywódcy i ich oddziały stale rośli w siłę i wpływy w Germanii, kosztem starszych form władzy politycznej. Konfrontacja militarna zmieniła sposób walki germańskich band, o większą dyscyplinę, wykorzystywanie formacji i wymienionych standardów […]. Germańscy wojownicy podczas tego okresu służyli w rzymskiej armii jako auxilia i najemnicy, sprowadzając do swoich ojczystych stron po zwolnieniu ze służby swoje wyszkolenie, wiedzę, a często także uzbrojenie.
Również handel przeszedł rewolucję na dotychczas zubożałych germańskich ziemiach. Z cenionym przez rzymskie panie bursztynem, długi szlak handlowy z dolnego biegu Dunaju aż do Morza Bałtyckiego stał się źródłem bogactwa dla plemion leżących wzdłuż jego trasy. Najazdy na Imperium przyniosły łup, a rzymska praktyka napuszczania jednego wodza na drugiego doprowadziła także do dużych wpłat danin i bogatych darów, co łącznie doprowadziło do obiegu monet na germańskich ziemiach. Wodzowie i przywódcy wojenni gromadzili bogactwa co z kolei przyciągało wojowników, poddanych i potęgę.
Wszystkie te zmiany doprowadziły do powolnej ewolucji w ramach plemion, przy czym większe grupy wchłaniały te mniejsze, podczas gdy inne formowały sojusze i federacje, by chronić siebie w coraz bardziej wojowniczym otoczeniu. W IV wieku n.e., starsze, mniejsze plemiona i bandy sprzed 600 lat zniknęły, zastąpione przez większe plemiona i federacje plemion, które dzieliły wspólną kulturalną tożsamość. To właśnie te nowe, większe, bardziej militarystyczne i potężniejsze plemiona wchodziły w konfrontację z Rzymem, aż zachodnia część Imperium zaczęła podupadać gospodarczo i rozpadać się politycznie w V w. n.e.
W tym samym czasie, germańskie narody - zatrzymane przez Rzym na zachodzie i południu – nadal rozprzestrzeniały się na wschód. W III w. germańskie bandy poruszały się po stepach Ukrainy, mieszając się oraz walcząc przeciwko indoirańskim Sarmatom i Alanom, których tam znaleźli. Ludy te również miały ogromny wpływ na wschodnie germańskie plemiona. Niektóre z nich, takie jak Kwadowie, Goci, Gepidowie, Tajfalowie zaadoptowali ciężką kawalerię z lancami sarmackich ludów, stając się w tym procesie groźną ciężką kawalerią. Sarmaci wpłynęli również na germańską sztukę, wprowadzając przeplatane style i abstrakcyjne motywy zwierzęce, które miały zdominować sztukę germańską na następne 1000 lat.
Agresja, niepokój i wojowniczy charakter tych plemion, które Rzymianie zauważyli przy pierwszych kontaktach pozostały znakiem rozpoznawczym do końca ich historii, aż na początku V w. n.e., okoliczności i agresywna wojna doprowadziły Germańskich królów, którzy śledzili swoje pochodzenie od pół-mitycznych przodków w starej germańskiej ojczyźnie Skandynawii, na trony Italii, Galii, Iberii i Afryki.
Dzięki wielkie napewno sie przyda