Gram na oryginale, bo nie chcialem zawieszac rozpoczętej kampanii. AI kompa w bitwach jest w miarę ok (jak na ai oczywiscie), troche gorzej jest jak wychodzę do bitwy podczas obleżenia mojego miasta, wojska ai dośc łatwo dają się masakrowac moim basztom armatnim, czesto wroga podpuszczam do nich, do tego dodaję ataki jednostek strzelajacych, które dopełniaja masakry. Oczywiscie, zeby dobrze pomasakrowac wroga, to trzeba miec miasta i twierdze z basztami armatnimi. Gdzies wczesniej bylo pisane o zasięgu jednostek strzelajacych, zauwazyłem , że łucznicy maja chyba wiekszy zasieg niż muszkieterzy. Dobrze, ze udało mi się zawrzeć pokój z Wenecją, teraz mam tylko na głowie Polskę na połnocy, Timurydów na wschodzie (bardzooo silni), i na zachodzie państwo kościelnne mające tylko jedną prowincję w.... Sarajewie.:) Z kolei Turków wywaliłem prawie całkowicie z Azji Mniejszej, maja tam tylko Trapezunt, który jest oddzielony ode mnie prowincją Timurydów. Turcy mają jednak nadal wielkie państwo w Afryce, ale po wywaleniu ich z Azji Mniejszej nie mam problemu z ich armiami lądowymi, co najwyżej z flotą. Dodam jeszcze, ze na Polakach udało mi się zdobyc 2 prowincje krymskie, a na Timurydach 2 kolejne prowincje nad M.Azowskim, a miałem tam wczesniej tylko jedna prowincję.
Zapomniałem dodać Wencji wojnę wypowiedziało wreszcie Królestwo Sycylii, które bardzo dlugo siedzialo i nic nie robilo, do tego Wenecja ma jeszcze wojne z Węgrami.

