Cytat:
Ituriel, mnie grafika obchodzi tyle co śnieg w zeszłym roku. Oceniam pod względem fabuły, dialogów, klimatu, muzyki. I wspomniana przez Ciebie liniowość (realizujemy zadania poboczne bo inaczej nie ruszymy głównej fabuły), na siłę dialogi, na siłę klimat, badziewna walka i taka sobie muzyka z której nie pamiętam nawet jednego utworu. Po latach wróciłem na Wybrzeże, przemierzyłem Amn, napiłem się siwuchy patrząc z Grzbietu Świata i odwiedziłem stare kąty w Mieście Drzwi. Nie omieszkałem przy okazji wyskoczyć do Nory, wszcząć burdę w Reno, obić gębę legionistom i zapewne jak skończę to postaram się wrócić i zabijać kilku jarlów i przejąć władzę w Grani. A wiecie czemu? Bo tam jest klimat, tam człowiek czuje świat. W Wieśminie 1 tego nie ma i dlatego nie wrócę do tej gry.
Nie będę się tutaj zagłębiał zbytni w rozkładanie dialogów czy zadań na czynniki pierwsze, bo w W1 grałem dosyć dawno. Ale to co pamiętam: grałem pierwszy raz to bawiłem się świetnie. Grałem kolejny raz jakieś 3 lata temu i... gra w żaden sposób mnie nie odrzuciła. System walki może dziwny ale nie bolał mnie! Przy zadaniach bawiłem się świetnie, przy questach bawiłem się świetnie. To na prawdę dobra gra, jej problemem jest właściwie tylko to, że już w momencie wydania miała słaby silnik z którego wyciśnięto 200%. Także, kiepsko się starzeje.
Cytat:
W3 mega według Ciebie. Z tego co wiem, nie lubisz takiego Skyrima za otwarty świat i w ogóle nie lubisz otwartych światów, więc pytanie brzmi: czy naprawdę jest według Ciebie "mega"? ;>
Nie znam się ale się wypowiem... w tym przypadku nie grałem ale słyszałem :P Ludzie chwalą, że otwarty świat wiedzmina 3 jest wypchany wszystkim w przeciwieństwie do Skyrima. A że w Skyrima grałem, i wiem że jest kiepski i nie każdemu odpowiada to im wierzę;) Szczególnie, że można zrobić ciekawszy otwarty świat jak w Gothicu.