To po co ta cała dyskusja, skoro sprawa jest tak po prawdzie formalnością i obie nacje mogą się wymienić ( tylko Genua ma od razu rozwiązać jednostki )? Zobaczę czy reszta potwierdzi i jutro powinna być decyzja.
Wersja do druku
To po co ta cała dyskusja, skoro sprawa jest tak po prawdzie formalnością i obie nacje mogą się wymienić ( tylko Genua ma od razu rozwiązać jednostki )? Zobaczę czy reszta potwierdzi i jutro powinna być decyzja.
A co Ty się tak spinasz od razu :?: Jakieś problemy nerwowe czy co :?:Cytat:
Igraj dalej.
A tak na poważnie - na pewno zabawniejszy niż np. żarty tzw. szkoły kozojebców. Odrobina sarkazmu nikomu nie zaszkodziła.
Nawet się żadne nie pojawią, bo koszary są uszkodzone, a wtedy jednostki się nie pojawiają (sprawdzałem).Cytat:
( tylko Genua ma od razu rozwiązać jednostki )?
Ok, super.Cytat:
To po co ta cała dyskusja, skoro sprawa jest tak po prawdzie formalnością i obie nacje mogą się wymienić ( tylko Genua ma od razu rozwiązać jednostki )? Zobaczę czy reszta potwierdzi i jutro powinna być decyzja.
Dyskusja, bo Mef jest "trochę" przewrażliwiony na punkcie wymian osad. Ja tam nie mam nic przeciwko do wymiany przez nich tej Kolonii.
O Norymberdze już prawię od jakiegoś czasu, a Mef za każdym razem jakieś "Ale" wymyśla na poczekaniu.
To, że robisz od jakiegoś czasu chlew w każdym temacie i w końcu doigrasz się ostrzeżenia za spamowanie i wszczynanie niepotrzebnych kłótni.
Osobiste wycieczki, czy jakaś tam "szkoła" jest śmieszniejsza ( o czym nie masz zresztą bladego pojęcia ) zostaw sobie na PW.
Jeżeli twierdzisz, że moja dyskusja na poprzedniej stronie z Mefem to był "chlew" lub tym bardziej "kłótnia", to potrzebny będzie specjalista.Cytat:
Zamieszczone przez Marat
I proszę bez takich odzywek ani grożenia mi. Admin adminem ale granice pewne przyzwoitości są.
Mam pojęcie bo widziałem tworzenie klimatu wg. szkoły kozojebców - głównie w ambasadach Gruzji. I nie wiem, co w tym jest z "osobistych wycieczek".Cytat:
czy jakaś tam "szkoła" jest śmieszniejsza ( o czym nie masz zresztą bladego pojęcia )
Osobistą wycieczką to akurat była Twoja wredna odzywka, cytuję: "Myślisz, że jesteś śmieszny?".
A tak co do meritum:
Jeżeli niepojawienie się ich jest sprawdzone to luz. Miałem obawy, że system "jednostek wymiennych" będzie miał "gdzieś" - uszkodzenie koszar.
Przyczyny ewentualnego problemu z ową wymianą są podane. Poza tym zbyt doświadczeni jesteśmy "wojną o Salzburg" już, by nie rozpatrywać tej sprawy tutaj...
Oczywiście, wasze zabawy w "edity" nie są chlewem, absolutnie nie. Ja ci nie grożę, ja cię ostrzegam i przedstawiam jakie mogą być konsekwencje ( zresztą nie pierwszy raz ), bo jak się rozwiąże worek z ostami, to będzie leciał jeden za drugim za recydywę i brak poprawy.
Sprawa zgłoszona, znamy okoliczności, nic nie trzeba dodawać.
Zakładając nawet, że są, to kto robił chlew - ja, czy MY (ja i Mefisto). To drugie. A skoro tak - to czemu czepiasz się JEDNEJ osoby :?:Cytat:
Oczywiście, wasze zabawy w "edity" nie są chlewem, absolutnie nie.
Osobiste wycieczki :?:
Konkrety :?: W których tematach, jakie spamowanie, które kłótnie ja rzekomo wszcząłem :?:Cytat:
robisz od jakiegoś czasu chlew w każdym temacie i w końcu doigrasz się ostrzeżenia za spamowanie i wszczynanie niepotrzebnych kłótni.
Konkrety? Kolejne kłótnie z Maryniaszem, kolejka wko30. Linków ci dawał nie będę.
Dlaczego nie do Mefista? Bo ty uczestniczysz praktycznie w każdej dyskusji, czy merytorycznej, czy kłótni - recydywa, bo byłeś już ostrzegany słownie, a Mefisto nie, więc ma on pewne "pole do popisu".
Bądź tak łaskaw i sprawdź jeszcze raz, kto spamował w Kolejce WKO 30 na stronie 49, wklejając swoje fotki i narzekając na przewlekłość tury.Cytat:
kolejka wko30.
Bo na pewno nie byłem to ja.
W którym miejscu niby :?:Cytat:
Kolejne kłótnie z Maryniaszem
To ciekawe, bo jak wchodzę w zakładkę "Moje posty", to widzę co innego.Cytat:
Bo ty uczestniczysz praktycznie w każdej dyskusji, czy merytorycznej, czy kłótni
Nie przypominam sobie. Podaj link.Cytat:
- recydywa, bo byłeś już ostrzegany słownie,
Nie mam zamiaru dłużej z tobą dyskutować.
Ale przyznać się do błędu lub przesady też zamiaru nie masz. Dzięki.Cytat:
Zamieszczone przez Marat
A podałeś tylko dwa przykłady mojego rzekomego spamowania i nowej niby-kłótni (z Maryniaszem :?: lol - ciekawe gdzie) - i oba są nietrafione.
Jak ktoś na mnie psioczy, że opóźniam kolejkę (np. Maryniasz) - to nie jest to ani moje spamowanie, ani moja kłótnia (bo ja tam nie odpisywałem nic).
Też nie mam zamiaru już dłużej uczestniczyć w tym spamowaniu zainicjowanym przez Ciebie.
Nie będziemy podejmowali decyzji w takim sprawach, proszę znaleźć MG dla tej kampanii.
A czemu ja tu jestem winny ?? Nic dziwnego ze kogos ganiam jak na ture czeka sie prawie 2 tyg :/
Zgłaszam sprawę do Kolegium, bo w WKO 31 nie ma MG.
Nihilus (Węgry) w WKO 31 złamał regulamin i wyburzył 3 budynki w obleganej fortecy Gyulafehervar:
Wyburzone zostały:
- Stajnie (czas budowy 1 tura koszt 1400 florenów - potrzebne do budowy Warsztatu Garbarza)
- Warsztat kowala (czas budowy 5 tur koszt 2800 - razem z Warsztatem Garbarza)
- Garnizon zamkowy (czas budowy 3 tury koszt 3000 - razem z Urzędem Werbunkowym)
W sumie: czas budowy 9 tur, koszt 7200 florenów.
Domagam się zwrotu kosztów budowy i dodatkowo wnoszę o 1000 florenów rekompensaty za każdą straconą turę (w sumie 9000), bo nie będę mógł rekrutować wojska ani wybudować konstruktora balist lub ulepszyć koszar, a to dla mnie w tej chwili ważne. To jedyna forteca w moim państwie.
W sumie domagam się kwoty w wysokości 16200 florenów (może być w max. 4 - 6 ratach) - jeśli Węgier tyle nie ma, to część niech wypłaci Papież. Jeśli Kolegium uważa, że 1000 za każdą straconą turę to za mało lub za dużo, to niech poda własną propozycję (ale chciałbym co najmniej 800 za turę).
Najlepiej niech mi wypłaci bezpośrednio Papież - a potem niech on egzekwuje odpowiednią sumę od Węgra (o ile Węgier jeszcze będzie istniał).
Czekam na rozpatrzenie sprawy.
Z poważaniem,
Cesarz Bizantyjski Domentyn 8-)
====================================
Edit:
PS:
Węgier wyburzył też Kapliczkę w tym zamku (koszt 1200 czas budowy 1 tura a za zburzenie dostaje się 400 florenów).
Przed chwilą myślałem, że kapliczka sama zniknęła po zdobyciu fortecy (bo kościoły innej religii znikają), ale teraz widzę, że kapliczki nie było już na początku mojej tury, jeszcze zanim zdobyłem ten zamek. W takim razie jest też możliwe, że wyburzył Kościółek w Targoviste zanim oddał mi miasto atakując garnizonem moje siły oblegające (Targoviste było już moje na początku tury, więc musiał oddać mi miasto w ostatniej turze Węgier).
Za Kapliczkę i Kościółek nie chcę kasy, bo i tak by zniknęły w momencie zdobycia miast.
Ale za zburzenie budynków Węgier dostał kasę - więc też powinien dodatkowo za to zapłacić. Tylko tym razem Papieżowi, nie mi.
Kościółek - za zburzenie dostaje się 333 floreny. Kapliczka - 400. Stajnie - 466. Garnizon zamkowy - 666. Kowal - 600. Razem 2465 floreny.
Zamiast zapłaty tej kwoty, może też rozwiązać kilka oddziałów wojsk, które mają koszt rekrutacji łącznie około 2465. To nawet lepsze.
Ładnie sobie to wszystko policzyłeś. :D Zamek zburzyłem, owszem. Pracowałem nad jego rozbudową od samego początku gry. Ostatnia tura była pierwszą, w której bym mógł zrekrutowac rycerzy feudalnych. Zamek był oblegany więc jedyną osobą, która by zebrała plony mojej pracy byłbyś Ty. A że nie dam byle łachmycie spijać śmietanki to zburzyłem. Wyjątkowo, bo nigdy tego nie robiłem. Tyle w temacie. Kolegium proszę o wyrozumiałość bo to pierwsze złamanie przez mnie regulaminu. Szkoda, że poprzednią turę robiłem w pośpiechu z powodu sesji bo bym wyburzył wszystko jeszcze przed oblężeniem i nie byłoby sprawy. Nie miałem czasu dobrze ocenić sytuacji.
Trzeba sobie było wybudować. Żałosny argument.Cytat:
Domagam się zwrotu kosztów budowy i dodatkowo wnoszę o 1000 florenów rekompensaty za każdą straconą turę (w sumie 9000), bo nie będę mógł rekrutować wojska ani wybudować konstruktora balist lub ulepszyć koszar, a to dla mnie w tej chwili ważne. To jedyna forteca w moim państwie
Zburzyłem tylko wszystko w Gyulafehervar. Aż takim kombinatorem jak Ty nie jestem żeby mi przyszło do głowy burzenie jeszcze kapliczki w Targoviste.Cytat:
Przed chwilą myślałem, że kapliczka sama zniknęła po zdobyciu fortecy (bo kościoły innej religii znikają), ale teraz widzę, że kapliczki nie było już na początku mojej tury, jeszcze zanim zdobyłem ten zamek. W takim razie jest też możliwe, że wyburzył Kościółek w Targoviste zanim oddał mi miasto atakując garnizonem moje siły oblegające (Targoviste było już moje na początku tury, więc musiał oddać mi miasto w ostatniej turze Węgier).
O przepraszam - w ostatniej twojej turze (17 stycznia; tura 29) już było za późno na ocenę sytuacji - bo wtedy już to wszystko oblegałem.Cytat:
Szkoda, że poprzednią turę robiłem w pośpiechu z powodu sesji (...) Nie miałem czasu dobrze ocenić sytuacji.
Na dobrą ocenę sytuacji, to czas miałeś 2 tury temu (19 grudnia; tura 28). Do sesji jeszcze wtedy było daleko, więc kiepskie te twoje wymówki... 8-)
Ostatni dzwonek na wyburzenie budynków w tej fortecy zanim zacząłem ją oblegać, miałeś od 19 do 22 grudnia, w turze 28 Węgier:
viewtopic.php?f=359&t=8265&start=940#p259966
A ja tam sądzę, iż po prostu nie spodziewałeś się, że odważę się oblegać z marszu ten fort i fortecę, zamiast czekać na balisty. ;) Przyznam, że było to nieco ryzykowne posunięcie. Gdybyś odbił oblężenie fortu, to oblężenie zamku też - i moje 3 pełne flagi poszłyby do piachu.Cytat:
bym wyburzył wszystko jeszcze przed oblężeniem i nie byłoby sprawy.
Widać, że odbijać próbowałeś i to raczej długo - bo moje dwie armie oblegające fort, były mocno nadszarpnięte na początku tej tury. :D Zresztą to wtedy nastąpiło zakrzywienie czasoprzestrzeni, na które zwrócił uwagę Janker - 1 dzień zamienił się w 3 dni. Najwyraźniej sporo wczytywałeś.
Poza tym wolałem zaryzykować oblężenia, niż dać ci szansę na wyburzenie budynków i wycofanie obu armii zanim zdążę podciągnąć balistę. ;) Dlatego teraz za to zmarnowane ryzyko - które poszło na marne tylko dlatego, że złamałeś regulamin - domagam się zadośćuczynienia.
Na szali było istnienie mojej frakcji (gdybyś odbił oblężenia, uzyskałbyś przewagę na froncie a do tego od 33 tury miałbyś pomoc wojsk Bułgarii).
Nie miałem pomysłu na rangę specjalną, dzięki za podpowiedź. :DCytat:
że nie dam byle łachmycie spijać śmietanki to zburzyłem.
W każdym razie nazywając mnie "łachmytą" sam sobie chwały ujmujesz - wszak ten łachmyta właśnie rozwalił cię w 3 turach. Prawdziwy Blitzkrieg. ;)
Zachar twierdzi, że wcześniej w podobny sposób wyburzyłeś budynki w obleganym mieście w WKO 32. :roll:Cytat:
Kolegium proszę o wyrozumiałość bo to pierwsze złamanie przez mnie regulaminu.
Mimo to jeśli o mnie chodzi, to nie domagam się żadnej kary dla ciebie osobiście. Chcę po prostu otrzymać kasę za poniesione szkody.
Ok, wierzę. W takim razie winny jesteś Papieżowi tylko 2132 zamiast 2465 florenów.Cytat:
Zburzyłem tylko wszystko w Gyulafehervar.
Chciało Ci się to sprawdzać? :lol: Sesja nie sesja. Widocznie byłem zajęty.Cytat:
O przepraszam - w ostatniej twojej turze (17 stycznia; tura 29) już było za późno na ocenę sytuacji - bo wtedy już to wszystko oblegałem.
Na dobrą ocenę sytuacji, to czas miałeś 2 tury temu (19 grudnia; tura 28). Do sesji jeszcze wtedy było daleko, więc kiepskie te twoje wymówki...
Ostatni dzwonek na wyburzenie budynków w tej fortecy zanim zacząłem ją oblegać, miałeś od 19 do 22 grudnia, w turze 28 Węgier:
Wierz lub nie ale wczytywać to mi się chciało kilka lat temu jak kampanie dopiero ruszały. Ostatnio liczyłem bardziej na przemyślane posunięcia a nie na wczytywanie. Tych armii się nie dało pokonać. Spróbowałem kilku różnych kombinacji i podejść i dałem sobie spokój. Rozegrałem tą bitwę bo lepiej było to zrobic samemu niż dać się wyrznąć przez Twoich siepaczy.Cytat:
Widać, że odbijać próbowałeś i to raczej długo - bo moje dwie armie oblegające fort, były mocno nadszarpnięte na początku tej tury. Zresztą to wtedy nastąpiło zakrzywienie czasoprzestrzeni, na które zwrócił uwagę Janker - 1 dzień zamienił się w 3 dni. Najwyraźniej sporo wczytywałeś.
Na marne? Zdobyłeś całe Karpaty. Nic nie stoi Ci na przeszkodzie. Otwarta droga do stolicy i Wiednia. Nie było warto?Cytat:
Poza tym wolałem zaryzykować oblężenia, niż dać ci szansę na wyburzenie budynków i wycofanie obu armii zanim zdążę podciągnąć balistę. Dlatego teraz za to zmarnowane ryzyko - które poszło na marne tylko dlatego, że złamałeś regulamin - domagam się zadośćuczynienia.
Cieszę się że mogłem pomóc w wyborze rangi. Dobrze rozegrane. Tylko Tobie chwały ujmuje że spadłeś na mnie przygotowany, kiedy zajmowałem się handlem i rekrutowałem od zera, zniszczyłeś wszystkie moje sojusze i utworzyłeś ligę która zaatakowała mnie z 3 stron. Kilka hień zawsze pokona starego lwa z przytępionymi kłami i pazurami. Gratulacje wygranej. :)Cytat:
Nie miałem pomysłu na rangę specjalną, dzięki za podpowiedź.
W każdym razie nazywając mnie "łachmytą" sam sobie chwały ujmujesz - wszak ten łachmyta właśnie rozwalił cię w 3 turach. Prawdziwy Blitzkrieg.
No próbuje sobie przypomnieć i nic. Jeśli nawet to na pewno przypadkowo, omyłkowo w pośpiechu. Bo z premedytacją jak teraz nigdy mi się złamać regulaminu nie zdarzyło.Cytat:
Zachar twierdzi, że wcześniej w podobny sposób wyburzyłeś budynki w obleganym mieście w WKO 32.
Proszę o przypomnienie Zachar tej sytuacji skoro ją pamiętasz.
Cytat:
Zamieszczone przez Nihilus
Dzięki. :) Może nie było to zbyt chwalebne z mojej strony, lecz potrzebne do zrealizowania "Blitzkriegu". Pozwól, że wrzucę taki cytat: :mrgreen:Cytat:
Sami zdrajcy. Sojusze zamienione na pony a potem na wypowiedzenie wojny... Praktycznie z 3 sojuszy zawiązanych na samym początku, które wydawały mi się mocne: Litwa, Mediolan i Wenecja został tylko jeden. A i Litwa jakoś skora do pomocy nie jest.
"Projekt rozegrania wojny gwałtownym, błyskawicznym atakiem (...) nie jest bynajmniej absurdem. Wymaga jednak warunków politycznych (...) Trzeba mianowicie, aby wielkie mocarstwo stworzyło za pomocą zabiegów dyplomatycznych zupełne odosobnienie małego lub słabego wojskowo przeciwnika i pobiło go, zanim ktokolwiek zechce i zdąży zainterweniować." Za: Stefan Mossor, "Sztuka wojenna w warunkach nowoczesnej wojny", 1938 rok.
Chociaż - aż taki słaby wojskowo nie byłeś (ale przyznaję, że to głównie było "pospolite ruszenie"). Rozwaliłem 3 pełne lub prawie pełne flagi, a masz jeszcze kolejne dwie. W dodatku w 33 turze kończy mi się pon z Bułgarią - więc gdyby ta wojna z Tobą się przeciągnęła, miałbym ciężką sytuację. ;)
To musiał być "Bliztrkieg" - inaczej zamieniłoby się to w wojnę pozycyjną na dwa fronty (Węgry plus Bułgaria). ;)
Z tym atakiem z trzech stron to trochę przesadziłeś - na razie walczysz tylko ze mną i z Polską, przy czym Polska dużo później zaatakowała.
To zerwanie sojuszu przez Mediolan to bardziej taki blef miał być - bo Mediolan i tak nie ma dość sił na wschodzie by Cię atakować. ;)
Swoje problemy załatwiajcie na PW.
To od czego jest temat i to całe kolegium (swoją drogą dowiedziałem się o tej instytucji dopiero przy okazji tej sprawy) jak nie od rozwiązywania problemów? Może to temat koła gospodyń wiejskich? W takim razie przepraszam i w temacie dodam, że polecam haft krzyżakowy:Cytat:
Swoje problemy załatwiajcie na PW.
http://www.kuradomowa.com/zrobtosama/ha ... ykowy.html
http://www.kuradomowa.com/grafika/haft_krzyzykowy_1.jpg
Poza tym prosiłem Zachara by się wypowiedział w sprawie WK32. Też nie w temacie?
Może przesadziłem... To atak z 2,5 strony.Cytat:
Z tym atakiem z trzech stron to trochę przesadziłeś - na razie walczysz tylko ze mną i z Polską, przy czym Polska dużo później zaatakowała.
Chodziło o to, że jak na razie to przepychacie się tylko między sobą co równie dobrze moglibyście robić na pw. Dopiero w tym temacie przedstawić konkrety i to kolegium zadecyduje kto jest winny i komu wymierzyć karę. Sprawa zaczęła się od tego, że jeden z was zniszczył budynki w obleganym mieście co równa się ze złamaniem regulaminu. A teraz zamieniła się w debatę o sojuszach, zdradach, lwach, hienach i haftach krzyżykowych... :?Cytat:
To od czego jest temat i to całe kolegium (swoją drogą dowiedziałem się o tej instytucji dopiero przy okazji tej sprawy) jak nie od rozwiązywania problemów? Może to temat koła gospodyń wiejskich? W takim razie przepraszam i w temacie dodam, że polecam haft krzyżakowy:
Chodzi o sytuację, gdy wyburzyłeś wszystkie budynki w trakcie oblężenia Rapsoda Korsyki w wko32 przez co został na niej uwięziony i stracił możliwość rekrutacji. Burzenie zawsze jest z premedytacją.
Ten temat jest od zgłaszania spraw dla kolegium, a to została już rozwiązana - tzn. kolegium nie będzie przejmowało funkcji MG w kampaniach w których go nie macie. Zresztą w tej kampanii już znaleźliście mistrza i on wydał wyrok. Także o tym kto jakich taktyk użył, możecie sobie dyskutować w dziale konkretnej kampanii bądź w dyskusjach ogólnych.
Sprawa dla Kolegium.
Chodzi o wstawianie do armii kupców i stawianiu tej armii na jakimś surowcu. Nie ma o tym nic w regulaminie, więc nie wiadomo czy to jest przewinienie czy jednak w pełni dozwolony ruch.
Skoro sprawa omawiana jest też w dziale WKO30, to proszę nie pisać tego samego dwa razy Domen.
Nie każdy zagląda do działu WKO 30.
Notabene oprócz Joopitera jeszcze Avasila pytałem i (jeśli dobrze pamiętam) Zachara i Mnila.
Co do agentów (w tym kupców) - można tak do armii jak i do fortów ich wsadzać (przy czym mogą to być też puste forty, tzn. bez wojska).
Decyzja kolegium jest następująca.
W każdej nowej kampanii, takie zagrywki są zakazane ( jak i wsadzanie kupców do fortu ).
Nie podoba mi się wcale ta decyzja...
Jakie jest Wasze uzasadnienie - co w tym złego :?: I czy Joopiter brał udział w głosowaniu :?: Bo nie widziałem, żebyście znaleźli kogoś na jego miejsce. Zakazać, to powinniście np. okrążania armia w celu jej całkowitego zniszczenia - a nie przedsiębiorczości i optymalnego wykorzystywania kupców. Jeśli ja będę zakładał jakąkolwiek nową KO, to dam tam poprawki do regulaminu ogólnego, pozwalające na umieszczanie kupców normalnie w armiach lub fortach.
Wiem, że niektórzy gracze olewają całkowicie rozwój gospodarki i nawet nie rekrutują kupców - może im nie w smak takie ich wykorzystywanie przez innych, bo samemu im się nie chce myśleć nad rozwojem gospodarczym (a to trzeba zawsze dobrze planować i rozsądnie wydawać każdy grosz). Ale sprowadzanie KO tylko do konfrontacji czysto wojskowej i blokowanie różnych dróg rozwoju gospodarczego, to moim zdaniem zubażanie rozgrywki. I jestem na nie.
Chciałbym też wiedzieć, czy wszyscy członkowie Kolegium głosowali - bo coś wyjątkowo szybko się uwinęliście tym razem... :roll:
No chociaż tyle... Przynajmniej mnie to nie będzie dotyczyło - bo nie planuję grać w nowych KO. Chyba, że sam jakąś założę.Cytat:
Zamieszczone przez Marat
A moim zdaniem twój tok myślenia jest bonusem dla kilku państw bogatych w surowce, np. biz, egipt, maurowie. tam surowce są cholernie opłacalne i ich zasiedlanie sie opłaca, inna sprawa ze obcy kupiec chcący się WCISNĄĆ nie ma możliwości jeśli wsadzisz swojego w armie lub fort. Nie ma możliwości ingerencji w gospodarkę handlowa państwa pod względem kupców. A chyba to ma być smaczkiem tej gry. Nie sprowadza to gry do działań tylko militarnych, wręcz przeciwnie, dodaje wiele możliwości. np zgładzenia kilku bardzo dochodowych kupców jednocześnie np w 2 tury 5 agentów dających po 1tys. Pstryk, wszystko się sypie i trzeba zbalansować siły.
EDIT: PS. po to jest kilku, że wystarczy iż zagłosuje większość, nie muszą wszyscy.
Jakbyś przeczytał chociażby instrukcję do Medka (że nie wspomnę o tutorialach i poradnikach na necie) to byś wiedział, że kupcy największy dochód zawsze mają wtedy, kiedy handlują daleko od domu. Dlatego to, że np. Węgry są bogate w złoto, to nie znaczy że same będą na tym zarabiały dużo kasy. Akurat coś o tym wiem, bo gram Węgrami w MKO 23 i u siebie na złocie mam dochody bardzo marne. W WKO 31 gram Bizancjum i też u siebie nie handluję na jedwabiu koło Konstantynopola, bo mam większe dochody np. na litewskim bursztynie. Każda frakcja tak ma - bardziej się opłaca handlować daleko, nawet teoretycznie gorszym towarem. Wyjątkiem są tutaj Maurowie - ale Maurowie akurat powinni mieć silną gospodarkę, bo mają ciężką pozycję startową i słabe wojska.Cytat:
A moim zdaniem twój tok myślenia jest bonusem dla kilku państw bogatych w surowce, np. biz, egipt, maurowie.
Kiedy pisałem o graczach, którzy ignorują rozwój gospodarczy, miałem na myśli m.in. ciebie Maryniasz. Słabo rozwijasz zamki i miasta.
Co do Egiptu - mam szpiegów na pustyni koło Egiptu w WKO 30 i widzę, że na kości słoniowej i złocie tam u siebie, jego kupcy zarabiają niewiele.
Dużo więcej zarabiali kupcy duńscy (w WKO 30) na różnych zasobach we Włoszech i we Francji - niektórzy po 800 - 1200 florenów...
Egipt jest przepakowany na WWmWE nie ze względu na kupców, tylko bogate miasta. W WKO 30 Aleksandria daje mu chyba 10,000 florenów na turę. Nawet Kair, który nie jest nad morzem, daje 5,000. Podobnie bogata może być Wenecja - w MKO 22 Zachar ma z Wenecji 7,500 florenów na turę...
Maurowie aż tak bogatych miast nie mają - nawet do Barcelony (lekko 5,000 z niej wyciśniesz) chowają się najlepsze miasta Maurów...
Moje najbogatsze mauryjskie miasto w WKO 30 daje bodajże coś koło 3,800 - 3,900 florenów na turę.
Siły nie są zbalansowane nie przez kupców, tylko dlatego że niektóre frakcje mają przepakowane miasta. Zwłaszcza Egipt, Wenecja i Bizancjum.Cytat:
Pstryk, wszystko się sypie i trzeba zbalansować siły.
Poza tym nie rozumiem dlaczego "spamowanie" kupcami miałoby być zabronione, skoro spamowanie zabójcami nie jest.
Są gracze, którzy są znani z tego, że masowo rekrutują zabójców i masowo burzą budynki i wszystko wybijają. To się nazywa spam.
A jak oblegniesz i zdobędziesz fort z 10 kupcami, zabijasz jednocześnie 10 kupców - w ciągu jednej tury...Cytat:
Dodaje wiele możliwości. np zgładzenia kilku bardzo dochodowych kupców jednocześnie np w 2 tury 5 agentów dających po 1tys.
Co do tego wyżej - ktoś musiałby się zagapić nieźle, żeby tylu agentów stracić. A kupcom mauryjskim na drugim końcu pustyni i tak nikt nie zagrozi. Wystarczy wojskiem zablokować przejście (to przejście przez pustnie ma bodajże 3 pola szerokości, więc wystarczy ustawić 3 oddziały w jednej linii)...
Swoją drogą zanim zacząłem handlować na złocie wszystkimi kupcami, to resztę miałem na kości słoniowej i dochody były niewiele mniejsze.
No i co z tego :?: Czy to jest jakiś bug :?: Oczywiście, że nie. W instrukcji do Medka na stronie 28 radzą, żeby agentów łączyć z armiami...Cytat:
inna sprawa ze obcy kupiec chcący się WCISNĄĆ nie ma możliwości jeśli wsadzisz swojego w armie lub fort.
Poza tym metody są na pokonanie takich kupców - wystarczy pokonać armię lub zdobyć fort. Także zabójcami można ich wyeliminować.
Dla mnie to trochę bez sensu. Za duża ingerencja w styl gry. Jak komuś przeszkadza ze armia z paroma kupcami stoi na złożu, niech wyśle togo zabójce.. Przy okazji się podszkoli w fachu. I jak domen wcześniej wspomniał kupcy dają większy dochód zdała od początkowych prowincji co jakby ułatwia pokonanie armii(z kupcami) która jest daleko od macierzystych miast(chyba że ktoś ma już pół mapy i akurat na swoich prowach po drugiej stronie mapy ma armie z kupcami ^^).
Tak dla ścisłości - Kair jest nad morzem i wyciągam z niego więcej od Aleksandrii w moich KO. :DCytat:
Zamieszczone przez Domen
Co do kupców to średnio mi się to podoba. Jeśli wszyscy już o tym wiedzą to może zaczęłyby sie jakieś negocjacje o odpuszczenie 1 złoża jakiegoś surowca i dopuszczenie armii, ale w sumie zarabiać można inaczej.
Czy gra ma polegać na tym, kto wynajdzie więcej bugów i niedopatrzeń twórców gry, a potem wykorzysta to do wygrania? Jeden kupiec, jeden surowiec. Po to kupiec ma możliwość przejęcia interesu, żeby można było z tego korzystać, a nie latać z zabójcami ( na dobrą sprawę to można obstawić jeszcze takiego kupca jakimiś niedobitkami po 15-20 ludzi w oddziale i wtedy jest nie do ruszenia ). To ma być uczciwa konkurencja i czyste zasady, a przeciwnik powinien mieć możliwość kontrakcji. Zbyt duża ingerencja mówicie? No pewnie, fajnie byłoby postawić 5 kupców na jednym surowcu i już się potem nie martwić - ale ktoś inny może być nastawiony na przeszkadzanie nam. W takim wypadku musimy pilnować naszego interesu, podpisywać odpowiednie umowy handlowe ( swoją drogą umowa handlowa powinna zyskać nową wartość w tematach dyplomacji i po jej podpisaniu powinien być zakaz atakowania cudzych kupców - ale to pomysł na inna dyskusje, nie w tym temacie ) - ja tu widzę wręcz wzbogacenie rozgrywki, a nie jej zubożenie.Cytat:
Dla mnie to trochę bez sensu. Za duża ingerencja w styl gry. Jak komuś przeszkadza ze armia z paroma kupcami stoi na złożu, niech wyśle togo zabójce..
To nie jest ani bug ani niedopatrzenie twórców gry. Gdyby to było niedopatrzenie twórców, to nie pisaliby o tym w instrukcji (strona 28)...Cytat:
Czy gra ma polegać na tym, kto wynajdzie więcej bugów i niedopatrzeń twórców gry
A co do bugów - jest taki jeden bug ze statkami, którym moglibyście się zająć (spytaj Zachara). Ja też mam swoje zdanie na temat tego buga.
Poza tym jest jeszcze kwestia np. całkowitego otaczania armii, by nie mogła się wycofać - na bank niedopatrzenie twórców gry, a dozwolone... Oprócz tego sam fakt, że można wczytywać wyniki bitew i działań agentów (zabójców, kupców, szpiegów, księżniczek). Też jest to u nas dozwolone, a niezbyt fair.
Dla każdego zasady są takie same i równe, czyste - niezależnie od tego czy gramy z jednym kupcem na surowcu czy z wieloma...Cytat:
To ma być uczciwa konkurencja i czyste zasady
Jak sam zauważyłeś, kupca można otoczyć wojskiem i też będzie nie do ruszenia przez innych kupców, a dodatkowo jeszcze zabójców.Cytat:
Jeden kupiec, jeden surowiec. Po to kupiec ma możliwość przejęcia interesu, żeby można było z tego korzystać, a nie latać z zabójcami ( na dobrą sprawę to można obstawić jeszcze takiego kupca jakimiś niedobitkami po 15-20 ludzi w oddziale i wtedy jest nie do ruszenia ).
Poza tym przecież od tego jest wojsko, żeby w takich sytuacjach interweniować. Sojusznicy albo gracze mający ze sobą prawa handlowe tak czy siak nie będą przekupywać nawzajem swoich kupców (ostatnio w regulaminie pojawił się zapis o konieczności odwzorowania paktów z forum w grze).
Z kolei wojsko zawsze może zdobyć fort z kupcami albo pokonać armię z kupcami. Zabójcy też bez problemu mogą zabić kupca w forcie.
Kontrakcja to jest właśnie ochrona kupców. Akcja to jest ich niszczenie. Skoro taka "uczciwa" konkurencja i "swoboda" kontrakcji (czy tam akcji) - to dlaczego w WKO 30 Egipt otacza swoje miasta dookoła wojskiem, tak że nie mogę wejść do środka szpiegiem ani zburzyć niczego zabójcą :?:Cytat:
To ma być uczciwa konkurencja i czyste zasady, a przeciwnik powinien mieć możliwość kontrakcji.
Może tego też powinniście zabronić (otaczania miast wojskiem) - w końcu pozbawia to przeciwnika możliwości działania szpiegiem i zabójcą...
Hello - obudź się Marat. Przecież już dawno jest zapis o konieczności odwzorowania paktów z forum w grze.Cytat:
swoją drogą umowa handlowa powinna zyskać nową wartość w tematach dyplomacji i po jej podpisaniu powinien być zakaz atakowania cudzych kupców
Chociaż nie jestem pewien, czy ma to obejmować też kupców (czy np. tylko zwykłe prawa handlowe w grze, ale nie ochronę kupców).
Mimo wszystko teraz zerwałem umowę handlową w jednej KO, żeby kupców zlikwidować (ale czekam z tym na decyzję w sprawie pona).
==============================================
Trzeba zrobić wybory (czy jak tam jest to ustalane) na brakującego członka Kolegium - bo Joopiter zrezygnował.
1. Dlaczego pop517 i AleCzemuNie są w kolegium?
2. Moglibyście dodać do regulaminu jak to jest z tymi kupcami i blokowanymi armiami w celu jej zniszczenia. Nie każdy czyta "dyskusje ogólne" tego działu
3. Powinno zostać przeprowadzone głosowanie w celu dodania zasad oblężniczych do regulaminu. Nie jest w modzie już zajmować wszystkiego balistą, a przynajmniej gracze nie musieliby co turę w KO patrzeć jakie są zasady, czy regulamin+oblężnicze, albo regulamin+oblężnicze z poprawką, a może regulamin+oblężnicze z poprawką+zasady Errichto. To już się robi trochę uciążliwe
1. Bo zostali wytypowani przez Avasila, Zachara i moją, jakże skromną ( 8-) ) osobę.
2. Kupców dodamy, okrążanie armii do tej pory nie było zgłoszone, więc w takim wypadku nadal jest dozwolone.
3. Można dodać, czemu nie. W sumie chyba więcej kampanii idzie na tych zasadach. Tylko są w sumie dwie wersje i jedna jest bardziej restrykcyjna a druga mniej ( bodajże Errichta ). I teraz pytanie którą dodać?
Ktoś usunął kilka stron z tej dyskusji czy mi się wydaje :?:
================================
A nie, pomyliło mi się chyba z dyskusją w innym temacie - "Dyskusje Ogólne".
Chyba trzeba będzie założyć niezależne Kolegium KO Nr 2, Oskar. :mrgreen: Bo to obecne jest całkowicie niedemokratyczne...Cytat:
Zamieszczone przez Marat
Gdyby w Polsce jakże skromni posłowie sami wybierali skład Sejmu kolejnej kadencji, to w tym kraju byłby burdel jeszcze większy niż jest...
niezależne kolegium pod przewodnictwem towarzysza Domena? 8-)
Jak Joopiter wybrał cztery osoby samodzielnie, to było demokratycznie. Jak potem ten sam Joopiter, razem z ciągle czynnymi Avasilem i Zacharem wybrali mnie, to też było demokratycznie. Jak dwie wyżej wymienione osoby, razem ze mną ( jednogłośnie zresztą ) wybrały dwóch nowych członków, to jest już źle. W dodatku nadal nikt nie musi grać na tyrańskim regulaminie ów kolegium.