Spytko po łacinie
Widać mości Tomaszu droga w jednym kierunku nam wszytkim wiedzie.
Wersja do druku
Spytko po łacinie
Widać mości Tomaszu droga w jednym kierunku nam wszytkim wiedzie.
Tomasz przeszukując teren zobaczył to, co już zdążył odkryć farys, czyli że obecne były tu zarówno konie arabskie jak i europejskie. Dodatkowo spostrzegł, że największe starcie toczyło się zaraz za wzgórzem i na pewno nie walczył on sam przeciw trzydziestce zbrojnych... Wygląda na to, że rozgorzała tu spora walka.
Przetrwanie na 2 + dorzut losowy 0 + premia za PL daje razem 3 wynik końcowy.
Katarina zaś może odtworzyć w miarę dokładny przebieg zdarzeń na podstawie śladów. Wie już, że w jednym miejscu była duża krzątanina samych koni europejskich, są tam też ślady choć już ledwie widoczne za sprawą wiatru rozwiewającego piasek. Kilkadziesiąt metrów dalej zaś są świeższe ślady, gdzie widać ślady takoż europejskich koni, jak i zgrabnych arabskich. Jest ich bardzo wiele, choć z daleka są niedostrzegalne. Masa śladów jest porozrzucana na dużej przestrzeni. Co zwraca uwagę, kawałek dalej w stronę zamku Kerak, leży pośród piasku płat skóry z czarną sierścią... Z całą pewnością końskiej, choć okrwawiony to umaszczenie konia, który otrzymał tą ranę było kare, niczym fryzyjski destrier konstabla. Wątpliwe, by należało do konia arabskiego, bowiem te rzadko mają takie umaszczenie. Jest to również rzadko spotykane wśród zwykłych podjezdków, zazwyczaj mają je właśnie fryzy lub percherony, a tych dosiadają tylko rycerze. Dalej w stronę Kerak dostrzec można ślady galopującego, ciężkiego konia o potężnych kopytach.
Katarina ma przetrwanie na 3, dorzut losowy 3 co dało razem 6.
Katarina
Podeszła do śladów.
Te ślady są dość głębokie, widać jak konie się kręciły. To na pewno ludzie księcia tu walczyli z panem Boemundem. Jeśli wzrok wysilic to można też zobaczyć starsze trochę ślady, ale to już zatarte przez wiatr i nie umiem ich zrozumieć..
przeszła kilkadziesiąt metrów dalej...
Te mniejsze to pewnie Araby i znowu ciężkie, takie jak tamte gdzie walczyli. Ale nie widać dodatkowych ciał ani Saracenów ani ludzi księcia.
Jednak jest ich bardzo wiele.
Saraceni mieli chyba przewagę jeśli nie liczebną to na pewno zaskoczenia..... Tylko ten brak ciał..... Nie jestem pewna czy nie działali w zmowie.
Podniosłą szabla kawałek zakrwawionej skóry końskiej.....
Spostrzegając pojedyncze ślady ciężkiego konia.... Nie wiem jakim cudem, ale konstablowi jakoś udało się skorzystać z okazji i im uciekł... Spójrzcie... Kto inny jak nie on poszedłby w ta stronę jak nie Pan Boemund.
Książę musiał nas widzieć jak zmierzamy w stronę zamku barona i zapewne spodziewał się odsieczy. Nie puścił się w pogoń za nim bo Saraceni im przeszkodzili.
Myślę że bóg wysłuchał naszych modlitw i jeszcze nie wezwał konstabla do siebie.... Musimy się spieszyć... jego koń ranny, więc daleko nie mógł pojechać....
Odrzucając skórę konia dosiadła Ognistej... Panowie czas.. teraz on jest tu najważniejszy. ruszyła w kierunku w którym szły ślady pojedynczego konia.
Spytko po polsku
Ech, nie tylko teraz. Od samego początku prawił żem, iże czas na wagę złota.
Katarina
Prawiłeś, prawiłeś... Trza było mnie przez kolano przełożyć i w tyłek nawciskać jak uciszałam Cię... Teraz już nie czas bym znowu przepraszała.... Uśmiechnęła się w kierunku Spytka.
Spytko po polsku
Na drugi raz tak uczynię, skoro przyzwolenie żem dostał. Błysnął nagle uśmiechem, który dość długi czas nie gościł na Jego obliczu.
Katarina
Oczy miłe i uśmiech miły. Oby klaps okazał się podobny... rozmarzyła się przez chwile
Tomasz po łacinie
Brawo Katarino, że tez coś wyczytałaś z tej gmatwaniny tropów, ja niewiele.
Ruszajmy tedy.
Techniczny
1 PL daje +2 do testu raczej. I jak np. 2 Graczy tropi to można dać lepszemu +1 jak ma Przetrwanie z rzutem równym lub wyższym od najlepszego Tropiciela.
Ja z PL miałem 2 Przetrwanie +1 za rzut więc 3 a powinno być raczej 4, więc przewyższyłem Przetrwanie Katariny równe 3 więc dałbym jej +1 i miałaby nie 6 a 7 a to rzeczywiście dużo pozwoli odczytać. To tak na przyszłość.
Na dziś znikam.
Katarina
Słysząc Tomasza, zaczerwieniła się trochę speszona, że rycerzy przewyższyła w tej dziedzinie.
Nie mogli przecie wiedzieć, że choć ze szlacheckiej rodziny, to bliżej jest jej do wiejskich dziewek niż do panien z dobrych domów. A i to nie do końca prawdą jest bo polowanie i jazdę konną przekładała nad stanie przy garach albo jakie nudne haftowania obrusów czy innych mało ważnych ozdóbek. A już najmniej wagi przykładała do ogłady. Tylko dzięki uporowi matuli potrafiła jednak zachować się w wyższych sferach.
Panie, to nic wielkiego. Zwróciła się do Tomasza. Zmęczenie pewnie oczy zasłoniło, bo bez trudu Byś rozczytał to co i ja...
Katarina idąc dalej w kierunku śladów widzi, że cały czas prowadzą one w jedną stronę. Co ciekawe, widać że koń czasem jechał galopem, a czasem kłusem, nawet widać gdzieniegdzie że rumak, który je pozostawił nieco nierówno szedł.
Techniczny
Ruszacie po śladach?
PS: dzięki Aravenie za rady, Katarina i tak z rzutem 6 odczytała wszystko, co skrywało się w śladach.