Vira
Jaki Hasan? Jakiś człek co hasa? Po swej żałosnej odpowiedzi, mocno podchmielona Zerrikanka ziewnęła niezbyt kobieco i zasnęła.
Wersja do druku
Vira
Jaki Hasan? Jakiś człek co hasa? Po swej żałosnej odpowiedzi, mocno podchmielona Zerrikanka ziewnęła niezbyt kobieco i zasnęła.
Angus:
Nie doczekawszy się odpowiedzi udał się z Virą do ich komnaty by odespać zmęczenie minionego dnia.
Techniczny
Okropecznie was przepraszam, ale mam problemy z internetem no i znowu wam wstrzymuję akcję... :( jutro wieczorem wszystko powinno byc okej, wiec szybko postaram sie nadrobic.
Techniczny
Hasan wrócił. Jutro będe po 17. Sobie grajcie sami i zdecydujcie co robicie.
Techniczny
Czyli jak robimy, czekamy do 19 i ruszamy z następnym dniem w pbfie?
Techniczny:
Róbta jak chceta, jak wam pasuje.
Od MG
Zdecydowanie kolejny dzionek koło 10 rano wstaniecie dopiero/
Angus:
Druid wstał rano, ziewnął potężnie, przeciągnął się i odział. Pora wstawać Kochanie! Chodźmy coś przekąsić. Nie wiem jak Tobie, ale mi kiszki w brzuchu marsza grają. O takiego! złapał za dudy by zademonstrować Virze wściekłą melodię swego głodu.
Techniczny:
Mogę się wstrzymać do 19:00, lecz druid powinien móc działać nieco wcześniej przed innymi, wypił tylko 1 piwo.
Techniczny
Ci co mocno pili śpią do około 10 inni mogą działać wcześniej.
Vira
Co się dzieje... No do kurwy nędzy!!!!! Cisnęła poduszką w stronę Angusa i złapała się za głowę, której ból doskwierał niesamowicie.