-
Catherine
Tak to prawda....i odsuń się Beatrice....,bo się zarazisz....a naszej księżniczce to się chyba za bardzo nie spieszyło hihi - Polubiłyśmy się bo niejaka Catherine zwana czasem "Cathy" nie umiała przejść obojętnie obok cierpienia królowej Beatrice,która tak naprawdę jest zwykłą dziewczyną....
-
Erilla
Zatrzymałam się w odległości dwudziestu metrów od Margarety i sięgnęłam po łuk i strzałę.
Posłuchaj powiedziałam cicho i spokojnie stojąc w lekkim rozkroku ze strzałą już na cięciwie Jestem po długiej podróży i ciężkiej nocy. Trafiłam do obozu pełnego ludzi, którzy w sporej części prawdopodobnie niebawem zginą. Może Ciebie śmierć wielu mężczyzn nie obchodzi, ale mnie tak. Dodatkowo przed chwilą się dowiedziałam, że ich przywódczyni jest beksą. Irytowanie mnie w tym momencie jest najgorszym co możesz zrobić.
-
Erilla:
Spokojnie kochanieńka, przecież nie chcę ci nic zrobić - odrzekła spokojnie Veccavianka, trzymając dłonie na widoku i odsuwając się.
Catherine:
No i trudno że się zarażę, mam to w dupie - rzekła Beatrice, po czym aż drygnęła i zasłoniła twarz dłonią, nie wierząc w to, co powiedziała. Adela się roześmiała mówiąc - istotnie księżniczka się nie spieszyła, bo co będzie nadwyrężać swe delikatne stópki dla dwóch żmij hihi. Nie wspomnę, że któraś mi obiecała je wymasować.
-
Catherine
Spokojnie Wasza Wysokość tu nie obowiązuje dworska etykieta hihi - powiedziała z uśmiechem i zaraz dodała - I mnie obchodzi czy się zarazisz,dlatego się odsuń....,a Ty Adele musisz mi wybaczyć,bardzo źle się czuję,jestem wyczerpana i wszystko mnie boli.... - zakończyła ze smutkiem....
-
Catherine:
Służące przyniosły balię z ciepłą wodą, ustawiając ją na środku namiotu i wychodząc. Jak boli, to po kąpieli się rozmasuje hihi - rzekła Adela, zdejmując swą sukienkę i całkiem naga pomagając rozebrać się Tobie. Beatrice bez słowa położyła się w pewnym dystansie od was, tyłem.
-
Catherine
Uśmiechnęła się na jej słowa i nie oponowała przed tym by pomogła jej się rozebrać,gdy tylko zdjęła z siebie ubranie,zanurzyła się w wodzie i aż wydała z siebie głośne i przeciągłe mruknięcie,kompletnie rozluźniając się dzięki ciepłej wodzie....- Też nie przepadam za luksusami ale czasem można sobie na nie pozwolić....,zwłaszcza gdy dzieli się je z kochaną siostrzyczką hihi
-
Catherine:
Adela też zamruczała, zaznając pierwszy raz od długiego czasu ciepłej kąpieli. Nabrała wody w obydwie dłonie i polała Ci nią twarz, śmiejąc się radośnie.
-
Catherine
Także się roześmiała i również ochlapała ją w odpowiedzi,położyła ręce na krawędzi balii jednak z zaskoczeniem odkryła że oczy same jej się zamykają,dlatego wyprostowała się i usiadła normalnie,jeszcze raz ochlapała Adele i zaczęła się powoli i starannie obmywać....
-
Catherine:
Wspólnie z Adelą umyłyście się, pomagając sobie nawzajem. Po skończeniu kąpieli, wyszłyście z balii a Beatrice wygrzebała ze skrzyni ręcznik, podając Ci go z zamkniętymi oczami.
-
Catherine
Dziękuję.... - powiedziała z uśmiechem i odebrała od niej ręcznik,który odłożyła na krawędź balii po czym nagle mocno pociągnęła ją za rękę tak że Beatrice znalazła się w balii....- Ups....,ja naprawdę nie wiem jak to się stało hihi - powiedziała niewinnie się uśmiechając