Falmir:
Dobra, to skoro to załatwiliśmy, to możemy ruszać. Musimy znaleźć Vito.
Techniczny:
Sorry za opóźnienie - sprawy uczelniane trochę mnie zajęły.
Wersja do druku
Falmir:
Dobra, to skoro to załatwiliśmy, to możemy ruszać. Musimy znaleźć Vito.
Techniczny:
Sorry za opóźnienie - sprawy uczelniane trochę mnie zajęły.
Falmir i Rhen:
Idąc w stronę koszar zauważyliście z daleka, iż Vito leży pod ścianą jakiegoś budynku z bełtem wbitym w bok. Obok niego dwóch żołnierzy i jakiś obcy wam wojownik. Wygląda jak jakiś najemnik, czy może to jakiś łowca orków sądząc, iż nosi orkowy topór...
Vito i Dan:
Vito zauważa, iż z daleka zbliża się do was Falmir i Rhen.
- A no to widzisz. Trza było ich nie denerwować hehe - odparł Vito.
- No dobra, skoro tak... W każdym razie bierzmy go do tych koszar - po czym pomogli powstać strażnikowi i ruszyli razem z nim w kierunku koszar.
Edward:
Wyłaniając się zza rogu zauważyłeś, iż rzeczywiście stoi tu twój znajomy Dan, a obok niego dwoje żołnierzy, jego znajoma oraz jakiś strażnik postrzelony z kuszy. Chyba prowadzą go do koszar, żeby go załatać...
Techniczny:
Wszyscy mogą zauważyć Edzia jak cuś :P prócz Rhena i Falmira
Dan
Widząc że sprawa jest załatwiona a z Vitem wszystko w umiarkowanym porządku podszedł do Sophie i powiedział cicho tak żeby Edward nic nie usłyszał - Zajrzę do Was jeszcze dzisiaj....,mam nadzieję że z dobrymi wieściami....
Edward
Jak zwykle przylazłem jak już po wszystkim, durnowate ćwoki nie poczekały na mnie, a te durnie chyba same do siebie strzelają bo kto inny by z kuszą biegał, aaahahahaha! Pomyślał podchodząc do Dana i Sophie, dumnym, wyprostowanym krokiem.
Falmir:
Widząc Vito, podszedł w jego stronę Co Ci się stało? Wyglądasz, jakbyś miał zaraz umrzeć. Swoją drogą zabawnie to wygląda. Wojak z bełtem w boku wyglądający, jakby spieprzał przed wściekłym tłumem.
Rhen
Podbiega pod rannego Vita. Co się stało?
Vito
Gówno... Nie widać co mi się stało? Mam pieprzony bełt w brzuchu!
Falmir:
Oj tam, zagoi się, gdy się wyjmie. Słuchaj - Bernard nic nie wie - pieprzony trop się urwał. Co dalej robimy?
Vito
Kartograf też nic nie wie, pozostaje Wam teraz oglądać magazyn z ukrycia, w razie gdyby złodzieje znowu się zjawili. No i któryś z Was musi iść do Thorbena wypytać o dokładny wygląd tego Victora. Ja udam się teraz do medyka, żeby mi to załatał, jak będzie mi lepiej to do Was dołączę. Idźcie, oni mnie zaprowadzą na miejsce. rzekł wskazując na dwóch strażników.
Falmir:
Dobra, ja zabiorę się za obserwowanie magazynu. Ty, Rhenie, zajmiesz się Thorbenem.