Alessio
Mruczenie ukochanej i dotyk jej dłoni coraz bardziej go podniecały, gdy skończył masaż przytulił się do niej,głowę chowając we włosach ukochanej która mimowolnie musiała poczuć naprężoną męskość wybranka.....
Wersja do druku
Alessio
Mruczenie ukochanej i dotyk jej dłoni coraz bardziej go podniecały, gdy skończył masaż przytulił się do niej,głowę chowając we włosach ukochanej która mimowolnie musiała poczuć naprężoną męskość wybranka.....
Anna de Loiret
Jak poparzona się zerwała, ułożyła dobrze zbroję, odpięła pas z mieczem, kładąc go obok i powiedziała - tak strasznie śpiąca jestem, tak bardzo, och... Zorientowała się, że cała jest czerwona i pot cieknie jej po twarzy.
Alessio
Przepraszam, nie chciałem - powiedział równie zmieszany co ona po chwili dodając - ja też już lepiej pójdę spać..... - po czym jak rzekł tak uczynił kładąc się na swoim posłaniu i usiłując zapomnieć o tym niezręcznym dla ich obojga wydarzeniu sprzed chwili
Anna de Loiret
Zaczęła chodzić w kółko myśląc, co ma uczynić. Po chwili jako tako opanowała nerwy, zawinęła rękawy od sukni jeszcze bardziej niż dotychczas, oraz zrzuciła szybko buty. Odgarnąwszy włosy na jedną stronę, położyła się obok Alessia, przodem do niego, omijając go spojrzeniem, ale przy tym jedną stopę kładąc na jego nodze, a dłoń kładąc obok jego twarzy.
Alessio
Widząc jej zachowanie uśmiechnął się do niej zaś jej dłoń ucałował następnie kładąc ją na swym policzku to samo robiąc ze swoją ręką i delikatnie ją po nim gładząc....
Anna de Loiret
Przysunęła się jeszcze bardziej, wtulając zarazem, oraz zarzuciła swe włosy na twarz ukochanego i zmrużyła oczy, starając się zasnąć...
Alessio
Kocham Cię - powiedział,choć była to rzecz o której oboje wiedzieli i tak chciał to powiedzieć na głos,ucałował ją jeszcze czule w czoło po czym również próbuje zasnąć....
Arathena
Nie chcąc dołować giermka starała się by jej głos był łagodny. Nie przejmuj się, nie jesteś pierwszą osobą co miała taką przygodę... A jeśli chodzi o nimfę, to przepraszam... Zwiesiła głowę... Wstyd mi, powinnam wpierw Ciebie spytać o zdanie... Czekaj...muszę sprawdzić czy czasami od tej gałęzi las się nie zapali... Jeszcze tego by tu brakowało... Za momencik jestem z powrotem.... Szybko poszła w miejsce gdzie wcześniej rzuciła gałąź.... Tak na prawdę, nie wiedziała co powiedzieć giermkowi. Nie wyszło to najlepiej i chyba tracę jego zaufanie,,,, najlepiej będzie jak przez jakiś czas nie będziemy poruszać tego tematu....
Techniczny
Jeśli las się nie zapalił, albo MG nie uszykował innej niespodzianki to elfka wraca do giermka i zaprowadza go do obozu... Wcześniej prosi by wraz z nią pozbierał po drodze trochę chrustu, jako zapas na całą noc....
Christophe Leroy
Ehhh... Pogadamy o tym wszystkim za chwilę na spokojnie, nie stresuj się... - Chociaż przeprosiła... Ale nie było to miłe co powiedziała i to, że podjęła za mnie decyzję. Panienka Anna też zachowała się... Ah, no tak... Testowała mnie. Wszak jakby mogła pozwolić do tego czynu, a sama twierdziła, iż mnie będzie sprawdzać. Szkoda tylko, iż w taki to sposób...
Giermek w końcu załatwił swą potrzebą wcześniej oświetlając dokładnie miejsce na osobności. Wrócił bez żadnych przygód do obozowiska. Przepatrywaczka ujrzała, że rzucona żagiew zgasła. Anna z Alessio zasnęli zmęczeni wydarzeniami dnia.