Bertrand
Usłyszawszy odezwę Agnes usiadł obok pozostałych wyczekując dalszego rozwoju sytuacji.
Wersja do druku
Bertrand
Usłyszawszy odezwę Agnes usiadł obok pozostałych wyczekując dalszego rozwoju sytuacji.
Robert
Dopiero teraz dotarły do niego słowa Charlotte - Tak jak i Julia śpiewała mnie........- spełnił jednak prośbę Agnes i również usiadł czekając na jej słowa
Adriano
Usiadł na prośbę Agnes
Agnes chwilę się zamyśliła, głaszcząc po policzku swoją umiłowaną szwagierkę. Zaraz jednak się ozwała - właśnie dostałam dowód na to, iż de Curland jest zdrajcą, przysłał mi go Boemund, mój mąż. Na tym pergaminie jest przechwycony list, ujawniający spisek. Nie mamy po co więc wracać do Trypolisu, tylko czym prędzej jechać do króla Baldwina i mu to przekazać, niechaj on zajmie się ukaraniem zdrajców. Boże... Znowu się rozpłakała i wtuliła do Charlotte.
Robert
Podszedł do niej i szepnął - To dobre wieści,fort na pewno się utrzyma do tego czasu,dlaczego więc płaczesz?
Bertrand
Rzekł głośno A cóż z obrońcami? Czy zdążymy zajechać do Jeruzalem, przekazać całą sprawę królowi i potem jeszcze z wojskiem do Trypolisu wrócić, by go odbić? Co jeśli zdrajcy nie mitrężą czasu i z każdą chwilą kabacą kolejne siły na swą stronę, by szturm przypuścić?
A czemu ty Robercie roniłeś łzy, gdy Charlotte śpiewała? Spytała Agnes, dodając zaraz - oboje tęsknimy za kimś i to nas doprowadza do łez. Zwróciła się po tym do Bertranda - nie wiem co z nimi będzie, ale droga do miasta jest dla nas zamknięta i tylko sprowadzając tu pomoc jesteśmy w stanie im pomóc.
Robert
Nic Ci nie umknie - westchnął ciężko - ale masz rację,wybacz że pytałem.....- to mówiąc poszedł do swojego wierzchowca chcąc spędzić kilka chwil w samotności
Bertrand
Ależ oczywiście, że jedynie pomoc sprowadzając możemy im pomóc, lecz powinno to być naszym priorytetem. Czyż nie możemy najpierw sprowadzić wojsk z tego... jakoż to było? Botron? A dopiero potem do Jerozolimy wyruszyć?
Adriano
Spiskowcy mają zbyt duże siły by garnizon z niewielkiego w sumie miasta mógł się przebić do fortu a co dopiero pokonać zdrajców. Tak sądzę przynajmniej.