Charles de Tournemire
Zauważył go, po czym jej odparł - Tak pamiętam i mam zamiar w razie czego trzymać się przy ludziach barona. Co do konia to cóż... Rzeczywiście by się przydało, ale ja się na koniach nawet nie znam, to co mi łapać albo kupować arabskie i nawet, a jeździec ze mnie kiepski, ale dziękuje mimo wszystko za troskę - pochylił jej głową na znak podziękowania i skoncentrował się na dalszej jeździe.
