Słusznie prawisz Czarna Wdowo. Co do Lasu wejdzie do Niego należy, co zaś Las opuści nie ma do Niego powrotu. Ale zrobię wyjątek od tej reguły i oddam Wam te wierzchowce jeśli któreś z Was powali mnie w tańcu odparł w elfim.
Wersja do druku
Słusznie prawisz Czarna Wdowo. Co do Lasu wejdzie do Niego należy, co zaś Las opuści nie ma do Niego powrotu. Ale zrobię wyjątek od tej reguły i oddam Wam te wierzchowce jeśli któreś z Was powali mnie w tańcu odparł w elfim.
Arathena
Ktoś tańczyć umie? jeśli nie to nogi z tyłka same wyjdą zanim dojdziemy do ojca Panienki Anny. Ten Elf odda nam konie ale tylko wtedy gdy ktoś pokona go w tańcu...
W jej głosie nie było żadnych emocji... Uśmiechnęła się do elfa. Tak jakby z ironią i politowaniem, ale bez złośliwości....
Dobrze wiesz, że i tak nikt Cie nie pokona. Ale pośmiać się można z naszych wygibasów... Nie możemy uznać, że nikt z nas nie jest na tyle dobry w tej dziedzinie by Cię pokonać, ale za to że dzielnie walczyliśmy w nagrodę oddasz nam konie? Zmieniła ton na żartobliwy
Anna de Loiret
Ja umiem, ale bez muzyki czy śpiewu nie dam rady... Chyba nie ma jednak wyboru? Mam nadzieję, że będziecie potrafili mi coś zaśpiewać? Powiedziała swym rodzimym języku, powstając z klęczek.
Alessio
Nie chcesz chyba z nim tańczyć? - powiedział do niej z przejęciem wyraźnie zszokowany,ujmując ją za dłonie - naprawdę myślisz że jemu chodzi o dworski taniec?
Anna de Loiret
O co zatem? Spytała zupełnie zdezorientowana.
Alessio
Nie wiem, ale jeśli w ogóle miał na myśli taniec nie było by to nic co Ci przychodzi do głowy przywołując to słowo,zapomnij o damach tańczących z wybrankami w rytm pięknej muzyki,proszę nie idź tam - wyszeptał z przejęciem mocniej ściskając ją za dłonie
Zobaczymy czy dzielnie walczyć potraficie. Taniec życia to w przecież walka. Można broni używać, lecz nie będziemy walczyć na ostre. Martwym nie przydadzą się wierzchowce, a gdy ja bym poległ, nie miałby kto Wam im przyprowadzić. Przegrany więc niech będzie ten lub ta co legnie na ziemię. Przetłumacz Jej zasady Aratheno. Graj muzyko! Zza drzew rozległ się dźwięk bębna.
Arathena
Chodzi o walkę, ale nie na śmierć i życie. To raczej mały pojedynek. Elf chce udowodnić, że jesteśmy jakieś niedorajdy skoro koniom pozwoliliśmy uciec.
Dopiero w tej chwili dotarło do niej coś....
Skąd znasz moje imię? Spojrzała na niego podejrzliwie.
Doszły mych uszu plotki o Tobie.
Anna de Loiret
Przekaż mu, że przyjmuję wyzwanie, ale skoro nie na śmierć i życie, niechaj da mi tępy oręż - rzekła elfce.