Kielon
O najpierw list teraz prezent
Techniczny
Zaglądam, tylko ostrożnie nożem podważam czy coś
Wersja do druku
Kielon
O najpierw list teraz prezent
Techniczny
Zaglądam, tylko ostrożnie nożem podważam czy coś
Haakon:
Eee... prezent? Coś tu jest nie tak... - zjada swoje śniadanie i dopija wino, po czym płaci za nie. Odsuwa się powoli od stołu, dla bezpieczeństwa.
Prezent to głowa Isterina, oderwana od tułowia albo odcięta tępą piłą np.
I krótka napisana informacja, obcy opuście Meroe póki żyjecie, w miejscowym narzeczu.
Vira go zna i Hasan.
Techniczny
Jak kiedyś pisałem niekiedy będę robił dopiski an niebiesko, to wpisy techniczne. Nie zawsze będę je nazywał zwrotem Techniczny.
Mehir
Spojrzał i z poważną miną: dostał to na co zasłużył...tfu... przeklęte zdradzieckie elfy.
Kielon
O wiewiórka się znalazła hehe, a co tam piszą hę?
Techniczny:
Druid bada ślady na głowie, czy mogła zostać urwana przez podobnego demona co w lochach?
Vira
Tam jest napisane, byśmy opuścili Meroe póki żyjemy, w miejscowym narzeczu. Ktoś nam życzy śmierci...
Haakon:
Heh, kurna... Wiewiórkę po pijaku zabili. Cóż, jedno zagrożenie z głowy... Lecz skoro nam grożą śmiercią to nie możemy się tu już na pewno czuć bezpieczni. Tylko skąd i kto to napisał? - spojrzał nieco zaniepokojony na głowę i na kartkę.
Kielon
Heheh zastraszyć Nas chcą, oj to się zdziwią i jeszcze Nam przysługę oddali, ehh naprawdę miłe miasto.
Druid i Haakon jak najbardziej uznają, ze głowę mogło oderwać coś cholernie silnego z wielkimi pazurami jak np. demon jaki wykończył generała Amboula.