Christophe Leroy
Nie pani... Ja stanę do walki, bo jakbym mógł stać i pozwolić ci na to... - odparł jej.
Wersja do druku
Christophe Leroy
Nie pani... Ja stanę do walki, bo jakbym mógł stać i pozwolić ci na to... - odparł jej.
Arathena
Spojrzała na giermka...
Pamiętaj że to raczej próba i pokaz siły niż prawdziwa walka. Nie wygrasz z nim siłą. Bardziej o spryt chodzi. Jest pewny siebie i dobrze wie, że nie ma z nas nikt z nim szans. To może uda się go jakoś zaskoczyć.
Anna de Loiret
Położyła obie ręce na ramionach giermka i rzekła, spoglądając mu w oczy - tak zachowałby się rycerz, idź zatem i walcz odważnie Christophe.
Arathena
Znasz język ludzi? zapytała Elfa
Elf w rytm muzyki bujał się raz na jednej nodze pochylając w lewo, raz na drugiej nodze pochylając w prawo. Włócznię trzyma poziomo, przerzucając z ręki do reki, w gardzie by zbić nią cios Christopha. Gdy ten się zbliżył się do tancerza wojny, ten nagle uderzył włócznią w ziemię i wykonał salto do tyłu trafiając obydwoma nogami w głowę giermka. Ten padł otrzymawszy tak potężne uderzenie i się nie poruszył. Znam, ale nie chcę kalać swego języka tak paskudną mową. Następny? tancerz rzucił w elfim.
Arathena
Dobrze się bawisz widzę.... z uśmiechem na ustach przyjęła wyzwanie. Dla konia życie położyłam na szali więc mogę dla niego jeszcze swój honor położyć. Choć być pokonanym przez Takiego wojownika nie jest wstydem..Ukłoniła się z szacunkiem.
Techniczny
Gdy elf przyjmie wyzwanie.
Specjalnie nie chciała pierwsza walczyć by zobaczyć technikę Elfa
W skupieniu wsłuchuje się w rytm by złapać jego ruchy. Gdy będzie chciał wykorzystać swą włócznię w podobny sposób co na giermku wykorzystuje swój bicz by ją wytrącić Elfowi z rąk. trzyma go na dystans by wykorzystać przewagę długości broni.
Elf odkłonił się i znów zaczął swój taniec. Odbił się wykorzystując włócznię jak tyczkę, Arathenie udało się obwiązać dookoła niej bicz i wyszarpnąć. Tylko dlatego tancerz po wykonaniu fikołka w powietrzu nie był w stanie uderzyć Jej w głowę końcem swej broni. Od razu jednak stanął na rękach i powalił Ją silnym kopniakiem z impetem pochodzącym ze skoku w powietrzu. Niestety nie zdążyła odskoczyć by znaleźć się poza Jego zasięgiem. Tancerz po zadaniu ciosu obrócił się dookoła własnej osi na rękach po czym wykonując kopnięcie w powietrze stanął na nogach.
Techniczny:
- 2PS Arathena
Anna de Loiret
Mam nadzieję, że widok ukochanej dostającej po łbie cie nie załamie, Alessio? Spytała z uśmiechem i dobyła swego miecza. W walce atakuje tylko płazem klingi. Próbuje też w miarę możliwości trzymać na dystans elfa wykonującego swoje piruety, a gdy nadarzy się okazja do ataku, zamarkować uderzenie z prawej i przerzucić ostrze do lewej dłoni, w międzyczasie nacierając i licząc na to, że uda się go obalić na ziemię...
Alessio
Pozwól że pójdę za Ciebie - powiedział występując przed nią i kładąc jej rękę na ramieniu - Co prawda prędzej wyjdę na lebiegę ale trudno, lepsze to niż wyjść na tchórza....
Tancerz znów rozpoczął swój taniec, nie podniósł jednak włóczni. Błyskawicznie uderzył oboma otwartymi dłońmi złożonymi tak, jakby miał nimi nabrać wodę wprost w uszy Alessio. Tileańczyk nie zdążył się uchylić, ziemia się mu zakołysała i upadł nie mogąc złapać równowagi.