Arathena
Póki nie dojedziemy do przełęczy to można pognać trochę, a w górach zobaczymy czy jakiś niespodzianek nie ma tam.
Wersja do druku
Arathena
Póki nie dojedziemy do przełęczy to można pognać trochę, a w górach zobaczymy czy jakiś niespodzianek nie ma tam.
Christophe Leroy
Miejmy nadzieję, że nie. Im szybciej i bez żadnych problemów dotrzemy do Miragliano tym lepiej dla nas odparł jej, przy okazji przyglądając się okolicy.
Techniczny:
Jedzie w tym samym tempie co elfka dopóki do tej przełęczy nie dotrą.
Sporo przed południem, choć słońce już mocno grzać zaczyna, Arathena zauważyła po lewej stronie traktu, dość daleko od drogi, jezioro. Taflę wody częściowo przesłania posąg ludzkiej kobiety trzymającej w obu dłoniach duży kielich:
Spoiler:
Arathena
Wskazała giermkowi jezioro i posąg.... tam na chwilę się zatrzymamy by odpocząć...
Christophe rozpoznał w posągu wyobrażenie Pani Jeziora. Niedaleko rzeźby widać dość duży okrąg wypalonej ziemi. Na tafli wody zaś unoszące się kwiaty lilii, niechybny znak dla Bretońnczyka, iż Jego Bogini zwykła się tu ukazywać wybranym.
Christophe Leroy
Posąg mej bogini... Pani Jeziora. Widzisz te lilie na wodzie? Legendy mówią, iż rosną tylko tam, gdzie zwykła się ujawniać. Podjedźmy tam, lecz nie uraźmy bogini swym zachowaniem, coby nas nie pokarała...
Arathena
Isha jest największą boginią chciała powiedzieć Elfka. Ale widząc entuzjazm Christopehera powstrzymała sie.
A czym można uradzić Twoją boginię? chyba nie chcesz powiedzieć że tej wody nie możemy pić nie wspominając już nawet o wykąpaniu się.. zażartowała...
Christophe Leroy
No ja bym nie ryzykował, nie wiem jak ty... A bogini ma pewno nawet nie chciałaby oglądać mnie kąpiącego się pod jej posągiem - zażartował również
Arathena
Elficki
Isho moja Pani dzięki Ci,że pogodę piękną i słoneczną dziś nam dałaś....
Bretoński
Rozluźniła nieco swój ubiór... ( tzn rozdekoltowała się troszkę ;) )
Gorący dzień dziś jakiś.... myślę że Pani jeziora nie obrazi się gdy jej wierny rycerz zechce napić się wody.
Christophe Leroy
Gdy Christophe ujrzał to zrobiło mu się duszno i gorąco, wszak mimo iż to elfka to widok ten był dla niego całkiem ciekawy, lecz powstrzymał się przed przyglądaniem się jej coby Arathena tego nie widziała, a zarazem nie obrazić Pani Jeziora - Ano gorący. Jam jednak niestety nie jest rycerzem Pani, a co do tej wody... Nie jestem pewien. Nie chciałbym jednak urazić jej, choćby i nawet nieświadomie swym czynem.