Thori Bruksson
Chyba tak odpowiedział thori , po czym wstał i do barmana powiedział piwo czarne i temu tu medykowi też , podziękował za pomoc i poszedł usiąść do stolika czekając na piwo .
Wersja do druku
Thori Bruksson
Chyba tak odpowiedział thori , po czym wstał i do barmana powiedział piwo czarne i temu tu medykowi też , podziękował za pomoc i poszedł usiąść do stolika czekając na piwo .
Talwi Frostig Thori Bruksson Heinrich Arberic Glamdring
Głowa karczmarza wyłoniła się ponad ladą, rozejrzał się szybko na boki i odparł Już pędzę, proszę, to w ramach podziękowania za pomoc po czym zaniósł zamówione czarne piwa Thoriemu i Talwiemu. Zaraz wrócił i zaniósł jedno jasne piwo do drugiego stolika.
Mithrandir
Rudy zgrzytnął zębami i odparł Podejrzewam, że tak samo jak my nie mamy co liczyć na uregulowanie długu karczmarza, półtorej korony
Techniczny:
W ramach podziękowań macie jedno darmowe piwo i darmowy nocleg we wspólnej sali. I normalne ceny, a nie świąteczne, przy innych zamówieniach (np jedzenia).
Mithrandir
Gdy krasnolud odpowiedział, asur przełożył sakwe podróżną na swój przód i wyciągnął z niej sakiewiewke z monetami
Wyciągnął monety i podał je RudemuCytat:
Hymmm, masz te monety, niech dług człowieka zostanie zapominamy...
Obrócił się i poszedł w stronę karczmy by dołączyć do nie typowej grupy w karczmieCytat:
... a teraz pójdę się w końcu czegoś napić
//tracę 1kz 10s, zostaje mi 3kz 6s
Prowiant lepszej jakości [8 dni -imperialny tydzień]
60PD
Heinrich Arberic
To co, Glamdring? Po piwku? Mamy chyba farta, że nie doszło do walki, a z chęcią zdzieliłbym halabardą dwójkę tamtych zbirów.
Glamdring
Chętnie się napiję. Jutro czeka nas ciekawy dzień. W końcu wyjdziemy z tego miasta i być może przestaniemy wpadać na gburowatych krasnoludów... Po wypowiedzeniu słów zajął miejsce przy stole razem z Heinrichem. Mam do Ciebie prośbę przyjacielu. Dzisiejszego dnia fortuna mi nie sprzyjała, mógłbyś pożyczyć mi drobną kwotę na jakąś strawę? Ureguluję mój dług zaraz po tym jak zdobędę pieniądze.
Talwi Frostig
Talwi pociągnął solidny łyk piwa i przeprosił na chwilę krasnoluda.
Wybacz, muszę się czegoś dowiedzieć. Zaraz wracam.
Podszedł do karczmarza i zapytał szeptem.
Co to były za oprychy?
Heinrich Arberic
Oczywiście, mam nadzieję, że zwrócisz. Masz tu trzy złote monety - może się przydadzą. Rzekł Heinrich do Glamdringa i wyciągnął z sakwy trzy złote monety, wręczając je Glamdringowi do elfich rąk. Zobaczymy, czy nie natrafimy na tych Krasnoludów. Dziś pokazali, że będą dość trudnymi kompanami, skoro dali się wciągnąć w tę bijatykę. Chodźmy może do karczmarza, muszę go spytać odnośnie tych bandziorów.
Wstał od stołu, po czym skierował się do Talwiego i karczmarza. Karczmarzu, wiesz może, kim byli ci zbóje?
//Stan sakiewki
5 z, 0 s, 10 m
Prowiant [4 dni]
15 PD
Glamdring
Dziękuję przyjacielu. Elf wstał i uścisnął dłoń Heinricha a następnie podążył za nim do karczmarza.
/stan sakiewki 3z 16s 4m doświadczenie +45PD
Thori Bruksson
Thori podchodzi do kolegi krasnoluda i go budzi po próbie obudzenia wraca do stolika i zamawia śniadanie i czeka na Talwina jak wróci on do niego szykuje się do opowiedzenia historii karaku 8 szczytów .
Thori Bruksson
Fjol jest schlany w trupa, nie dałeś rady go obudzić. W trakcie próby budzenia w pewnym momencie coś wybełkotał, po czym na oślep machnął toporem by się od ciebie odpędzić, jak od jakiejś natrętnej muchy. Na szczęście zdążyłeś odskoczyć. Po czym położył się na drugi bok i znów zaczął chrapać.
Talwi Frostig Heinrich Arberic Glamdring
A, to banda Gerruda. Zajmują się zbieraniem haraczy w tej dzielnicy. A, dla panów którym jeszcze nie podziękowałem jasne w ramach mej wdzięczności? No i za nocleg we wspólnej sali nic nie policzę, gdybyście zdecydowali się tu zostać na noc. odparł zagadnięty.
Mithrandir
Wszedłeś do karczmy i widzisz jak ludzie z elfem rozmawiają z karczmarzem. Białowłosy krasnolud potrząsając śpiącym stara się go bezskutecznie obudzić. Nagle odskoczył przed machnięciem topora pijanego i wrócił do stolika. Gruby obrócił się na drugi bok i śpi dalej. Na jednym ze stolików jest postawiony kufel piwa, co prawda na innym niż wskazywałeś - pewno karczmarz skulony za ladą po prostu nie widział gdzie wskazujesz.
+15 PD za rozwiązanie sprawy z oprychami w sposób pokojowy i uratowanie wszystkich przed stratą PP w nocy
Techniczny:
W ramach podziękowań macie jedno darmowe piwo i darmowy nocleg we wspólnej sali. I normalne ceny, a nie świąteczne, przy innych zamówieniach (np jedzenia).
Mithrandir
Podszedł do stolika i nadpił łyk piwa. Podszedł do lady i rzekł do karczmarza
Spojrzał na towarzyszyCytat:
Karczmarzu proszę do tego piwa jeszcze porcję mięsa dla mnie, zapłacę jutro przed drogą.
Cytat:
To co Panowie łyk piwa i jutra z rana w drogę?
Glamdring
Karczmarzu, podaj porcję mięsiwa i bochen chleba. Mówiąc to Elf podał karczmarzowi klika monet (1s 2m) a następnie zwrócił wzrok na Mithrandira. Cieszę się, że już jutro wyjdziemy z tego zatęchłego miasta... Co do piwa to nie musisz pytać dwa razy!
Mithrandir
Kolejny łyk piwa zniknąłCytat:
Więc zdrowie....
Powiedział pod nosem, tak by tylko on i jego kompani usłyszeliCytat:
Tylko pijmy z głową rano pobudka, wcześnie...
Spojrzał na karczmarzaCytat:
2 godziny po świcie w pierwszy dzień po święcie Taala, przed wjazdem do tunelu od strony miasta i wypytują wyjeżdżających kupców o Sigfrida Alzhannera, trzeba to zapamiętać
Cytat:
...Spędzimy tu noc, może być w tej sali. Obudź nas o świcie I ważne pytania czy znasz tego lub słyszałeś o nim, o Alzhannerze?
Heinrich Arberic
Pijmy więc Odrzekł Heinrich po czym sięgnął do kufla piwa. Po chwili zastanawiając się, rzekł - Karczmarzu, podaj kawałek mięsiwa wyciągając przy tym pieniądze na zapłatę za pożywienie. Po czym rzekł do towarzyszy na tyle cicho, by tylko Talwi, Mithrandir i Glamdring usłyszeli:
Banda Gerruda... dziwne, że straż się nimi nie zajęła. Skorumpowani przez nich są czy jak? Sigfrid Alzhanner, zapamiętam. Przygotujmy się na wszelki wypadek odpowiednio. Być może już tu nie wrócimy.
Mithrandir
Rzekł do karczmarzaCytat:
Narazie oni nie wrócą, narazie, a co do wyprawy. Niby mamy mieć wszystko zapewnione lecz powinniśmy się wyposażyć na wszelki wypadek.
// na tą chwilę myślę że z moim wypowiedzi tyle czekam na odpis MGCytat:
Karczmarzu ile będzie kosztować bukłak z miarką wina,
bądź piwa tak by starczyło na kilka dni?
Glamdring
Czy to rozważne Mithrandirze? Czeka nas długa droga i to jako eskorta. Musimy być czujni... Różne rzeczy mogą się nam przydarzyć nawet podróżując traktem. Dlatego wolałbym byś zachował trzeźwy umysł i nie skończył jak on. Elf wskazał palcem na śpiącego Fjola.
Mithrandir
Spojrzał poważnie na Elfa
Cytat:
Rozumiem Ciebie, lecz wolę pić takie trunki niż wodę, która nie musi być wcale czysta. Nie martw się i tobie też radzę wyposażyć się podobnie
Talwi Frostig
Glamdring ma słuszność. Musimy być na nogach skoro świt. Darmowe piwo mi na razie wystarczy. Jedzenia też nie będę zamawiał bo mam jeszcze trochę zapasów. A sakwa nie robi się coraz cięższa. Porządnie napijemy się, gdy dotrzemy do celu!
Talwi spojrzał w kierunku Thoriego.
Musisz mieć bardzo twardy łeb, bo chyba nic Ci się nie stało. Co planujesz teraz zrobić przyjacielu, gdzie się udasz?
Thori Bruksson
Miałem się udać do karaku 8 szczytów pomóc pokonać Grobi . Lecz zostałem twoim dłużnikiem krwi i idę z tobą .
Talwi Frostig
Hmm, jutro z samego rana ruszamy w podróż Middenheimu jako eskorta jednej karawany. Jeśli chcesz możesz ruszyć z nami, na pewno zarobisz kilka sztuk złota ale nie masz u mnie żadnego długu i możesz udać się gdzie zechcesz.
Talwi spojrzał w kierunku leżącego Fjola.
A z nim co zrobimy? Może odepchniemy go na bok, żeby nie zagradzał przejścia. Albo chociaż zabierzmy mu topór, żeby się nie pokaleczył
Thori Bruksson
Thori mówi idę z tobą ! . Poczym wstał wziął fjola powiedział do karczmarza daj no jakiś pokój żeby się wyspał . {oczywiście fjol śpi }
Mithrandir
Spojrzał jak białowłosy krasnolud próbuje podnieść drugiego i rzekł
Położył na blat dwie monetyCytat:
Daje 2 miedziaki że coś się wydarzy, a wy co o tym sądzicie?
Talwi Frostig Thori Bruksson Heinrich Arberic Glamdring Mithrandir
Karczmarz otrzymawszy zapłatę podał Wam zamówienie, do Mithrandira zaś skierował następujące słowa: Nie znam żadnego Alzhannera, ani o nikim takim nie słyszałem, musi być jakiś przyjezdny. Mięsiwo podam dopiero jak zapłata będzie, srebrna moneta znaczy się. Sam bukłak pięć litrów pomieści i kosztuje osiem srebrnych monet. Pół litra wina warte jest także srebrnika. Można rozcieńczyć z wodą by moc jego zmniejszyć, ale nie więcej niż pół a pół by miało to jakiś smak. Nie wiem ile Panicz potrzebuje dziennie wypić jakiegoś napoju by na parę dni wyliczyć potrzebną ilość. Oczywiście zajmę się tym także dopiero jak oprócz dokładniejszej informacji stosowną zapłatę otrzymam, by nie zostać z bukłakiem pełnym rozcieńczonego wina. odparł karczmarz.
Za osobną izbę dziesięć srebrnych monet się należy i może spać tam aż do świtu. odparł Thoriemu.
+ 5 PD dla Mithrandira za pomysł gaszenia pragnienia nie bazujący na "czystej" miastowej wodzie.
Mithrandir
Nie widząc zainteresowania zakładem, schował miedziaki i wyciągnął kilka srebrników
Wyłożył na stół monetyCytat:
Dobra to wina za 4 srebnikiI do tego litra wody
//tracę 1kz 1s,Cytat:
Wino niech będzie gotowe na rano. O świcie trzeba wyruszyć
zostaje mi 2kz 5s
Prowiant lepszej jakości [8 dni -imperialny tydzień]
65PD
Heinrich Arberic
Oczywiście drogi karczmarzu, oto moneta. Dla mnie również prośba o pokój na noc. Rozumiem, że za pokój również 10 srebrnych monet? - rzekł Heinrich, po czym wyciągnął srebrną monetę z sakwy, a z zapłatą za izbę wstrzymuje się do odpowiedzi karczmarza. Po czym rzekł do Mithrandira - Zobaczmy, ale raczej uda mu się podnieść Fjola.
Glamdring
Karczmarzu, przygotuj mi na ranek jeden pełny bukłak. Rozrób wino z wodą po połowie. Tu masz 13 srebrnych monet. Teraz idę usiąść, donieś zamówioną strawę do stolika. Elf przekazał pieniądze karczmarzowi i usiadł przy stole oczekując na posiłek.
/stan sakiewki 3z 3s 4m doświadczenie +45PD
Thori Bruksson
Thori przeszukuje kolegę w poszukiwaniu złota . (Jak znajdzie zapłaci karczmarzowi i zaprowadzi kolegę krasnoluda do pokoju ) po czym wyjdzie z karczmy przed wyjściem pyta się karczmarza gdzie jest jakiś fryzjer (czy coś w tym stylu ) .
Talwi Frostig
Talwi leniwie sączył swoje piwo, delektując się jego smakiem.
Talwi Frostig Thori Bruksson Heinrich Arberic Glamdring Mithrandir
Thori uniósł Fjola najpierw podnosząc go do pozycji siedzącej, później zaparł nogą by ten bezwładnie się nie osunął, a następnie fachowo złapał go pod pachami. Na słowa karczmarza jednak znów go opuścił i zaczął dokładnie obszukiwać. Znalazł dwie sakiewki przy pasie pijanego, odliczył wymaganą kwotę i zapłacił. Wrócił do leżącego by go zanieść do pokoju, gdy ten nagle usiadł i puścił na wprost pawia mało nie obrzygawszy mu przy tym butów, po czym otworzył mocno przekrwione oczy.
Niestety, ale mam tylko jedną osobną izbę sypialną. odparł gospodarz Heinrichowi a już wcześniej proponowałem ją krasnoludowi. Dla reszty pozostanie podłoga we wspólnej sali, tak jak zeszłej nocy, chyba że nieprzytomny przyjmie kogoś w gościnę na noc, bo w izbie są dwa łózka. Powiedzałszy to zajął się przygotowaniem zamówionego jedzenia.
Fjol Khazdrin Ognioręki
Widzisz jak skacze ci do gardła olbrzymi czerwonoskóry ogar z kolczastą obrożą i kostnymi wypustkami na grzbiecie. Na szczęście zatrzasnął swe szczęki niżej, na skórzanym kaftanie, po czym potrząsnął łbem miotając tobą raz w prawo raz w lewo. Z całej siły walnąłeś go w bok toporem, w efekcie czego odskoczył piszcząc i wypuszczając z paszczy niedoszłą ofiarę. Nie zdążyłeś powstać, a złapały Cię jakieś szpony za barki i zaczęły unosić w powietrze. Widzisz na sobą szpetną czerwoną rogatą gębę nad którą wznoszą się gigantyczne czarne błoniaste skrzydła, postaci która w jednym łapsku dzierży olbrzymi bicz, a w drugim równie ogromny obosieczny topór. Nagle nad głową błysnął Ci rozmazany kształt potężnego dwuręcznego kilofa wykonanego z gromrilu, demon unikając ciosu wypuścił cię ze swych szponów. Błyskawicznie wyprowadził cios toporem, który zablokowała broń twego wybawcy. Przy zderzeniu ostrza z górniczym orężem rozległ się ogromny huk, liczne runy umieszczone na ostrzach kilofa rozbłysły prawie cię oślepiając, po czym wybuchły roztrzaskując broń w mnóstwo drobinek srebra, jakby wykonana była ze szkła, a nie z najtwardszego na świecie metalu. Znów próbowałeś się podnieść, gdy srebrzyste odrobiny po opadnięciu na twe ciało zmieniły się w małe zgniłozielone rogate humanoidy biegnące ku twej twarzy, tak śmierdzące, że aż zebrało ci się na wymioty. Ledwo zdążyłeś usiąść i puścić pawia znikły, zamiast nich widzisz wnętrze karczmy i podchodzącego do ciebie Thoriego, któremu prawie obrzygałeś buty. Boli cię głowa, jakby małe demony dostały się jednak do jej środka i teraz próbowały się z niej wydostać rozpychając ci czaszkę.
Glamdring
Elf z niesmakiem przyglądał się zaistniałej sytuacji. Wstał powoli i chwycił prawą dłonią kufel darmowego piwa. Następnie odwrócił się na pięcie i udał się do stolika w rogu karczmy by nie czuć wydzielin Fjola.
Fjol Khazdrin Ognioręki
Krasnolud łapie się za głowę, ból jaki odczuwał Fjol można było dostrzec gołym okiem, po wyrazie jego twarzy.
Dość niewyraźnie, ale donośnie na całą karczmę mówi.
Która godzina?
Po chwili zaczyna wokół siebie czegoś szukać, po czym wstaje opierając się i krzycząc równie niewyraźnie.
Eee, gdzie jest mój plecak!?
TECHNICZNY.
Małe podsumowanie do postu nr 130:
1. Arroyo - Heinrich Arberic
Spoiler:
2. Rancor - Mithrandir
Spoiler:
3. The Undertaker - Thori Bruksson
Spoiler:
4. LukQu - Fjol Khazdrin Ognioręki
Spoiler:
5. Melkorn - Glamdring
Spoiler:
6. Alex The Great - Talwi Frostig
Spoiler:
Post będzie uzupełniany w miarę mego wolnego czasu.
Mithrandir
Asur skrzywił się gdy smród dotarł do jego nosa
Wstał i poszedł za łowca, zabierając swoje rzeczy i kufelCytat:
Masz rację Przyjacielu, ten widok zabija apetyt
//zakładam że posiłek jeszcze nie podany xD
Thori Bruksson
Powiedział do fjol łap tu jest zapłaciłem za twój pokój bo sam w stanie nie byłeś . A godzina około 16 mój drogi kolego , Thori zapytał Talwina opowiedz mi coś więcej o tej obronie karawanu ( czy coś w tym stylu ) .
Oczywiście plecak podaję )
Heinrich Arberic
Panowie, wygląda na to zatem, że zostaje nam podłoga - rzekł Heinrich, po czym przyłożył palec do swoich ust, pokazując Talwiemu, by nic nie mówił. Nie bardzo ufał temu Krasnoludowi. Po wskazaniu Talwiemu, że ma milczeć, rzekł do karczmarza - Przypomnij mi, ile będzie za spanie na podłodze tutaj?
//Dla MG
4 z, 19 s, 10 m
Prowiant [4 dni]
15 PD
Talwi Frostig
Talwi skinął głową w kierunku Heinricha, po czym zwrócił się w kierunku krasnoluda.
Sami niewiele wiemy przyjacielu. Wiem tylko, że zmierzamy do Middenheimu. Reszty dowiemy się jutro rano.
Fjol Khazdrin Ognioręki
Wyrywa plecak z uchwytu krasnoluda.
Szybko kładąc go na ziemi i zasłaniając.
Po chwili ruchy krasnoluda się uspokoiły, widocznie w plecaku ma coś na czym mu zależy.
- Całe szczęście... - wyszeptał pod nosem, w Krasnoludzkim.
Fjol ruszył do blatu gospodarza, po drodze opierając się o stoliki i usiadł niedaleko karczmarza.
Godzina jeszcze młoda, a zarobek szybki ktoś się piszę na szybką akcję!? - wykrzyknął krasnolud, odwrócony plecami do większości.
Po chwili zwracając się do właściciela przybytku.
- Jak dotrę do Stadionu Bernabau?
Za nocleg we wspólnej sali nic nie policzę, jeno w niej uprzątnąć muszę, ale to jak w końcu pozwolicie mi przygotować zamówione jedzenie odparł karczmarz na słowa Heinricha, Fjolowi zaś odpowiedział W Talabheim nie ma takiego stadionu. Piwo na zebranie myśli i zwalczenie kocikwika? Innym już zdążyłem je postawić w ramach podziękowania za pomoc. Tylko w końcu zamówione jedzenie przygotuję i sprzątnę to co pan nabrudził.
Fjol Khazdrin Ognioręki
Talaaabhiem... - parsknął krasnolud, opluwając ździebka gospodarza.
No przecież, teraz pamiętam! - wykrzyknął po Krasnoludzku, uderzając się dłonią w głowę.
Do tego piwa, będzie jeszcze coś tłustego i sześć butelek gorzałki. - odpowiedział karczmarzowi, jednocześnie szykując miejsce na "buteleczki".
Jak trafię do mego pokoju? - zapytał, grzebiąc dalej w plecaku.
To będzie siedem srebrnych monet, a izba jest tam rzekł karczmarz wskazując drzwi naprzeciwko wejścia do karczmy. Oto i klucz do niej dodał kładąc go na ladzie. Gdy przyszło do płacenia zorientowałeś się, że w sakiewce brakuje dziesięciu srebrnych monet. Chyba Thori opłacił z niej pokój, wychodzi na to, że za połowę ceny, którą wcześniej proponował Ci właściciel. Gospodarz zawinął się na zaplecze, po kilkunastu minutach przyniósł zamówione jedzenie. Na szczęście zapach smażonego stłumił całkowicie odór wymiocin, które po chwili uprzątnął karczmarz za pomocą szmaty i wiadra wody.