Rodzine Borgiów dopiero zaczynam. Wg mnie zapowiada się ciekawie.
Wersja do druku
Rodzine Borgiów dopiero zaczynam. Wg mnie zapowiada się ciekawie.
Możecie się ze mnie śmiać i szydzić, ale obejrzałem dopiero teraz wydany w 2008 roku Generation Kill i mówiąc szczerze jestem oczarowany. Czym? Klimatem, dialogami, scenami walki, całkowitym brakiem poprawności politycznej. Czego można więcej wymagać od serialu wojennego? :) Normalnie czuję, że ja tam jestem z tym marines w Iraku :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=Uw9PivdP6mg
Kto jeszcze nie oglądał tego serialu lub o nim nie słyszał to polecam absolutnie! :)
Wiem, że tego nie powinienem robić, ale jakoś mimowolnie porównuje go do naszej Misji Afganistan :P
Ostatnio zacząłem oglądać serial Czas Honoru. Jak dla mnie, dość ciekawy serial (mimo wielu niehistorycznych faktów) z ciekawymi wątkami postaci. Czekam teraz na sezon 6, lecz bardziej na 7 (z racji powstania warszawskiego). Pomijam fakt, iż Niemcy mówią polskim głosem, w końcu to tylko Polacy grają w tym serialu.
Ja zacząłem Supernatural i bardzo fajna rozrywka dla każdego, kto lubi niewymagający miks mitologii, legend i potworów. ;)
Supernatural jest rzeczywiście przyjemnym tytułem, lecz po jakimś czasie kiedy to Dean i Sam na przemian wracają z zaświatów robi się nudnawo ;)
Zgodzę się z przedmówcą.
Jak dla mnie, najlepsze były wcześniejsze odcinki, w których bohaterowie jeździli po kraju i unicestwiali przypadkowo spotkane demony. Później zrobiło się nudno, gdy wszystko dotyczyło żółtookiego demona itd.
Dlatego też przerzuciłam się na serial "Grimm". Polecam również "Mentalistę" i "Haven".
Supernatural tak jak mówicie początek świetny, późnie trochę obniża loty.
Jeśli chodzi o mnie to (uwaga spojler :D) [spoiler:1bf46vpb]anioły trochę ratują sytuację ;)[/spoiler:1bf46vpb] no i strasznie zmarnowali wątek (kolejny spojler :D) [spoiler:1bf46vpb]lewiatanów, miało to spory potencjał, ale ten sezon jest jak dla mnie najsłabszy[/spoiler:1bf46vpb]
To ciekawe co mowicie, bo jak na razie spotkalem się głównie z opiniami odwrotnymi - że im dalej, tym lepsze. Swoja droga bierzcie swoje wypowiedzi w spoilery, tak jak przedmowca, bo wcale nie chciałem czytac niektórych spoilerów.
Czy otworzyłeś spojlery AleCzemuNie? :D
Pewnie, że nie, nie jestem masochistą. :p
Wiem sam po sobie, że nie chciałbym przeczytać takiego czegoś, więc nie mogłem Ci tego zrobić, zwłaszcza, że nie wiedziałem, który sezon aktualnie lecisz :D
Ja nie lubiłem tego sezonu z tego względu, że [spoiler:2bfagk14]Lewiatany były OP. Nikt, ani anioły, ani Demony, ani ludzie nie mogą ich zabić. W żaden sposób. Borax je tylko osłabia, nie zabija. Jaki to ma potencjał gdy wie się, że żadnej ciekawej, otwartej walki nie będzie tylko samo takie cichociemne "partyzantowanie"? Można tak się trochę pobawić, ale potem jest frustracja, że super Winchesterowie nie są dla Lewiatanów tak dużym zagrożeniem. :p[/spoiler:2bfagk14] (Spoiler sezonu siódmego)Cytat:
Zamieszczone przez AleCzemuNie
Mi serial bardzo się podoba i z niecierpliwością czekam na następny sezon. [spoiler:2bfagk14]Aczkolwiek wątek Metatrona był moim zdaniem trochę naciągany. Na początku niby taki w sumie nikt, a potem nagle stał się ważny na samiutkim końcu sezonu.[/spoiler:2bfagk14](spoiler sezonu ósmego)
[spoiler:2bfagk14]Swoją drogą co sądzicie o koncepcji dawania braciom mocy? Już raz to zrobili i było całkiem ciekawe, ale biedny Dean był pokrzywdzony. ;p
Moim zdaniem byłoby fajnie, gdyby obaj mieli jakieś nadnaturalne zdolności, ale nie aż takie wielkie jak Sam po kilku litrach demoniej krwi, bo zrobił się wtedy trochę za silny. :D[/spoiler:2bfagk14] (spoiler sezonu czwartego)
Przez te spoilery mój post zrobił się mało wartościowy dla tych, którzy nie oglądali serialu do końca. :P
[spoiler:sp3v19s5]No między innymi o to chodzi, lewiatany mogły być takim powiewem świeżości, miały dobre wejście (choć nie tak dobre jak anioły :D) ale z każdym odcinkiem było tylko gorzej, a już samo zakończenie było po prostu słabe. Ja przynajmniej miałem nadzieję, że w końcu na scenie pojawił się nowy gracz, z którym i anioły i demony będą musialy się liczyć(Ale też nie zniknie tak szybko i nie będzie niezniszczalny)[/spoiler:sp3v19s5]Cytat:
Ja nie lubiłem tego sezonu z tego względu, że [spoiler:sp3v19s5]Lewiatany były OP. Nikt, ani anioły, ani Demony, ani ludzie nie mogą ich zabić. W żaden sposób. Borax je tylko osłabia, nie zabija. Jaki to ma potencjał gdy wie się, że żadnej ciekawej, otwartej walki nie będzie tylko samo takie cichociemne "partyzantowanie"? Można tak się trochę pobawić, ale potem jest frustracja, że super Winchesterowie nie są dla Lewiatanów tak dużym zagrożeniem. :p[/spoiler:sp3v19s5] (Spoiler sezonu siódmego)
[spoiler:sp3v19s5]Tu się zgodzę, aczkolwiek daje to jakieś pole do popisu, jak to wyjdzie przekonamy się w październiku.Cytat:
Mi serial bardzo się podoba i z niecierpliwością czekam na następny sezon. [spoiler:sp3v19s5]Aczkolwiek wątek Metatrona był moim zdaniem trochę naciągany. Na początku niby taki w sumie nikt, a potem nagle stał się ważny na samiutkim końcu sezonu.[/spoiler:sp3v19s5](spoiler sezonu ósmego)
No i mógłby zmienić naczynie, bo te aktualne po prostu psuje efekt :D[/spoiler:sp3v19s5]
[spoiler:sp3v19s5]Gdyby to były jakieś drobne umiejętności to czemu nie, ale z drugiej strony taki Dean kumpluje się ze śmiercią to po co mu jakieś moce? :lol:[/spoiler:sp3v19s5]Cytat:
[spoiler:sp3v19s5]Swoją drogą co sądzicie o koncepcji dawania braciom mocy? Już raz to zrobili i było całkiem ciekawe, ale biedny Dean był pokrzywdzony. ;p
Moim zdaniem byłoby fajnie, gdyby obaj mieli jakieś nadnaturalne zdolności, ale nie aż takie wielkie jak Sam po kilku litrach demoniej krwi, bo zrobił się wtedy trochę za silny. :D[/spoiler:sp3v19s5] (spoiler sezonu czwartego)
[spoiler:1qwwzx9r]Tak się "kumpluje" że trzęsie portkami przy każdej rozmowie. :P Zabawna rzecz, Dean nie boi się nikogo, ani aniołów, ani demonów, ani też i Lewiatanów. Ale śmierci już jak najbardziej. :D[/spoiler:1qwwzx9r]Cytat:
Zamieszczone przez AleCzemuNie
Mentalista jest świetny, również gorąco polecam :D Pierwszy raz obejrzałem coś w wykonaniu Simona Bakera i od razu mi się spodobał :)Cytat:
Zamieszczone przez Lena
Polecam 07 na Jedynce od poniedziałku do czwartku po 22 :)
http://i54.photobucket.com/albums/g1...RIG-gaaaay.jpgCytat:
Pierwszy raz obejrzałem coś w wykonaniu Simona Bakera i od razu mi się spodobał :)
Po Twoim obrazu dopiero zorientowałem się jak to źle zabrzmiało :D (chodziło o gre aktorską :twisted: )
[spoiler:3mzi4x54][youtube:3mzi4x54]http://www.youtube.com/watch?v=1ZoUXLFU1Zc[/youtube:3mzi4x54][/spoiler:3mzi4x54]
Dziś wieczór zabieram się za nowy sezon Synów Anarchii!
Ja zaś zacząłem oglądać Breaking Bad... Czy ten serial się jakoś rozkręca? Jestem w połowie drugiego sezonu i powiem szczerze, że trochę męczą mnie te ciągłe rozterki czy robić mete czy nie. Ogląda się to całkiem spoko, ale po tych wszystkich achach i ochach spodziewałem się czegoś lepszego.
Rozkręca się. Im bliżej końca tym wszystko się bardziej j**ie.
NIe bardzo o to mi chodziło... Ja własnie nie lubię jak wszystko się je**** :P SoA - wszystko się sypie, każdy przeciwko każdemu, Spartacus - wszystko się sypie, nic nie mamy, nadchodzi katastrofa, Breaking Bad - wszystko się je*****. Męczy mnie to. I raczej mi chodziło o to czy serial zrobi się ciekawszy.
O yeahhhh :twisted: :twisted: :twisted: ;)
[youtube:2v3yweva]http://www.youtube.com/watch?v=mE7NngJH-S0[/youtube:2v3yweva]
No czekam na walkersów! Pokończyły się dobre seriale i teraz znowu zacznie sie czekanie na kolejny odcinek;) aczkolwiek mam wrażenie, że pojawił się spojler śmierci jednego z boaterów...
Ja tam obejrzałem wikingów w necie- nawet spoko jakaś fabuła, niezła rozpierducha jeszcze 5 sezon merlina obejrzałem z początku oglądali go tylko dwoje członkowie rodziny a ja go uważałem za gów... potem gdy nie było co oglądać oczywiście zacząłem patrzeć na to i wciągnąć w historie głównego bohatera...
Drewniane aktorstwo, słaby scenariusz, mało wspólnego z historycznością, mały budżet tak mniej więcej prezentuje się serial Viking;) Mimo, że lubię lekkie seriale to tego nie byłem w stanie dokończyć. Zbyt duże stężenie nudy :P
Co do aktorstwa, można się dopatrzeć zaburzeń psychicznych u głównego bohatera, jak i u części pobocznych aktorów. Mam nadzieję, że w drugim sezonie akcja się rozkręci i do głosu dojdą jednak Anglosasi przedstawieni jako nieudacznicy. Ogólnie serial dla mnie nie jest taki zły do się oglądać, a w pewnych momentach można powiedzieć, że nawet wciąga. Oczywiście na miano "Serialu, który podbił Amerykę" nie zasługuję, no chyba, że mają tak małe wymagania co do jakości serialu.
Co do nowych odcinków serialu The Walking Dead, właśnie sobie przypomniałem co mnie tak bardzo denerwowało w tej produkcji. Po pierwsze i chyba najważniejsze momentami jest to wysyp głupoty na ekranie, dosłownie, widz ma czasem ochotę krzyczeć, "Co Wy ku**a robicie?". I gdy myślisz, że limit głupoty wyczerpany następny odcinek zaskakuje. W sumie miałem nadzieję na uspokojenie akcji, zobaczenie postapokaliptycznej społeczności, która stworzyła strukturę mogącą funkcjonować w nowym świecie. Nie chcę by z tego zrobiła się telenowela, lecz ukazanie zwyczajnego życia w lepszym aspekcie by się przydało. Zamiast tego dostajemy niestety bohaterów na jeden odcinek, którzy giną w przeciągu paru scen. Monotonne już dialogi między bohaterami, którzy potrafią albo narzekać albo pocieszać twierdząc, że wszystko będzie dobrze. Nie wiem również czy dobrym rozwiązaniem jest wprowadzanie, aż tylu nieszczęść. Miałem wrażenie, że twórcy powinni zmienić nazwę na The Walking Bad, bo to co widzę to jedno wielkie pasmo nieszczęść. Ogólnie poziom serialu spada i jedyne co go ratuje to zwykle finał. Lecz czasami do tego finału ciężko dotrwać.
Ten slogan reklamowy to chyba miało być nawiązanie do odkrycia Ameryki przez wajkingów a nie do jakiś wielkich oglądalności ;) No własnie, choroby psychiczne i ten nieszczęsny Floki... Z założenia miał być ciekawym szaleńcem ale jak dla mnie to wyszło tragiczne. Koleś jest na maska sztuczny i idealnie wpasowywałby się w seriale pokroju Xeny, Renegata czy inne polsatowce gdzie aktorstwo było tylko dodatkiem. Przy dzisiejszej konkurencji, to jednak wymaga się by w serialach aktorzy na prawdę grali.Cytat:
Co do aktorstwa, można się dopatrzeć zaburzeń psychicznych u głównego bohatera, jak i u części pobocznych aktorów. Mam nadzieję, że w drugim sezonie akcja się rozkręci i do głosu dojdą jednak Anglosasi przedstawieni jako nieudacznicy. Ogólnie serial dla mnie nie jest taki zły do się oglądać, a w pewnych momentach można powiedzieć, że nawet wciąga. Oczywiście na miano "Serialu, który podbił Amerykę" nie zasługuję, no chyba, że mają tak małe wymagania co do jakości serialu.
No trochę rzeczy irytuje. Te postacie wprowadzone na końcu poprzedniego sezonu, a potem sprowadzone do roli mięsa armatniego. I znowu zostaje stara ekipa. Ich nieudolność, złe pomysły, to rzeczywiście jest, ale jakoś się tym nie przejmuję. W sumie nie wiem czemu. Może dlatego, że nie byłem nigdy fanem zombi i nie zwracam na to uwagi. Mnie zaś nie podoba się "włażenie" na niektóre postacie. Mówię tu o Darylu. Przez wszystkie sezony drży się o to czy nie zdecyduje się ich opuścić, najpierw wyrzucenie brata, potem powrót brata, potem zabicie brata, teraz wyrzucenie Caroll... No kurde, nie żebym był jakimś fan boyem, ale jak scenarzyści chcą się go pozbyć, niech zrobią to raz a porządnie! Takie ciągłe nękanie jednej postaci jest nudne moim zdaniem.Cytat:
Co do nowych odcinków serialu The Walking Dead, właśnie sobie przypomniałem co mnie tak bardzo denerwowało w tej produkcji. Po pierwsze i chyba najważniejsze momentami jest to wysyp głupoty na ekranie, dosłownie, widz ma czasem ochotę krzyczeć, "Co Wy ku**a robicie?". I gdy myślisz, że limit głupoty wyczerpany następny odcinek zaskakuje. W sumie miałem nadzieję na uspokojenie akcji, zobaczenie postapokaliptycznej społeczności, która stworzyła strukturę mogącą funkcjonować w nowym świecie. Nie chcę by z tego zrobiła się telenowela, lecz ukazanie zwyczajnego życia w lepszym aspekcie by się przydało. Zamiast tego dostajemy niestety bohaterów na jeden odcinek, którzy giną w przeciągu paru scen. Monotonne już dialogi między bohaterami, którzy potrafią albo narzekać albo pocieszać twierdząc, że wszystko będzie dobrze. Nie wiem również czy dobrym rozwiązaniem jest wprowadzanie, aż tylu nieszczęść. Miałem wrażenie, że twórcy powinni zmienić nazwę na The Walking Bad, bo to co widzę to jedno wielkie pasmo nieszczęść. Ogólnie poziom serialu spada i jedyne co go ratuje to zwykle finał. Lecz czasami do tego finału ciężko dotrwać.
Teraz Gubernator powrocil i zapowiada sie oklepany scenariusz.Szczerze to od kiedy wszyscy siedza w wiezieniu serial wieje nuda.Czas znow wyruszyc w droge glownym bohaterom bo zaczynam ziewac w polowie epizodow ;)
Jak emocje po ostatnim odcinku The Walking Dead tego roku?
UWAGA SPOJLER.
[spoiler:39knlo1z]I proszę etap więzienia zakończony. Nareszcie ruszyli w drogę. To bardzo dobrze, skoro nie potrafili wykorzystać tak dobrego terenu to warto ich przegonić. Natomiast co się tyczy reszty, zacznę od sprawy mniejszej wagi, lecz takiej, która przykuła moją uwagę. Mała Judith zginęła, czy raczej ktoś ją zabrał? Jeśli tak to kto? Ktoś ranny zostawił krwawy ślad na nosidełku kiedy wyciągał dziecko i pobiegł z nim do autobusu? Czy może tajemniczy psychopata jednak będzie w to zamieszany?
Sprawa druga, czy ludzi prowadzonych przez gubernatora odmóżdżyło? Dają się wieść na śmierć jak stado barnów, koleś odcina głowę na ich oczach starcowi, a mimo to dalej go słuchają. Beee... Poprzednio po jego pojawieniu się znikają dowódcy, hmm... nic podejrzanego, akurat kiedy to Gubernator morduje Martineza nikogo nie ma w pobliży, mimo iż w następnych scenach widać, że obóz nie jest duży. O tajemniczym pojawieniu się zombie podczas ataku nie wspomnę, zaatakowali z zaskoczenia jak zwykle. Dalsza część serialu powinna być ciekawsza bo grupa się podzieliła i dostaliśmy wiele miejsc i bohaterów.
Co do ogólnego zarysu serialu coraz częściej myślę nad oglądaniem jedynie finałów/półfinałów, na resztę nie marnować czasu :)[/spoiler:39knlo1z]
Szkoda dziadka jak rowniez szkoda ze scenarzysci nie poszli pod gorke i nie pomysleli o polaczeniu sie grup.Rick i Gubernator pod jednym dachem to byloby nawet interesujace a tak totalna rozwalka i przynajmniej mozliwosc wielowatkowej akcji w nastepnych odcinkach ;)
Ja mam podobne odczucia co Aztec... Raz na jakiś czas pojawia się przełom, jak w ostatnim odcinku a tak wieje nudą. Poza tym nawet mnie, a ja nie bardzo zwracam uwagę na takie rzeczy w odrealnionych serialach i filmach, przeszkadza to, że zachowują się zbyt często jak debile :?
[spoiler:a59ybomb]Jak z tym forsowaniem ogrodzenia przez zombie... No kurde, to nie jakaś gromadka starców! Sama Michonne dałaby sobie radę z oczyszczeniem. A nawet jak nie sama, to z pomocą kilku osób.[/spoiler:a59ybomb]
Generalnie serial mnie nudzi, oglądam bo w sumie nie mam na razie alternatywy. Chociaż może teraz coś się ruszy? SoA udało się rozbujać i wrócić do wysokiego poziomu, więc może i tutaj będzie podobnie.
Polecam polski serial Czas Honoru, świetny serial, jak ktoś lubi seriale związane z konspiracją i partyzantką ;)
Muzyka Chajdeckiego jest bardzo dobra, a scenariusz trzyma się kupy. Dodatkowo świetna gra aktorska... no może poza Zakościelnym. Najlepiej polecam obejrzeć pierwsze 4 sezony, piąty i szósty są raczej przeznaczone dla tych, którym znudziło się oglądanie ciągłych walk Polaków z Niemcami.
"Pogranicze w ogniu" bije na glowe "Czas honoru" ;)
Kwestia małej Judy z TWD:
[spoiler:2cg0vryi]W komiksie Judy ginie w trakcie ataku gubernatora przygnieciona ciałem Lori, która upada na swoje dziecko od śmiertelnego strzału w plecy. Nie ma się jednak co sugerować komiksem, bo serial się w dużej mierze różni, np nie ma w ogóle Daryla, a ściętą głowę zamiast Hershela ma Tyresse. Za to sam gubernator został wcześniej trochę bardziej poturbowany przez Michonę, która za kilka dni gwałcenia odpłaciła mu się kastracją, wydłubaniem oka łyżką, odcięciem ramiona, zabawami z wiertarką itp ;P
http://www.joblo.com/newsimages1/dead-comic-11-22.jpg[/spoiler:2cg0vryi]
Może ktoś z Was oglądał Kompanie Braci? Jeśli tak to powiedzcie czy warto zacząć :)
Wstydziłbym się publicznie przyznać, że nie oglądałem tego serialu! :D
Kompania Braci to dla mnie absolutny klasyk, który polecam Ci z czystym sumieniem.
Prawda to. Obejrzałem już kilkanaście razy całą serię. Serial jest po prostu rewelacyjny.
Po "Kompanii Braci" dobrze obejrzeć również Generation Kill.
Pacific też ukazuje niezłą rozpierduche, a ,,gówniany'' z kompanii braci bodajże był polakiem???
Ostatnio zabrałem się za Battlestar Galactica :)
Battlestar Galactica to świetny serial, zaczynasz od I sezonu?
Muzykę ma ten serial rewelacyjną:
[youtube:2h5cdzpv]http://www.youtube.com/watch?v=Ymwf2ucOfQ0[/youtube:2h5cdzpv]
A od siebie zapytam, oglądał ktoś może serial na podstawie książki Wołoszańskiego "Tajemnica Twierdzy Szyfrów"?