"Sam gruziński prezydent wspominał o wielkich zasługach Lecha Kaczyńskiego oraz Jarosława Kaczyńskiego dla niepodległości Gruzji. "
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/ ... rzego.html
Jarosław zasłużony dla niepodległości Gruzji :shock:
Wersja do druku
"Sam gruziński prezydent wspominał o wielkich zasługach Lecha Kaczyńskiego oraz Jarosława Kaczyńskiego dla niepodległości Gruzji. "
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/ ... rzego.html
Jarosław zasłużony dla niepodległości Gruzji :shock:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... _sie_.html
Prezes i jego ignorancja w sprawach ekonomicznych :) Mam wrażenie, że Jarek próbuje zrobić z każdej sprawy użytek w celu zaatakowania PO czy jak w tym przypadku PSL-u. Aha i życzę Polsce żeby w przyszłości miała taką pozycję, ze to my będziemy decydować o cenach rzepaku ;)
Swoją drogą rolnicy, którzy podpisali kontrakty sprzedają rzepak z tegorocznych zbiorów za cenę ok. 1700 zł za tonę.
Jakim cudem taki temat został zapomniany? :D A więc złota łopata zdobyta. ;)
No dobrze. Myślę ze można sąsiedni temat trochę mniej męczyć jak jest bardziej odpowiedni.
Wobec nie mającego w historii IIIRP tempa pracy przez aktualne władze kilka słów refleksji. Prezydenta omawiamy już w innym miejscu. Przejdźmy do "dobrej zmiany" w parlamencie i rządzie.
- Cieszy brak skowytu o fałszerstwie wyborów. Na pewno to plus (choć bardziej sens wychodzi ze zrozumienia dowcipu o Rabinie, Żydzie i kozie.)Spoiler:
PO ówcześnie rządząca nie miała nic innego do wymyślenia w trakcie wyborów jak straszenie PiS-em które już nie działało i ściganie się Ewy z Beatą kto więcej obieca. To pierwsze było nieskuteczne o tyle że ktoś w końcu podpowiedział Prezesowi Polski że lepiej zamknąć Antoniego do szafy a w zamian wypuścić w Polskę Beatę a w tym czasie konstruować jej gabinet ze zderzakami w resortach finansowo-gospodarczych (tu jak widzimy po raz drugi straszne pustki w partii). Gdy przeciekła informacja o Antonim jako ministrze MON żeby nie wyprowadzać narodu z błędu Beata szybko walnęła że to kłamstwo i że to Gowin jest jej kandydatem. Zaskoczony Gowin osłupiał, coś tam bąkał i jakoś poszło. Kto został to wiemy, bo nie Beata będzie nam układała skład Rady Ministrów. W tym drugim Ewa nie miała szans w licytowaniu. Biliona czterystu miliardów nikt nie był w stanie przebić. http://fakty.interia.pl/polska/news-...na,nId,1906493
Po wygranych wyborach okazało się że o włos (wobec nie przebicia progu przez Korwinowców i lewicy jako takiej) mimo że mniej zdobył PiS głosów niż SLD i PO w wyborach sprzed lat, PiS jest w stanie rządzić samodzielnie. Jaki to miał wpływ na zmianę stylu w kadencji prezydenckiej pisałem już wcześniej w odpowiednim temacie. A że demokracja jest demokracją więc zdobywając 19% głosów uprawnionych do głosowania Polaków będziemy teraz słyszeć że prawo musi ulec mandatowi narodu (całego narodu też niekiedy słychać w ustach przedstawicieli tej partii). Taki był wynik więc z ciekawością czekaliśmy na sygnalizowaną dobrą zmianę i że dadzą radę.
Na dzień dobry okazało się że zwycięzcy decydują o tym jaka partia ma mieć wicemarszałka a która nie. Nawet poseł Kłopotek wiele razy pokazujący że bliżej mu do PiS-u niż PO jakby pobladł. To na pewno dobra zmiana. Później dowiedzieliśmy się, że tak bardzo wspierana przez PiS kwestia kadencyjności szefa Komisji do Służ Specjalnych jest już nieaktualna.
To także na pewno dobra zmiana. O TK to już szkoda gadać. Pytani wciąż i wciąż przedstawiciele strażnika żyrandola skąd mają ekspertyzy którymi się podpierają całkiem niedawno przyznali się że to ekspertyzy prawników z kancelarii... prezydenckiej :D. Dopiero całkiem niedawno jakaś pani prof (nie pamiętam nazwiska ani uczelni) całkowicie poparła ten punkt widzenia. Jaki jest punkt widzenia prawników w kraju nad Wisłą z rodzimą uczelnią Dudy wszyscy wiemy. Tzn to na pewno układ i beton. Zaś niejaki Piotrowicz, twórca zmian to ideał nowego ładu. Prokurator ze stanu wojennego. Ponieważ o TK pisaliśmy już wiele w sąsiednim temacie, zostawmy go już w spokoju. Został i tak zablokowany na następne 4 lata czyli hulaj dusza piekła nie ma. To oczywiście też dobra zmiana. A nowa gwiazda która przy tym wypłynęła
https://upload.wikimedia.org/wikiped..._Sejm_2015.JPG
po wysłuchaniu wyroków TK słyszy tyle że odpowiednim przykładem będzie taki fikcyjny wywiad po obejrzeniu najnowszych SW:
- Jak wrażenia z filmu?
- Bardzo dobry, historyczny film. Po zaprezentowanej szermierce uważam ze dotyczył średniowiecza, a po użytych mieczach umiejscawiam tak pomiędzy drugą połową XIIIw a latami 20-tymi XIVw.
Uważam że kariera stoi przed nim otworem. O reasumpcji głosowania nie wspomnę przez litość...
Mamy po drodze Służby Cywilne i Ustawę o Policji. Przy tej pierwszej Beata, tym razem Kempa stwierdziła że wobec tego że i tak konkursy były lipą (fakt, najlepszy punkt ominięcia - pełniący obowiązki...) dobrą zmianą będzie... całkowite widzimisię aktualnie rządzących. Tzn tylko 1600 stanowisk kierowniczych. To ma odblokować "młodych, zablokowanych na rynku pracy". Dziwne, bo na niższe stanowiska konkursy pozostały. Ciekawe, prawda? :D
Podsłuchy. Nawet ten zblatowany TK powiedział PO: nie, to nie przejdzie. :nunu: A że podsłuchów było i tak najwięcej w historii te liczby mogą przebić tylko specjaliści. No i chyba takich się doczekaliśmy. Oczywiście można próbować bagatelizować: przecież nie każdego dadzą radę! Oczywiście że nie. Ale ten pułap wyznaczony jako w przyszłości potwierdzający w razie jego nieosiągnięcia świadczy tylko o rozmiarach zapasu "w razie czego" by wyszło że ma się rację. Po drugie chodzi o kontrolę. Nawet jak jakimś cudem jakiś sędzia (wtedy już zapewne już będą odpowiedni ludzie wyznaczeni do tego, poczekajmy z następnymi ustawami) stwierdzi że materiały są zbierane bezprawnie i bez podstaw w ustawie wyraźnie pisze ze materiałów się nie niszczy, a funkcjonariusze są nieodpowiedzialni za to. Tak, to też dobra zmiana. Powrót teczek. :clap:
Publiczne media: tu nie widzę żadnej nowości. Jest jakiś fetysz wśród władz że to pomoże zachować władzę. Udało się tylko raz... Na pewno media nie były bezstronne, ale podawane jako przykłady do naśladowania jako wzorów: TV REPUBLIKA, TV TRWAM i RADIO MARYJA każą oczekiwać także tu dobrej zmiany na lepsze. Myślę że przewidywany Kurski jako szefunio to też człowiek obiektywny, dialogu a na pewno nieupolityczniony...
Ogólnie mamy jeszcze jedną dobrą zmianę: tempo prac. I jeden kluczyk: Beata Szydło popychała do roboty Ewę (i całkiem słusznie...) ale teraz projekty ustaw są... parlamentarne. To pozwala uniknąć jakichkolwiek prac z ciałami pozarządowymi. Jak każda władza przed nimi, a teraz szczególnie: wiedzą wszystko najlepiej co oczekuje lud i instytucje merytorycznie przygotowane do pracy nad tematem ustawy. Po co im zawracać głowę. Zresztą Beata chwaliła się gotowymi projektami ustaw. Teraz mamy taki obrazek że obiecane ustawy są w trakcie uzgadniania, a te które widzimy uchwalane w 14 godzin są pomiędzy jednym a drugim czytaniem zmieniane... przez projektodawców w takim kształcie, że stanowią praktycznie nowy dokument. I tak uchwalamy prawo na kolanie. Pytanie brzmi: skąd ten pośpiech? Tu interpretację powodu owego pośpiechu są różne. Może do nich wrócimy jak zawiąże się w temacie dyskusja. ;) A kolejna dobra zmiana to usunięcie zasady vacatio legis. :champagne:
Pomiędzy kontrowersyjnymi ustawami mamy dobre lub te obiecane: utrudnienie w odbieraniu dzieciaków biologicznym rodzicom (ogromny plus!), ujawnianie wizerunku pedofili (trochę kontrowersyjne, ale nie mówię nie). I tak jakoś trochę w cieniu mamy głosy o podwyżce dla wiceministrów i sekretarzom bo nikt nie chce pracować za takie grosze. Jak najbardziej słusznie piętnowana Bieńkowska z jej "śmieszne 6 tysi" nabiera nowego wizerunku.
Na koniec mamy projekt budżetu. Na wstępie dam Pawła Kukiza który zaczyna rozumieć ze wykorzystywanie go w głosowaniach spowoduje że wyborca przestanie go odróżniać od PiS-u. No więc start:
Trochę rażą niektóre sumy, prawda? Faktycznie budżetówka była zamrożona, ale KRRiTV? Skąd ten wzrost? Mają się "nasi" nachapać tuż przed rozwiązaniem? I perełka: PKW. Petru częściowo odpowiedział Kukizowi a jednocześnie jest odpowiedzią z sąsiedniego tematu dlaczego jestem pewien powtórki wyborów samorządowych: podwojenie budżetu w... roku niewyborczym. Wszystko jasne? Najważniejsze wybory w 2015 za połowę sum daliśmy radę i to (przypominam!) bez zarzutów oszustwa. Więc najpierw mamy na bank wybory samorządowe. Jeżeli one wyjdą rewelacyjnie dla rządzących, myślę że wchodzi w grę powtórka z rozrywki: powtórne wybory jak w 2007. Po co? By uzyskać większość konstytucyjną. Co prawda wzorem Konstytucji 3 Maja można pomajstrować z projektami i natychmiastowymi głosowaniami pod nieobecność opozycji (ewentualnie po powiadomieniu Kukizowców jako listka figowego). Ale nawet ja w to nie wierzę by Prezes Polski pojechał po bandzie do absolutnego końca. A może się mylę i go nie doceniam?
Oczekiwane zyski z opodatkowania Banków i Wielkich Marketów. Te drugie spadały wraz z każdym miesiącem gdy o nie pytaliśmy przedstawicieli PiS: 3,5 - 3 - 2,5 - zostało na dwóch miliardach. Po podwyższeniu ostatnim rzutem stawki dla banków z tych pierwszych ma być zdaje się 5,5mld. Gdzie sumy sięgające kilkanaście miliardów z okresu wyborczego?
O podniesieniu kwoty wolnej od podatku i zmniejszeniu vatu nie wspomnę. 10 procent nowego "miękkiego" elektoratu PiS zrobiło swoje.... Jednak jest nadzieja że go utrzyma. Wystarczy zacząć powoływać komisje śledcze. Tu się uzbierało PO za uszami. Tylko że to mi wygląda na rządy typu: po mnie choćby potop. Bo wyobraźmy sobie te wszystkie dobre zmiany i PiS w opozycji. A nie mam złudzeń że następcy będą zwlekać z kolejną zmianą tak dobrych rozwiązań dla rządzących. Tylko czy na tym polega dobra zmiana?
Czasami marzy mi się jakiś oświecony dyktator, działający dla dobra narodu, który wziąłby wszystko za pysk, wyrzuciły na zbitą mordę rzekome "elity", napisał na nowo naszą konstytucję, zreformowałby administrację, sądownictwo, stworzył państwo prawa, gdzie są one przestrzegane (dura lex sed lex), gdzie system podatkowy działa na rzecz obywateli itd.
Cóż, pomarzyć można.
Czy PiS jest groźny bo niszczy demokrację?
NIE!
Są groźni bo:
- wprowadzili podatek bankowy - wzrost oprocentowania kredytów
- wprowadzają podatek od handlu - ceny we wszystkich sklepach (również internetowych wzrosną)
- chcą wprowadzić godzinową pensję minimalną - zwiększy to bezrobocie wśród młodych i słabo wykwalifikowanych pracowników, podwyższy koszty przedsiębiorców, zwiększy ceny produktów i usług
- podwyższają akcyzę na alkohol - więcej alkoholu będzie pochodziło z szarej strefy
- wprowadzają 500 zł na dziecko - zwiększy to biurokrację i patologię
- chcą upaństwawiać niektóre działalności - na pierwszy ogień idą komornicy "bo za dużo zarabiają"
- zadłużają Polskę nazywając to "zarządzaniem długiem"
- ograniczają drastycznie obrót ziemią rolną
- chcą wprowadzić obowiązkowy podatek na utrzymanie mediów publicznych
- do RPP wprowadzają Keynesistów - gwarantuje to inflację i kryzys gospodarczy
- nie kwapią się do podwyższenia kwoty wolnej od podatku
- chcą wspierać budownictwo mieszkaniowe i wynajmować mieszkania
- brak obniżki VATu
- "uszczelnienie systemu podatkowego"
- dalej chcą utrzymywać dofinansowanie dla rolników, górników, LOTu i innych nieefektywnych gałęzi gospodarki i firm zamiast je zreformować/sprywatyzować/przestać dotować
- itd. itp.
Pewnie wymyślą jeszcze milion pomysłów, które przybliżą nas do socjalizmu... Niestety żadna z obecnych sił politycznych nie ma w programie albo nie jest w stanie wprowadzić naprawdę dobrych gospodarczych zmian w Polsce. Musimy się pomęczyć jeszcze 4 lata i modlić żeby nie wprowadzili kolejnych 100 podatków. No i oczywiście przez 4 lata musi powstać prawdziwa partia wolnorynkowa, z realnym programem i wartościowym zapleczem
Dziękuję bardzo wszystkim, którzy głosowali na Populizm i Socjalizm....
Źródło - https://www.facebook.com/jakubkoziel...type=3&theater
Nadmiernie, bym się tym nie przejmował. Podzielam opinię że:
"...nadmierne zaufanie do ocen agencji „Standard & Poors” dla niektórych skończyło się nie najlepiej. Dla klientów banku Lehman Brothers”, który miesiąc po wystawieniu przez S & P wysokiej oceny upadł, dla amatorów akcji koncernu Enron, który też padł choć oceny S & P wskazywały coś innego, dla obracających obligacjami hipotecznymi oraz dla samej agencji „Standard & Poors”. Choć podczas postępowania przez amerykańskim Kongresem prawnik agencji Rita M. Bolger tłumaczyła „„Jesteśmy dziennikarzami finansowymi, nie ponosimy odpowiedzialności za nasze opinie”* ostatecznie S & P zgodziła się na ugodę, w wyniku której zapłacić miała blisko półtorej miliarda dolarów za zawyżane oceny..."
:P
Spokojnie. Po 4 latach od 2007 (w rok po wyborach mieliśmy kryzys który jak najbardziej dotyczył nas pośrednio jak i bezpośrednio w różnych aspektach - eksport, wartość złotówki etc) PO straciła bodaj 2 %. Po drodze zlikwidowała np nierentowne stocznie czym bynajmniej nie zaskarbiła sobie wdzięczności narodu (Rosja już dawno przestała kupować, a reszta kupuje na Dalekim Wschodzie a tam ceny w życiu byśmy nie przebili. Niemieckie stocznie: od razu mówię: zobaczcie najpierw narodowość właścicieli niemieckich stoczni... Natomiast w Trójmieście nie odnotowałem z tego powodu wzrostu bezrobocia...). Po tym zwycięstwie PO zmieniła się w partię władzy bo już "nie mieli z kim przegrać". PiS rządzi od dwóch miesięcy i już jest partią władzy. Nagrania to tylko kwestia czasu. Z tym że PiS nic nie będzie zamykać, choćby nie wiem jak nierentowne było (jak widzimy na oczy najwyższe w historii IIIRP braki budżetowe przegłosowuje na dzień dobry) zaś w roku wyborczym znowu rzuci kiełbasą. Jak straci 2% po 4 latach, czapki z głów. Bo teraz to nie ma co porównywać, chyba że podziękowanie Jarkowi za 2 lata rządów (2005-2007).
Co nie zmienia faktu, że coś trzeba z tym zrobić. Nawet jak komornik pomyli człowieka to i tak jest zupełnie bezkarnyCytat:
- chcą upaństwawiać niektóre działalności - na pierwszy ogień idą komornicy "bo za dużo zarabiają"
I to są te dobre zmiany na które liczyło społeczeństwo. O ciągniku każdy słyszał. Ale był taki przypadek (pewnie nie jedyny tego typu) że wystarczyło takie samo imię i nazwisko i miejscowość zamieszkania. Nawet nie sprawdzono PESELU... Tylko że na te sprawy czekamy, a inne, o których nie piśnięto w trakcie kampanii wyborczej wprowadza się pstryknięciem palca. I do tego tak masakrując co do tej pory było normą, obyczajem lub prawem opozycji. Całkiem niedawno Leszek beton Miller wspominał jak jego kandydatów na ministrów odpowiednia komisja sejmowa przesłuchiwała. Wynik głosowania był znany, ale co opozycja się uśmiała i przekazała mediom to był plus dodatni. Coś ta nasza polityka w wykonaniu nawet najlepszych schodzi na psy. A jak pisałem już kilka razy - następcy mają zrezygnować z takiego odkrywczego zjawiska np jak wprowadzanie sędziów TK za sprawą uchwały? Następcy mają z tego zrezygnować? Nie będą mieli prawa mówić: ten TK złożony z kolegów pana Antoniego z komisji zbrodni smoleńskiej będzie nam przeszkadzał we wprowadzaniu naszego prawa, a przecież to my wygraliśmy wybory więc wiemy lepiej, bo naród dał nam mandat? Prezes, Kuchciński, Ast i reszta gwiazd PiS-u albo będzie w kaftanach wynoszona z sali plenarnej albo po cichu gryźć paznokcie żeby nie wyjść na stado baranów z syndromem Kali na czole. Teraz mamy 4 lata igrzysk, potem albo dadzą radę powtórzyć sukces PO albo cyrk od pierwszego dnia z odwrotną rolą głównych aktorów.
Targowica Petru i niedobitków z PO niczego nie wskórała w Parlamencie Europejskim gdyż PBS wraca z unijnej stolicy z wiatrem w żaglach.Szczerze ci eurodeputowani sami nie wiedzieli czego chcą od polskiej premiery i co rusz wychodzili (za przeproszeniem) na idiotów niemających bladego pojęcia o obecnej sytuacji w naszym kraju.Skoro zaliczyli wtopę w Brukseli to możemy się spodziewać milionów na ulicach jak to przepowiedział naczelny Newsweeka :confused:.
Francuzi sami potwierdzili, że to co się dzieje u nas to jakaś pomyłka. Na pytanie, rząd jakiego kraju dobiera się do mediów, trybunału konstytucyjnego, po nocach podpisuje ustawy i zaprzysiężenia to odpowiedzieli, że jakiś kraj w Azji, inni mówili Syria a kiedy powiedziano im, że Polska to szok na ich twarzy się wymalował....więc z takimi określeniami jak targowica i tego typu to bym dwa razy pomyślał bo to co się dzieje z naszym krajem to nam PiS funduje. Poza tym to, że ktoś się nie zgadza z polityką rządu i protestuje z tego powodu to to nie jest powód by kogoś określać właśnie w ten sposób, znowu stosujesz podwójne standardy. Jak PiS był w opozycji i protestowali to cisza na ten temat a teraz jak role się odwróciły i to PO, Nowoczesna i inni protestują to nagle wielkie halo: targowica, zdrajcy itd :rolleyes:
Każdy ma prawo a nawet obowiazek krytykować ekipę sprawujaca rzady lecz nie poprzez kablowanie do zagranicznych instytucji a tym samym szukania u nich pomocy w wywieraniu wpływu na politykę wewnętrzna naszego kraju.
Oczywiście że nie było gdyż w kwestiach koncesji telewizyjnej oraz wyborów samorządowych zostały złożone wnioski przez europosłów zaniepokojonych sytuacją w Polsce a nie za sprawą posłów RP (Schetyna i Petru) którzy przyjechali do Brukseli szukać poparcia dla swoich poczynań a to zmienia całkowicie postać rzeczy.
Co do Smoleńska to się nie wypowiem bo w PE były już i odczyty,wykłady,debaty,etc że cięzko jest się człowiekowi w tym urzędniczym gąszczu połapać.
Wypisz i wymaluj ostatnie miesiące rządów PO.
Protestuj do woli 24/7 ale nie donoś na własny kraj zwłaszcza kiedy zasiadasz w sejmowie ławie i jeszcze czerpiesz z tego materialne korzyści.Zaproponuj coś ludziom atrakcyjnego (nie tylko gejowskie projekty ustaw :arrow: Nowoczesna) i zacznij walczyć jak rasowy opozycjonista a nie kapuś.
Ale co to ma do rzeczy? Działali w interesie PiSu, a nie Polski. Idąc tym tokiem rozumowania to mogliby donosić na sąsiada Mietka że słucha polskiego reggae i to też byłoby ok. Jesteśmy w UE i możemy też z niej wyciągnąć coś dobrego. Oczywiście wiadomo, że posłowie robią to w dużej mierze w swoim interesie, ale jednak jest zbieżny z tym co dobre dla Polski. Bo to co wyrabia PiS dobre dla kraju nie jest.Cytat:
Oczywiście że nie było gdyż w kwestiach koncesji telewizyjnej oraz wyborów samorządowych zostały złożone wnioski przez europosłów zaniepokojonych sytuacją w Polsce a nie za sprawą posłów RP (Schetyna i Petru) którzy przyjechali do Brukseli szukać poparcia dla swoich poczynań a to zmienia całkowicie postać rzeczy.
Co do Smoleńska to się nie wypowiem bo w PE były już i odczyty,wykłady,debaty,etc że cięzko jest się człowiekowi w tym urzędniczym gąszczu połapać.
Czytając wypowiedzi Kukiza mówiłem, że ludzie na niego głosujący powinni się wstydzić że wybrali takiego buraka... Cóż kolejne potwierdzenie moich słów.
https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net...b6&oe=5702C060
Z formalnego punktu widzenia różnica jest niewielka zaś z medialnego kolosalna.To że każdy w PE orze (dla siebie również) jak może to żadna nowość.Powstaje tylko pytanie którzy europosłowie wczoraj działali w interesie Polski a którzy Nowoczesnej PO (potraktujmy te dwie partie jako jedno i to samo) gdyż to nie była debata pomiędzy UE a naszym krajem a raczej stronnikami politycznymi PO z przedstawicielem "wrogiego" ugrupowania politycznego dzieki którym chciano wywrzec nacisk na premiera niepodległego państwa a efekt jaki był widać doskonale gołym okiem...
Co do nowczesnej... cóż, chciałbym żeby stała się tym czym miała być PO, a nie była ;) Petru na razie ma najlepsze gadane z tego naszego cyrku, chcą uporządkować jakieś ogólnikowe sprawy z "państwem neutralnym światopoglądowo" co oczywiście jest dobre. Brakuje mi tylko konkretów gospodarczych. Może jestem naiwny ale mam malutką nadzieję, że nauczyli się na przykładzie PO, co się dzieje jak śmieszkujesz sobie z wyborców.
Wczoraj zobaczyłem, że Gazeta Wyborcza przeprowadziła w Paryżu uliczną sondę, pytając przypadkowych przechodniów "co to za kraj straszny?"
Drodzy "dziennikarze" nie trzeba jeździć aż do Paryża - choć to pewnie przyjemniej. Mam propozycję sondy, którą można z powodzeniem zrealizować w Warszawie. Popytajcie ludzi:
Co to za kraj, w którym cenzurowany jest internet?
Co to za kraj w którym działają wielkie firmy, które oszukują konsumentów odnośnie norm emisji spalin w swoich samochodach?
Co to za kraj gdzie szefowie władz regionalnych nawołują do zniesienia sankcji wobec Rosji i współpracy z Putinem?
Co to za kraj, w którym media przed podaniem informacji do publicznej wiadomości powstrzymuje decyzja władz centralnych?
Co to za kraj, w którym policja nie potrafi zapewnić obywatelom bezpieczeństwa podczas zabawy Sylwestrowej?
Próżne moje marzenia. Na taką sondę sponsorzy i mocodawcy wam nie pozwolą.
Źródło - Gówno Prawda 4.0
Ale z PO wypowiadał się wczoraj tylko jeden europoseł, i to w takim tonie jakby bronił polskiego rządu(co dostrzegły nawet media 'niepokorne') :lol: całkowite przeciwieństwo wypowiedzi np Zbigniewa Ziobro, pań Gosiewskich.... w europarlamencie, kiedy to PIS skarżył się na PO.
To raczej była debata pomiędzy eurosceptykami a euroentuzjastami w PE sprawa Polski była tylko pretekstem, najzabawniejsze, że PBS pozowała na wielką euroentuzjastkę, tak przynajmniej wynikało z jej wypowiedzi, a przyklaskiwała zagorzałym eurosceptykom, a oni jej(co nawet niektórzy kwitowali, że przyklaskuję tym, którzy są finansowani przez Putina i pragną osłabienia a nawet upadku UE, podobne głosy pojawiają się dziś w zachodniej prasie, ale to pewnie znów macki upadłego reżymu jak twierdzą media 'niepokorne' :lol2:). Z poważnych sił w PE, rządu PIS bronili jedynie członkowie "Europejskich konserwatystów i reformatorów" do których należy również sam PIS, bo wąską grupę zagorzałych eurosceptyków/eurofobów(a szczególnie 2 fircyków od Korwina, i jego samego) ciężko traktować jako poważną siłę w PE, głośną na pewno :)
Jakby nie patrzeć wreszcie w PE polski premier przemawiał a nie przytakiwał i to jest najważniejsze.Zaś unijne konszachty Petru i Schetyny pokazały jak zdesperowana a przede wszystkim bezradna jest obecna polska opozycja.
No jak to bezradna?! Przecież oni swoimi wpływami poruszyli cały świat! ;) A poza tym bez przesady zając. Chwalisz tą Kaczyńską jakby rzeczywiście coś pokazała :P Sama debata była denna bo Szydło nic mądrego nie powiedziała, ani PE nie był jakoś specjalnie przygotowany. Ot kolejne szumne-nic nie znaczące spotkanie.
Daleko mi do chwalenia jakiegokolwiek polityka gdyż w ostatecznym rozrachunku wszyscy oni są z tej samej gliny ulepieni.Szydło podjęła wyzwanie i wygrała polemikę w PE który jedynie o czym potrafi debatować to krzywizna banana lub prawa autorskie słynnych europejskich budowli na portalach społecznosciowych.W przypadku konkretnych i naprawdę istotnych kwestii (kryzys migracyjny) potrafi lać wodę i wygłaszać puste deklaracje.
Zaś nowoczesna opozycja jest zdesperowana szukając wsparcia u swych europejskich ziomali.Problem tylko taki że ci są jeszcze bardziej bezradni w PE aniżeli KOD na polskich ulicach.
Kiedyś jedna z gazet niemieckich napisała, że Putina przyjmuje się na salonach, a Tuska w przedpokoju. Tym samym pokazała, w jakim poszanowaniu nas mają. Kto siebie nie szanuje, nie szanują go inni. Zgadzam się z tym, że Pani Szydło pokazała się w lepszym świetle niż poprzedni politycy, którzy w Unii chodzili po kolanach. Zaznaczam, że nie jestem specjalnym fanem PIS-u. Zobaczymy, może zmienię zdanie.
Przecież Szydło to Kopacz w PIS-owskim wydaniu, choć fakt, lepiej tym typem zagrał Kaczyński. Nowa pani premier nie zaprezentowała się jakoś strasznie wybijająco. Inna sprawa że PIS zachowuje się tak jakby Europa już upadła.
Płeć się zgadza ale wykształcenie to jednak dośc spora róznica pomiędzy Kopacz a Szydło.
Całkowita cisza ze strony PE wobec Polski dobitnie wskazuje że jednak się mylisz.Co prawda mieli coś debatować w lutym ale ostatecznie przeniesiono to na kwiecień czyli fala opada...
Co prawda do Prof.Miodka jest mi dość daleko jednak kiedy widzę takie lingwistyczne dziwadła jak "strasznie wybijająco" to mnie krew zalewa że nasz piękny język tak nisko upada.Co to jest?Osobiście prowadzę krucjatę przeciwko wyrażeniom takim jak:fajny,maskaryczy oraz wszelkim tworom jak powyżej które wzajemnie się wykluczają.Jak można się strasznie wybijać, no ludzie do cholery...?
Wszak mamy pod dostatkiem przymiotników wystarczających do prawidłowego określenia naszego odczucia i oceny!
1) A czym wyróżniła się pani Premier? Sama Kopaczowa też w sumie niewiele zrobiła, więc w ostatecznym rozrachunku wychodzą na prawie remis.
2) Z tą ciszą to też żaden Grunwald pani Szydło. Ot rzuciła pięknymi frazesami, zgodnymi zapewne z oczekiwaniami prezesa i tyle. Nie zapominajmy kto nosi spodnie w partii. A na debacie owej uniści postąpili nadzwyczaj ostrożnie. Publika i tak sporo patrzy im wszystkim na ręce.
3) Co do mojego określenia: Nie wiem Zając czy jesteś znawcą języka polskiego,profesorem, itp, itd. Jako dziecko bawiłem się w tworzenie nowych słówek a jak w gimnazjum i liceum usłyszałem jak ludzie korzystają z słówek angielskich w mowie potocznej, to nie chciało mi się powtarzać za nimi cool i tym podobnych. Więc korzystałem z własnego repertuaru. Jeśli cie to jakoś strasznie denerwuje to mogę ograniczyć ich częstotliwość, bo masz rację co do szacunku względem polskiej mowy. Ale chce cię tylko prosić o nieczepianie się tej mojej ,,wady''. Oczywiście to ostatnie zdanie to tylko prośba.
Porównujesz trzy miesiące urzędowania Szydło z rocznym Kopacz?Jak dla mnie już sama aktywnośc obydwu kobiet w kampaniach prezydenckich oraz parlamentarnych pokazała ich prawdziwy potencjał.
Pięknymi frazesami czestowali nas także przeciwnicy polskiej premiery.Prześcigali się w opisywaniu "zagrożeń polskiej demokracji oraz podstawowych praw obywateli a także wolnych mediów".Na dzień dzisiejszy jasno widać kto przedstawił bardziej wiarygodne argumenty a kto zwyczajnie wyolbrzymiał pretensje przegranego obozu.
Ależ twórz nowe słowa gdyż na tym nasz ojczysty język tylko zyskuje.Jednak nie rób tego poprzez zestawianie ze sobą dwóch przeciwstawnych określeń.
Nie lubię wrzucać obrazków netowych jako komentarzy pod dyskusjami... ale po prostu nie mogę inaczej skomentować tej debaty o żenującym wystąpieniu Kaczyńskiej ;)
https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net...d5&oe=5742F0E0
Ten mem najlepiej jednak ukazuje jaki mieli poziom wiedzy odnośnie naszego kraju europarlamentarzyści tak wielce przejęci zagrożoną polską demokracją pod rządami PiS.Nie mówię tego jako stronnik jakiegokolwiek ugrupowania politycznego gdyż takowym nie jestem ale generalnie rzecz ujmująć PBS wygrała tą debatę i należy na to spojrzeć przez pryzmat obiektywności a nie politycznych upodobań.To co natomiast jej partia wyrabia obecnie w Polsce jest już zupełnie inną parą kaloszy.
Zając odnośnie mojej wcześniejszej wypowiedzi: Ja nie porównuję ilości która dłużej rządziła, Szydło czy Kopacz. Chodziło mi raczej o to iż obie były pionkami swych partii.
A jak mają nimi nie być skoro to partie je desygnują na te stanowiska dzięki którym wdrażają programy i założenia polityczne danych obozów?Problemem naszej demokracji jest to że nie znalazł się jeszcze prezes RM który by wraz ze swoim rządem zacząłby kierować się dobrem społeczeństwa a nie partyjnym.
Jak miałyby nie być? Powinny być politykami silnymi. Kopacz weszła na stanowisko premiera tylko dlatego że nie zagrażała pozycji Tuska w jego partii, oraz że była pewna pod względem lojalności.Szydło natomiast została postawiona przez Kaczyńskiego tylko dla zachowania pozorów ,,nowej jakości'' PIS-u, a także dlatego iż jego osobista kandydatura była kontrowersyjna dla społeczeństwa.A co do problemu demokracji w Polsce to myślę że stanowi go głównie społeczeństwo.
Pani Premier została wczoraj wygwizdana na zakończeniu Mistrzostw Europy w piłce ręcznej, ale 'niepokorne' media już wiedzą, że gwizdali Niemcy :ok:
http://fakty.interia.pl/galerie/kraj...0#pst104221517
http://niezalezna.pl/75683-bezczelno...e-oni-gwizdali
Sam bym gwizdał gdyż nie cierpię kiedy polityka się podpina pod sportowe wydarzenia.
Tak jak się spodziewałem, padają kolejne rekordy. I padną kolejne w następnych budżetach.
http://www.pb.pl/4620316,41183,minis...ordowy-deficyt
To, że zbankrutujemy może wcale nie być najgorsze. Znacznie ciekawiej możne wyglądać sytuacja w której nie dość, że zbankrutujemy to jeszcze "po drodze" zniszczymy nasz system prawny - łamiąc konstytucję PiS doprowadzi do ubezwłasnowolnienia przynajmniej część sędziów, którzy się ugną i będą wydawać wyroki według niekonstytucyjnych przepisów. A potem będzie to trzeba wszystko odkręcać... Brakuje mi wyobraźni by sobie wyobrazić co z tego może wyniknąć, ale strach się bać. Co prawda ostatnie opublikowanie części wyroków TK trochę ten problem odsunęło w czasie ale PiS to wkrótce nadrobi, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. No i wkrótce wprowadzeni zostaną do obrad niekonstytucyjnie wybrani sędziowie - każdy wyrok z ich udziałem będzie można zaskarżyć.
Zastanawiam się czy PiS rozumie co to jest prawo?! To system, który reprezentuje pewne wartości. Nie da się go traktować wybiórczo. Tymczasem PiS za prawo uważa to co mu pasuje. Tyle, że taki czy inny przepis raz pasować może a innym razem nie. Tak daleko już wyobraźnia decydentów partii, która "prawo" ma w nazwie nie sięga.
To może nas kosztować więcej niż horrendalny dług publiczny (powiększony w dobie poprawiającej się koniunktury!!!). Sam nie wiem co będzie gorsze.
A najgorsze może być to co zrobią ludzie którzy do tego bałaganu doprowadzili by uniknąć odpowiedzialności.