Stabilność moda podczas bitwy jest słaba, w szczególności na mapach porośniętych lasem, wtedy mam 20 klatek.
Wersja do druku
Stabilność moda podczas bitwy jest słaba, w szczególności na mapach porośniętych lasem, wtedy mam 20 klatek.
Czy ktoś kto gra też ma problem z szarżą wczesnej i zwykłej husari? Ogólnie kawaleri często po prostu sobie skaczą zamiast atakować nie wiem czemu pierwszy raz coś takiego widzę, wygląda jakby włączył się galop i od razu stają i tak w kółko.
To samo jest u mnie.
5 na 10 szarż kończy się niepowodzeniem mam przez to duże straty dość poważny błąd jak dla mnie
To jest beta, błąd znany autorom.
Co ma stabilność do wydajności? Modyfikacja jest bardzo stabilna, a problemy wydajnościowe są raczej winą twojego komputera. Sugeruje obniżyć grafikę.Cytat:
Zamieszczone przez misiek1205
Nie wiem, co się u ciebie dzieje, ale wszystkie moje szarże husarii zarówno na custom battle, jak i w kampanii przebiegły pomyślnie... no, z wyjątkiem sytuacji, gdy husaria była zmęczona - to zrozumiałe.Cytat:
Zamieszczone przez wiciu11111
Fajnie się odtwarza bitwy historyczne ;)
Jak się dobierze odpowiednią ilość frakcji i wojska się poustawia w odpowiednich miejscach to można bardzo realistycznie odtworzyć pola bitew na mapkach ze zwykłego medka.
Mam pytanie. Czy da się przenieść mapki z custom battle moda 1648 do custom battle Ogniem i mieczem?
Nie wiem czy tylko ja mam ten błąd ale gdy zaczynam kampanię Królestwem Neapolu to mam strasznie małe jednostki(piechota 60,jazda 30), innymi państwami nie mam tego problemu. Oprócz tego ostrzał powinien być bardziej skuteczny bo 5 zabitych po salwie to trochę mało.
A z tą szarżą to nie jest tak, jak w vanilli Medievala 2, czyli trzeba pojedynczego, a nie podwójnego kliknięcia do ataku i jazda się rozpędzi po jakimś czasie? Tak przynajmniej napisał jeden z autorów na TWC.
To nie to, Belum Crusis 6.3 chodzi mi przy spadkach nie mniejszych niż 35 klatek w bitwach, na najwyższych detalach z ogromnym rozmiarem jednostek, a w OiM 2 mam na mapie porośniętej lasem średnio około 20 klatek, na mapie bez dużej ilości drzew mam około 25 klatek (przy maksymalnym przybliżeniu na bitwę)
próbowałem i z pojedyńczym i podwujnym kliknięciem jest to samo pierwsza szarża zawsze się udaje ale jak jest potrzebna druga i wycofujesz wojska żeby je znów rozpędzić oddział często zaczyna dzielić się na tych szarżujących normalnie i tych skaczących nie wiem czemu.Cytat:
Zamieszczone przez Grogmir
Swoją drogą, to jednak można dać unikalne nazwy dowódców każdej nacji - kozacy mają atamana koszowego i hetmanów. ;)
No cóż, nie ukrywam, że jestem grubo rozczarowany. Po pierwsze nie rozumiem jaki sens miało wypuszczenie tak wczesnej bety, kiedy praktycznie niewiele jeszcze jest zrobione. Nie ma hotseata, niezrobiony własny interfejs i budynki, niedokończone jednostki i agenci, nieopisane buttony, jakieś siupy przy własnych bitwach, o sprawach z AI nawet nie wspominam, bo się na tym nie znam. Na tym etapie prac inni moderzy nawet nie wspominają o swoich modach, a co dopiero mówić o ich udostępnianiu. Taka polityka na pewno zrazi część fanów do moda i nie zagrają już w wersję pełną. Widzę, że nic nie zmieniło się w podejściu twórców od czasów pierwszego OiM na BI. Wtedy też wypuszczono coś kompletnie niedorobionego, a potem łatano w tysiącu patchy i nowych wersji. Druga sprawa jest taka, że mod jest strasznie nudny. Pominąwszy sprawy wizualne, niczym nie różni się od podstawki. Ot kolejna zabawa w przewalanie tur i zajmowanie kolejnych miasteczek. Żadnych skryptów, ewentów, zaskakujących dodatków czy ciekawych rozwiązań strategicznych. Do pięt nie dorasta pod tym względem takiemu Bellum Crucis na przykład.
Nikt Ci nie każe grac w otwarte bety, które z założenia polegają na wspólnym szukaniu błędów, a są wydawane żeby trzymać się terminów i obietnic. Poza tym to jest pierwsza taka opinia, którą czytam.Cytat:
Zamieszczone przez konieczko
Będzie, wszytko z wyjątkiem AI jest błahym problemem.Cytat:
Zamieszczone przez konieczko
Modyfikacja jest robiona dla konkretnych fanów, którzy zostaną przy modyfikacji i nawet z takiej bety będą się cieszyć.Cytat:
Zamieszczone przez konieczko
Nie tysiące. Poza tym tak się tworzy większość modyfikacji, żeby skrócić okres od patcha do patcha.Cytat:
Zamieszczone przez konieczko
Beta, modyfikacje zazwyczaj mało różnią się od podstawki.Cytat:
Zamieszczone przez konieczko
Eventy są co turę, skryptów nie ma bo jest to beta.Cytat:
Zamieszczone przez konieczko
Porównywanie bety 0.9 do modyfikacji która ma już wersje ponad 6.0(jak dobrze pamiętam), ciekawe...Cytat:
Zamieszczone przez konieczko
Ja myśle że jak dopracują Renesans Tw to będzie o wiele lepszy od oim 2. No chyba że będzie dużo zmian w nowych wersjach.
Przecież Renesans i Ogniem i Mieczem 2 robią te same osoby, jedyną różnicą jest rodzaj modyfikacji. Rene jest globalny, a OiM2 regionalny. Czyli zależy kto co lubi, ja na przykład wole modyfikacje regionalne. ;)Cytat:
Zamieszczone przez HusarPL
Mógłby ktoś dać linka do Renesansu :D
Oby dwa będą fajne , ja głównie patrze na różnorodność. Z tego co wiem jeszcze w 1618 była lekka husaria a tu nie ma. Innaczej wygląda krew w Rtw. Dorobią go to będzie dobry :) Narazie ta ocena jest po Becie OiM 2 i becie R:Tw
Na chwilę obecną nie zamierzam ściągać Oim 2, może jak będę miał więcej czasu, ale tak jak pisałem jakiś czas temu wiele się nie spodziewam po tej wersji. Może jak wyjdzie pełna wersja, ale i w to wątpię, żeby zwalało z nóg. Jeszcze dużo przed nimi roboty i wiele patchy wyjdzie aż ten mod będzie prezentował poziom jaki od tej gry oczekuję. W tej chwili jak czytam komentarze prawie niczym się nie różni od renesansu. Po prostu drodzy panowie trzeba czekać cierpliwie może za rok mod będzie taki jaki nam się marzy, pełen ciekawy skryptów, może postaci historycznych, wielkich rodów tak jak to wygląda w modzie Bellum Crucis, wg mnie najlepszym modzie w jakiego kiedykolwiek grałem.
Z ostatniej chwili, jutro wieczorem będzie mini patch!
Cytat:
Завтра к вечеру будет минипатч,
autor: Золд Горыныч
Odpowiedź na problemy z szarżą husarii!!!
Husaria ma odległość szarży ustawioną na 100 metrów co oznacza, że poniżej tej odległości w ogóle nie zaczną szarżować, tylko podbiegną do wroga. Twórcy chcieli to zapewne ustawić realistycznie i dlatego kirasjerzy mają ten dystans dużo mniejszy, aby zdążyli oddać salwę przed włączeniem się animacji szarży. Jednak dla kogoś przyzwyczajonego do normalnej odległości szarży, która na 99% modów jest taka sama może pomyśleć, że jest problem z szarżą. Zwrócę o to uwagę twórcom, bo trzeba by ten dystans co najmniej zmniejszyć o połowę.
http://i53.fastpic.ru/big/2012/1216/...b5fef85910.jpg
http://i51.fastpic.ru/big/2012/1216/...46f9c84f59.jpg
http://i54.fastpic.ru/big/2012/1216/...2028c4d3b6.jpg
http://i53.fastpic.ru/big/2012/1216/...ec33558cf1.jpg
http://i52.fastpic.ru/big/2012/1216/...32773b3474.jpg
http://i52.fastpic.ru/big/2012/1216/...32773b3474.jpg
http://i53.fastpic.ru/big/2012/1216/...756eebbb06.jpg
Oprócz tego zwrócenia uwagi, prześlij im też ten link (ciekawy artykuł dr Radosława Sikory w pliku PDF, a od połowy strony 12 jest opis sposobu szarżowania przez husarię - wszystko jest napisane po angielsku, więc na pewno ekipa twórców moda nie będzie miała problemu z przeczytaniem):Cytat:
Zamieszczone przez K A M 2150
http://www.radoslawsikora.republika.pl/ ... Liubar.pdf
Ten i więcej artykułów o husarii napisanych po angielsku jest na stronie dr Radosława Sikory (też możesz im przesłać link):
http://radoslawsikora.prv.pl/
Nie da się tego w grze odwzorować, więc sensu to nie ma ; P
Nie wierzę, że w ciągu 5 minut to przeczytałeś, więc skąd możesz wiedzieć, czy da się to odwzorować w grze czy nie, skoro nie wiesz co to jest :?: :twisted:Cytat:
Zamieszczone przez K A M 2150
Jak nie chcesz przesłać sam (myślałem, że masz jakieś "wtyki" tudzież "znajomości" u twórców moda), to daj mi link do forum moda, to ja im dam.
Jakbyś to przeczytał to byś zauważył, że - przynajmniej częściowo - da się to w grze odwzorować.
W końcu można do gry dodawać komendy i odgłosy ludzi - a to spora część tego opisu szarży. :P
Cytat:
Zamieszczone przez Domen
Bo jestem historykiem i moderem, a pracę pana Sikory są mi doskonale znane? ;)
No to przeczytaj drugi post - komendy dowódcy albo moment pochylenia kopii (w połowie odległości do przeciwnika) - można odwzorować.
Historykiem moda jesteś jak rozumiem :?: Bo na historyka po studiach z dyplomem trochę za młody jesteś (z tego co widzę w profilu).
Jestem w trakcie studiów, ale głównie zajmuję się właśnie wojskowością, teraz nawet przerabiamy wojskowość RON, a prace Sikory czytam już od dłuższego czasu ;) A jako moder wiem co da się, a czego nie da się zrobić. Komendy dowódcy są przypisane co wszystkich jednostek danego państwa lub chyba nawet kultury, więc dla samej husarii tego zrobić się nie da. A moment pochylania kopii włącza się w trakcie szarży. Teraz kopie pochylają już na 100 metrach i jest źle.
A np. drewniane płoty (o ile występują w modzie :P) husaria potrafi przełamywać piersiami koni :?: ;)
Też się trochę w to bawiłem, ale akurat jednostkami / bitwami się raczej nie zajmowałem.Cytat:
A jako moder wiem co da się, a czego nie da się zrobić.
A co do tej minimalnej odległości szarży (wiem, że można to ustawić akurat w plikach gry):
Ale ktoś pisał, że nie podbiegają jednocześnie tylko zatrzymują się przed wrogiem i dobiegają po kolei - to chyba nie jest normalne nawet przy atakowaniu z odległości zbyt małej, żeby przeprowadzili "regulaminową" szarżę. Powinni mimo wszystko podbiec jednocześnie i zacząć atakować wroga bronią białą (zamiast kopiami).Cytat:
że poniżej tej odległości w ogóle nie zaczną szarżować, tylko podbiegną do wroga.
Może da się to naprawić też (oprócz zmniejszenia odległości minimalnej dla przeprowadzenia "regulaminowo" szarży) :?:
W grze da się tylko dać te standardowe pale jakie są w podstawowym medku i każda jednostka jazdy gdy na nie najedzie w biegu to ginie od razu.
Bug występuje gdy odległość szarży jest za duża (kiedyś tylko dotyczył piechoty, której np: tylko 1 szereg zaczynał szarżę, więc zmniejszenie odległości bug naprawiło), a teraz także jazda ponieważ gra ma z tym jakiś dziwny problem, jeżeli odległość jest za duża. Problem też tyczy się szarży na pikinierów, ponieważ cześć jeźdźców najzwyczajniej staje przed pikami (co w sumie dla normalnej jazdy nie jest zachowaniem dziwnym).Cytat:
Ale ktoś pisał, że nie podbiegają jednocześnie tylko zatrzymują się przed wrogiem i dobiegają po kolei - to chyba nie jest normalne nawet przy atakowaniu z odległości zbyt małej, żeby przeprowadzili "regulaminową" szarżę. Powinni mimo wszystko podbiec jednocześnie i zacząć atakować wroga bronią białą (zamiast kopiami).
Może da się to naprawić też (oprócz zmniejszenia odległości minimalnej dla przeprowadzenia "regulaminowo" szarży) :?:
A to bez sensu szczerze mówiąc, zwłaszcza że pomiędzy tymi palami są wielkie odstępy (przynajmniej tak jest w podstawce Medka).Cytat:
Zamieszczone przez K A M 2150
Poza tym nawet gdyby koń najechał bezpośrednio na zaostrzoną część pala, to nie każdy koń padnie od razu - niektóre będą tylko ranne.
Dodatkowo w podstawce Medka żadna konnica nie może przez nie przejść nie tylko w biegu, ale nawet w powolnym chodzie - naprawiliście to :?:
W chodzie jazda powinna mieć możliwość powolnego przejścia - każdy jeździec nakierowałby swojego konia na przerwy między palami.
Z drugiej strony szkoda, że te pale są jedynym rodzajem przeszkód antykawaleryjskich. Szkoda, że nie da się zrobić np. czośników (te metalowe gwiazdki rozrzucane przez piechotę, które boleśnie ranią konia jeśli ten pechowo na taką zaostrzoną gwiazdkę nadepnie).
W "Bitwie pod Wiedniem" Martinelliego jest scena z czośnikami - chociaż akurat przesadzona (konie zbyt "efektownie" padają - i to martwe).
Z husarią są nawet takie teorie, że zatrzymywała konie przed pikami (kładąc trupem pikinierów pierwszych szeregów dzięki dłuższemu zasięgowi kopii).Cytat:
Problem też tyczy się szarży na pikinierów, ponieważ cześć jeźdźców najzwyczajniej staje przed pikami (co w sumie dla normalnej jazdy nie jest zachowaniem dziwnym).
Panowie ja własnym oczom nie wierzę. Na prawdę czepiacie się realistycznego odwzorowania szarży i komend głosowych, podczas, gdy w modzie jest jeszcze cała masa bugów? Oprócz tego widzę mnóstwo uwag co do mechanizmów gry, np pali. co z tego, że powinno być inaczej, skoro silnik gry na to nie pozwoli? Tego nawet najlepszy moder nie zmieni.
a jak to sobie za przeproszeniem wyobrażasz? Husarze pędzący cwałem stają nagle w miejscu, dźgają kopią pikiniera i odjeżdżają?Cytat:
Z husarią są nawet takie teorie, że zatrzymywała konie przed pikami (kładąc trupem pikinierów pierwszych szeregów dzięki dłuższemu zasięgowi kopii).
najpierw przeczytaj te książki Sikory a potem chwal się wiedzą
Ja nawet do samego rozbijania pikinierów przez husarię też bym podchodził z rezerwą, bo nie mogę sobie przypomnieć jakiekolwiek bitwy, żeby husaria bez wcześniejszego przygotowania terenu przez inne wojska lub wsparcia innych formacji rozbiła nieruszony czworobok pikinierów. Głównie za przykład tej teorii bierze się Kircholm, gdzie wcześniej jednak Szwedów ostrzelano, a samo wojsko jakie Szwedzi tam mieli też nie było najwyższych lotów. Zresztą nie tylko husaria ma przypadki bicia pikinierów na otwartym polu. Pod Rocroi Francuzi właśnie jazdą niekopijniczą rozbijali hiszpańskie Tercios. Oczywiście po wcześniejszym przygotowaniu artyleryjskim.
Ludzie zawsze też mówią o tym, że husaria ze swoimi dłuższymi kopiami kosiła pierwszy szereg pikinierów. Jednakże różnica długości kopii i piki aż taka duża nie była do tego trzeba brać pod uwagę prędkość z jaką przemieszczał się husarz. To że ktoś dostaje kopią nie znaczy, że nagle ta nachylona pika magicznie znika. A za nią wystają kolejne.
atak na pikinierów bez przygotowania? bardzo ciekawy przypadek w bitwie pod mohylewem podczas kampanii smoleńskiej. a mogę przytoczyć jeszcze co najmniej kilka, a nawet wypadki rozbijania pikinierów przez husarię bez kopii, z samymi tylko pałaszami, przez rajtarów a nawet przez lekką jazdę. szarża husarii nastawiona była na to, by przede wszystkim by przełamać wroga. wystarczyło złamać szyk pikinierów, by spowodować ich ucieczkę. Pok Kirholmem z kolei wcale ten ostrzał nie był jakoś specjalnie potężny, by wyrządzić szwedom straty. Jeną z głównych przyczyn była głupota ich dowództwa, które dało się złapać na fortel Chodkiewicza z pozorowaną ucieczką i odważyło się za atakować husarię ustawioną na wzniesieniu, czyli mając "pod górkę". Na marginesie, kopia husarska była na prawdę morderczą bronią
Sikora wymienia takie bitwy. Nie pamiętam w tej chwili, czy "bez wcześniejszego przygotowania terenu przez inne wojska", ale na pewno nieruszony.Cytat:
Zamieszczone przez K A M 2150
================================================== =================
Niektórymi z przykładów (ale Sikora podawał chyba jeszcze więcej) były następujące bitwy:
- Kircholm 1605
- Smoleńsk 1633
- Mohylew 1655
- Domany 1655
- Połonka 1660
- Kutyszcze 1660
I jeszcze chyba Lubieszów 1577 - chociaż tam akurat z tego co pamiętam jednak pikinierzy byli zmieszani przez uciekającą własną jazdę.
O Kłuszynie też Sikora pisał coś o przełamaniu przez husarię pikinierów i muszkieterów pułku Taubego (z niezbyt wielkimi stratami dla husarii, mimo że szarżowano wiele razy na ten pułk i się wycofywano, aż dopiero któraś z kolei szarża rozstrzygnęła wynik starcia i Taube z resztkami pułku się wycofał).
I jak wynika ze źródeł, efekty tego ostrzału były mizerne - po obu stronach padło po kilku zabitych i rannych.Cytat:
Głównie za przykład tej teorii bierze się Kircholm, gdzie wcześniej jednak Szwedów ostrzelano
Później wcale nie było lepszych lotów bo nadal składało się głównie z przymusowo wcielanych do armii chłopów i najemników służących za pieniądze.Cytat:
a samo wojsko jakie Szwedzi tam mieli też nie było najwyższych lotów.
Później dowódców mieli Szwedzi wyższych lotów i już nie dawali się sprowokować do bitwy z Polakami w otwartym polu (patrz wojna 1626 - 1629).
Tu masz opis szwedzkich żołnierzy w Prusach Królewskich w obozie pod Malborkiem w 1635 roku (tuż przed naszą planowaną wojną ze Szwedami):
"(...) powątpiewałem, czy to w ogóle są ludzie, tacy byli zdziczali, brudni, rozczochrani i tak cali obdarci, i bosi, po większej części głupie, chłopskie wyrostki. I to byli ci Szwedzi, których z pola i od pługa państwo siłą do wojaczki zmusza. (...)"
Autorem opisu był Francuz - sekretarz poselstwa francuskiego w Polsce.
A to już dawno po reformach wojskowych Gustawa II Adolfa. :P
Wołoszczyzna, Mołdawia i Kozacy Dońscy w przyszłości zawitają do modyfikacji. :D
Źródło: http://empiretw.ru/board/index.php?s=43 ... 0&start=40
Cytat:
Ты фанат ТоталВара и модинга? Ты разбираешься в скриптах меда? Тебе нравиться история 17 века твоей страны?
Ну и почему ТЫ ещё не в команде мода Ogniem i Mieczem 2: Total War ????
autor: Золд Горыныч
Cytat:
Czy jesteś fanem i moderem Total Wara? Znasz zasady skryptowania lub tworzenia jednostek? Lubisz historię XVII wieku swojego kraju i nie tylko?
To dlaczego jeszcze nie pomagasz przy Ogniem i mieczem 2: Total War?
Dlatego pewnie husarze musieli się nastawić na duże straty jako cenę za pokonanie pikinierów - ale były to głównie straty w koniach, a nie w ludziach. I nie tylko konie zabite, też ranne. Poza tym opisywane są w źródłach przypadki łamania drzewca piki przy pomocy ciała konia (pewnie jakiś naskok na drzewiec nieco z boku - tak żeby bezpośrednio nie dostać grotem).Cytat:
Ludzie zawsze też mówią o tym, że husaria ze swoimi dłuższymi kopiami kosiła pierwszy szereg pikinierów. Jednakże różnica długości kopii i piki aż taka duża nie była do tego trzeba brać pod uwagę prędkość z jaką przemieszczał się husarz. To że ktoś dostaje kopią nie znaczy, że nagle ta nachylona pika magicznie znika. A za nią wystają kolejne.
Niekopijniczą ale tak opancerzoną (i ludzie i konie), że cios piką niewiele mógł im zaszkodzić. Husaria aż tak ciężka nie była - konie może miały jakieś elementy osłon płytowych (np. jak Podbipięta w "Ogniem i mieczem") ale nie były całe zakute w zbroje.Cytat:
Pod Rocroi Francuzi właśnie jazdą niekopijniczą rozbijali hiszpańskie Tercios.
Przypadki rozbijania pikinierów przez podobnie opancerzoną jazdę były też pewnie w trakcie angielskiej wojny domowej (Żelaznobocy) i wojny trzydziestoletniej (np. jazda Pappenheima). Sir Arthur Haselrig w trakcie angielskiej wojny domowej był znany z tego, że został wielokrotnie postrzelony z muszkietów, dźgany piką i cięty mieczem - a nie odniósł praktycznie żadnych obrażeń (nawet kule muszkietowe odbijały się od jego zbroi, podobnie zresztą jego kawalerzystów):
http://upload.wikimedia.org/wikipedi...urHaselrig.jpg
Panie władzo to o czym pan napisał zauważyłem już dawno ale nie chodzi tu o podbieganie do wroga tylko o to że nawet z dalszej odległości niektore oddziały nie ruszają w ogóle do przodu tylko skaczą.Cytat:
Zamieszczone przez K A M 2150
London Lobsters owszem, byli niesamowicie opancerzeni i odporni na rany ale jakim kosztem? byli chyba jednym z ostatnich, a na wyspach na pewno ostatnim oddziałem, który używał tak ciężkich zbroi (od 40 do nawet 60 kg!) i w praktyce nie wiele im to dało, bo pod Rundway pobiła ich znacznie lżejsza jazda rojalistów. Jeśli oczywiście mówimy o jeździe Heselringa, bo Ironsiders to już inna formacja.
Jeśli chodzi o Kłuszyn, to nie tylko rozbili pikinierów, chronionych także przez lekkie działa i muszkieterów, ale także przełamali piersiami koni stojące przed nimi płoty. tym większy ich wyczyn ( bodajże była to chorągiew Wilczkowskiego?)
a skoro znane są przypadki przełamania pikinierów przez jazdę kozacką, to o czym my w ogóle mówimy? gdzie szarżaz szablą a gdzie z długą na 6 metrów kopią? chyba nie ma wątpliwości co do skuteczności husarii w tej kwestii