Zamieszczone przez Araven
Zgodnie ze swoją zapowiedzią, zagrałem kolejną kampanię w BC 6.3, na oryginalnym AI. Grałem Abbasydami na poziomie kampanii medium, czyli zalecanym przez twórców BC 6.3. Postawiłem na dyplomację.
1. Stosowałem następujące metody, szybko wyszkoliłem 2-go dyplomatę. Jednego posłałem w stronę Gruzji, drugiego do Krzyżowców.
2. Pierwsza propozycja to prawa handlowe, każdy pzryjmuje, jak proponujemy je my nie daje to zwykle bonusu do relacji. Po prawch handlowych w tej samej turze, proponowałem informację o mapie + trybut 250 bizantów przez 12 tur. To powodowało +1 do relacji, więc miałem 5 u kzryżowców, trzecia propozycja to sojusz i mam relacje na 6.
3. Ten sam manewr jak w punkcie 2, zastosowalem do Gruzji czyli 3 kroki dyplomatyczne i zawarcie sojuszu.
4. Następnie to samo wobec Bizancjum i potem Seldżucy. Mam 4 sojuszników nim skończy się 30-sta tura.
Rozwijam handel, wysyłam kupców nawet na Ruś, zawieram prawa handlowe z Połowcami, Egiptem i oboma ksiestwami ruskimi. Ogłaszam jihad na Tabriz, biore je głodem i mam darmową armię pzrez czas jihadu. Sporo grosza oszczędzam. Kolo 30 tury idzie krucjata na Urfę. Proponuję Zengidom z Syrii małżeństwo ich księżniczki z moim księciem. relacje 7/10. ten sojusz dlugo nie przetrwał bo Jerozolima wznowiła z Syria wojne a ja dotrzymałem paktu z Jerozolimą uderzając na Syrię.
Nikt mnie nie zaatakował, dzięki zabiegom dyplomatycznym. I nikomu nie dałem żadnej prowincji. Do 70 tury bylo po Syrii. Generalnie w 6.3, walka ze wspólnym wrogiem i naszym i naszego sojusznika, szybko winduje relacje z poziomu 3 do nawet 9 lub 10/10.
Celem ataku stają się frakcje słabe, im więcej sojuszy i wyższa sila naszej frakcji, tym większa szansa, że nie zostaniemy po upływie 30 tur celem ataku sąsiadów. Pozdrawiam.