Vira
Nie oddalamy się od siebie, i gdzie Hasan do cholery.
Wersja do druku
Vira
Nie oddalamy się od siebie, i gdzie Hasan do cholery.
Haakon:
Dzikusy nie potrafią pisać i czytać, więc to albo któryś z kapłanów ze świątyni albo... ktoś z wewnętrznego miasta. Jestem coraz bardziej pewien, że ta królowa to jest ta zła a dziadzio to ten dobry... Poza tym patrzcie na tę głowę. Została wyrwana, na dodatek można zobaczyć na niej ślady pazurów... Ja pierdole to może to to kurestwo z lochów? - Haakon powiedział jeszcze bardziej zaniepokojony.
Vira
Z lochów? Kurwa... Zaczęła się nerwowo przechadzać przy stole obok kompanów, zmartwiona i zdenerwowana.
_yourself_ chyba coś pisał, że w sobotę go nie będzie, ale nie mam pewności. Załóżmy, że Hasan zdobywa informacje u kontaktów jakie mu zostawił Szkarłatny Generał były wielki wezyr Al Haik.
Gadajcie sobie i knujcie, ja idę na kolację.
Mehir
A co wy tak gaciami trzęsiecie? Nie wiedziałem że za kompanów mam kury... - tutaj uderzył się w pancerz.
Kielon
Oj tam wampiry się tłukło, jakieś przerośnięte mutanty, Mehir i Veronika pamiętają, to i z tym Sobie damy radę hehe
Agnus:
Wśród tych dzikusów są tez kapłani, a rany faktycznie wyglądają jakby dorwał go podobny demon do tego z lochów.
Techniczny:
Charakter pisma na kartce jest inny niż na liście z pozdrowieniami?
Od MG
Tak charaktery pisma sa różne, ten z głową Istrina jest taki wysublimowany, kogoś biegłego w piśmie. Ten pierwszy od Ageery (przynajmniej tak podpisany) kślawe litery nieco ma.
Vira
Świetnie Mehirze! Mamy tylko taki problem, nie wiemy kto nam grozi, co zabiło generała, pewno nas też ktoś obserwuje na każdym kroku. Strachu nie ma, gdy się wie z czym walczy.
Veronika
Pokręciła jedynie głową słuchając lamenty niektórych towarzyszy. Wyciągnęła pudełeczko fisstechu i wciągnęła jego szczyptę aby dopomóc szklance wody otrzeźwić jej otępiały umysł.
Techniczny:
Tak, tak mówił.
Haakon:
W niezłe gówno wtepneliśmy... Musimy pomyśleć co teraz robimy. Jeśli tu dłużej zostaniemy to to cholerstwo będzie nas próbowało wybić po kolei. A razem nie mamy za bardzo możliwości trzymania się razem. Kolejną sprawą jest to jak to mamy zabić i co to jest za bestia. Myślę, że to może być jakiś demon przypominając sobie jak ta bestia pojawiła się w wizjibądź ewentualnie jakaś zjawa kontrolowana przez nekromentę. Takie cholerstwa ciężko zabić zwykłą bronią. Najlepsza w walce wręcz byłaby srebrna broń a takowej raczej nie posiadacie, bądź magiczna. Magia również tu się sprawdzi lecz nie wszystko na nie może podziałać.