-
Alda
Czekaj zamtuz! Krzyknęła jakby ją nagle olśniło - kurwy zapewne sporo wiedzą i mogą nas doprowadzić do pewnych, ważnych osobistości... Więc gdybyśmy we trzy - patrząc na Aurelię i Reginę - porządnie się odstroiły i spróbowały coś wyciągnąć pod pretekstem.... Zatrudnienia... Kurwa. Nie wierzę, że to mówię ale dla dobra nas wszystkich...
-
Aurelia
To będziecie to robiły beze mnie..... - powiedziała lodowato wyswobadzając się z objęć i zsiadając z Asandera by ponownie wsiąść na Lisiczkę....
-
Rehlynn
Oj niech nie zmylą cię pozory Isaarze. Że nie wyglądam na wojownika to nie znaczy, że nie zadbam o siebie. Wróg może głęboko pożałować niedocenienia mnie.
-
Maikh
Nie chodzi mi magu o to co potrafisz, tylko jak inni mogą Cię postrzegać.
-
Regina
Chyba ci się coś pojebało.... sama tam idź,,, niech każdy robi co umie najlepiej....
-
Morghar
No ta rola by pasowała do nich, darły się wczoraj jak dziwki, hehe. Chociaż nie, bo by jeszcze zostały tam na stałe i nie przekazały nam informacji...
-
Alda
A kto mówił o puszczaniu się jebnięta kobieto, głodnej chleb na myśli pewno - mruknęła do Reginy i szarpnęła nerwowo wodze podjeżdżając do Aurelii. Wiesz, jak ciebie i siebie szanuję, nie miałam niczego złego na myśli... Rzekła łagodnie.
-
Aurelia
Wiem,przepraszam....,po prostu na samą myśl....- powiedziała nieco nerwowo choć podjechała do niej biorąc ją za rękę,nie potrafiła się na nią gniewać a i wiedziała w głębi duszy że Alda nigdy nie zrobiła by czegokolwiek co by jej mogło choć by w najmniejszym stopniu zaszkodzić....
-
Regina
Jebnięta to ciebie zrobiła ino zajebać zapomniała... odpowiedziała suce....
-
Maikh
Hehe dobrze kombinujesz, możecie udawać pielgrzymów do Świątynni Miecza, wojownicy pod takim pretekstem nikogo nie zdziwią