-
Katarina (polski) Dość cicho by tylko Spytko słyszał.
Zaskoczyły ja słowa Spytka... Przed paroma chwilami wyjął włócznię z ciała człeka i mówi że ochłonął już. Ciekawe kogo zabić by musiał, jak strawa nie dobra będzie, by nerwy powściągnąć?
Widzisz mości rycerzu... Sprawę mam dość krępującą. i nie wiem czy wypada w ogóle, ale zwrócić się nie mam komu.
trochę zawstydzona.
Sam mówiłeś ze głowę opartą w śnie miałam na panu Tomaszu. Ojciec prawił, że nie mogłam choroby na siebie przenieść i powinnam mu wiarę dać.....
Ale spokojna będę jak by kto mnie obejrzeć chciał, czy jakiś śladów na ciele nie mam co bym mogła w spokoju między ludźmi chodzić...Wiedziała, że jej słowa zmieszane są ze zdenerwowaniem i wstydem. Czuła na twarzy wypieki...
-
Spytko po polsku równie cicho
A jak się zgodzę, to później znów będziesz mnie łajać przy wszystkich jak jakowegoś raba, żem chciał Twe ciało oglądać? Nie igraj z moim sercem Waćpanno, ono nie jest z kamienia.
-
Katarina (polski)
Dyć inaczej po kryjomu glapić się i nieczystymi myślami grzeszyć, a co innego jak pozwolenie się ma i w szczytnym celu. Ale skoro panie nie chcesz albo nie możesz to przepraszam za zuchwałość.
Właściwie to prosić o wybaczenie bym musiała was. Tyś zakonnik w ślubie zobowiązany .... oj co ja głupia znowu chciałam..... Wybacz Panie jeszcze raz.. spuściła głowę....
-
Spytko po polsku cicho
Śluby nie zabraniają mi tej prośby spełnić. Jeno ciężko mi Waćpanno pojąć czego tak naprawdę ode mnie... oczekujesz.
-
Katarina(polski)
Wybaczyć musisz mi bo w zakonne sprawy nie wtajemniczałam się i prawa waszego nie znam, a i nakazy i zakazy są dla mnie niejasne.
Jeśli powiadasz, że widzieć mnie nie jest Ci grzechem to sprawę ułatwia.. Jeno musisz wiedzieć, że ja nigdy nie byłam rozebrana przy mężczyźnie i krępować się mogę, ale dla zdrowia wytrwam... mam nadzieję....
Mówiłeś, że brałeś mnie za Urodziwą krajankę.... zamyśliła się dość długo....
Zapewnić bym chciała, że nadal taka jetem ino nieporozumienie w złość nas zapędziło.
Nie psioczę przeciw Saracence, ale ferment zasiała i chyba niedźwiedzią przysługę tylko dała. Byś patrzył się w mojej niewiedzy i nie byłoby nieporozumień między rodakami
A tak miedzy nami, jeśli o tym mowa.... Zaczerwieniła się znowu, bo czuła gorąc na twarzy.
Podobało Ci się? Nadal nieśmiało, ale uśmiechnięta.
-
Charles de Tournemire
Ruszywszy za konstablem myślał o tym całym ataku na księcia... i o tym jak on ma go zabandażować tak, by się nie zarazić... - I cóż król powie, gdy się dowie, że książę nie żyje po załatwieniu go? Nie ważne... Jeśli chcą dokonywać zemsty na nim to niech to robią, dalej niech już konstabl sam myśli co dalej.
-
Spytko po polsku cicho
Uśmiechnął się na wspomnienie widoku Bardzo podobało. A jeśli o zakazy zakonne idzie nie wolno nam jeno pożądać żony bliźniego, ani samemu brać ślubu. Wszystko inne związane z kobietami jest dozwolone.
-
Katarina (polski)
No żoną ja nikogo nie jestem, a i chyba o pożądaniu tu mowy nie ma.... Za nic panie do grzechu bym namawiać nie chciała. Ty jako rycerz pewnie będziesz umiał z rozwagą postąpić. przecie byle komu bym się nie pokazała.
-
Spytko po polsku cicho
O pożądaniu także, ale nie tylko pożądanie mnie wobec Waćpanny kieruje. Inaczej bym Cię zwodził, jak mi Surija zarzucała, by dobrać się do Twych wdzięków. Nie chcę łgarstwem zdobyć to, czego usłyszawszy prawdy byś mi nie dała Katarino...
-
Katarina (polski)
To świadczy że uczciwy panie jesteś, i umacnia mnie w przekonaniu że dobry wybór zrobiłam. Nie wymagam od was ślubu bo skoro jak żeś sam powiedział pod tym względem Zakonowi oddany jesteś...to ja spokojna mogę być, że grzechu nie popełnimy. A skoro grzechu nie będzie to i spowiednikowi nie trzeba będzie nic mówić.