Spytko
Skinął głowa Katarinie nic już nie mówiąc. Chyba że dasz pozwolenie na grzech, moja już w tym głowa byś dała.
Wersja do druku
Spytko
Skinął głowa Katarinie nic już nie mówiąc. Chyba że dasz pozwolenie na grzech, moja już w tym głowa byś dała.
Katarina
Ileż ja bym dała by grzech zamaskować... Okrutny ten świat
Poprawiła się na siodle bo wydawało jej się, że niewygodę jaką poczuła na siedzeniu.
Przybyliście do oazy wyglądającej podobnie, jako i tamta przy której doszło do starcia ze zbrojnymi księcia, lecz jest znacznie więcej trawy oraz dających cień drzew. Samo jezioro również jest o wiele większe. Macie dwie godziny na odpoczynek, po tym ruszamy na księcia, wiem dokładnie którą drogą ten bydlak będzie wracał do Kerak. Napójcie konie, zdrzemnijcie się, czy cokolwiek pragniecie - rzekł konstabl, dodając zaraz - a ty klecho za mną pójdziesz, ranę na ręce od cięcia mi opatrzysz i zadecydujesz czy trzeba szyć. Surijo, ty zajmij się Amalrykiem jak możesz - powiedział też do saracenki, znacznie łagodniejszym tonem, zsiadając ze swego konia i podając jej wodze. Reszta lazarytów, baron oraz Kasim również pozsiadali ze swych wierzchowców.
Charles de Tournemire
Kiwnął mu tylko głową na zgodę, po czym zsiadł z konia, przywiązał go do jakiegoś drzewa i wyjął z torby bandaże i rękawice, które ściągnął z dłoni Saracenów i podążył za nim.
Spytko
Rozkublaczył i rozsiodłał Trzaskawicę. Dał się Jej napić wody, starannie szczotkując Jej sierść. Zdjął kolczugę, przeszywanicę i koszuline, po czym zmył z siebie bród podróży. Odszukał wzrokiem Katarinę i podszedł do Niej w samych portkach i koszulinie, zostawiając zbroję pod strażą wiernej klaczy.
Katarina
Po dotarciu do oazy poszukała ustronnego miejsca, by mieć odrobinę prywatności. Wymieniła wodę na drogę , rozpięła popręg Ognistej by się w spokoju napiła. Sama natomiast zaczęła się starannie myć. W pierwej starannie umyła twarz, po czym rozpięła koszulę by zmyć i zwilżyć trochę szyję i ramiona. Usiadła na skarpie przy brzegu jeziora podwinęła kieckę i myła nogi. Delektowała się przyjemnym dotykiem wody. Czuła jak skóra na jej udach wręcz chłonie wodę...
Rozmarzyła się w tej przyjemności gdy nagle spostrzegła Spytka,który nie wiadomo jak się znalazł tak szybko...
Oj Panie, Straciłam poczucie czasu.... powiedziała po polsku spuszczając spódnicę.
Spytko po polsku
Zostało go jeszcze sporo bym spełnić mógł Waćpanny prośbę uśmiechnął się. Jeno namiot by się przydało rozbić jakowyś, co by nikt nas przy tym nie naszedł.
Katarina
To problem żaden nie jest ino trza się uwijać wartko.
Panie zajmij się tym, a ja w tym czasie myć się skończę.
Spytko
Szybko i nader sprawnie rozbił namiot i wszedł do jego środka.
Katarina (polski)
Gdy skończyła się myć weszła do namiotu..
To wiec jak mówiłam wcześniej głowę miałam na ramieniu chorego.... Jeśli możesz zerknąć na ramiona moje i szyje coby jakieś ślady obaczyć. Nie znam się na tym jak to może wyglądać i czy gdzie indziej jakiś plam może by nie być...przykucnęła tyłem do niego i odsłoniła koszulę by mógł zobaczyć jej ramiona.