Jak mówiłem nie obchodzi mnie co robią w domu ale niech nie promują tego na ulicy
Wersja do druku
Jak mówiłem nie obchodzi mnie co robią w domu ale niech nie promują tego na ulicy
A od kiedy geje są impotentami? :roll:Cytat:
Zamieszczone przez Pampalinex
Przecież oczywiste jest, że chodzi mu o niemożliwość rozmnażania się z osobnikiem tej samej płci. Po co wytykać błędy, jeśli można domyślić się z kontekstu? :roll: Nie rozumiem tego. Jak komuś brakuje kontrargumentów to zaczyna patrzeć na interpunkcję, ortografię, źle dobrane słowa i wyrywa poszczególne wyrazy z kontekstu, żeby je użyć do napisania czegokolwiek.
Ale to bezsensu! Przeciez moga sie rozmnazac. To napietnujmy tez ludzi, ktorzy swiadomie nie chca miec dzieci. Przeciez to wbrew naturze.Cytat:
Zamieszczone przez Arrim
Rzecz w tym, że jest to błąd logiczny. Homoś może się rozmnażać do woli. Rzecz w tym, że nie chce.Cytat:
Zamieszczone przez Arrim
Nie ma dowodów,bo nie prowadzi się badań w tym kierunku, tak samo jak nie prowadzi się badań na wpływ homoseksualnych opiekunów na orientację seksualną wychowywanych przez nich dzieci.Cytat:
Zamieszczone przez Volomir
Mnie akurat obchodzi, ponieważ na taki widok dostaję natychmiastowego odruchu wymiotnego. Owszem, mogę odwrócić wzrok, ale mogę nie zdążyć przed puszczeniem pawia na widok dwóch facetów uderzających w ślinę.Cytat:
Zamieszczone przez Volomir
Mają, ale nie muszą okazywać tego na ulicy. W miejscu publicznym to na upartego takie coś nawet podpada pod paragraf o nieobyczajnym zachowaniu.Cytat:
Zamieszczone przez Volomir
Rzecz raczej w tym, że tylko poza związkiem homoseksualnym. Nie może więc być mowy o małżeństwach homoseksualnych, skoro podstawą rozwodu może być bezpłodność jednej ze stron. Niewierność także.Cytat:
Zamieszczone przez kuroi
Byly takie badania, przeprowadzone bodajze we Francji i nie wykazaly żadnego wpływu homoseksualnych rodzicow na orientajce dzieci. Niestety czytalem o tym pare lat temu w ktoryms numerze "Charakterow" (taki magazyn psychologiczy) i nie jestem w stanie podac nic wiecej. Takze wyprzedzajac bicie piany mozecie tego nawet nie uznac za argument :mrgreen:Cytat:
Volomir pisze:
A to ciekawe, bo z tego co wiem, nie ma zadnych dowodow na uwarunkowania rozwojowe/srodowiskowe homoseksualizmu.
Nie ma dowodów,bo nie prowadzi się badań w tym kierunku, tak samo jak nie prowadzi się badań na wpływ homoseksualnych opiekunów na orientację seksualną wychowywanych przez nich dzieci.
Kogos moze uderza calowanie sie hetero na ulicy i co? Ja generalnie mam to gdzies, tak dlugo jak nie dochodzi do "pozerania" sie w miejscu publicznym. Tyczy sie to wszystkich orientacji.Cytat:
Volomir pisze:
To tak na marginesie:p I co mnie obchodzi czy dwóch facetow calujacych sie na ulicy?
Mnie akurat obchodzi, ponieważ na taki widok dostaję natychmiastowego odruchu wymiotnego. Owszem, mogę odwrócić wzrok, ale mogę nie zdążyć przed puszczeniem pawia na widok dwóch facetów uderzających w ślinę.
Ja nie jestem za malżenstwami homoseksualnymi. Chodzi o to, ze malzenstwo, z zalozenia, jest zwiazkiem męzczyzny i kobiety i tylko dla tego. Zwiazki partnerskie jak najbardziej! Adopcja dzieci - na razie nie, spoleczenstwo jest glupie i bedzie takie dziecko napietnowac. Z czasem, a jest to na dobrej drodze, jak najbardziej!Cytat:
Rzecz raczej w tym, że tylko poza związkiem homoseksualnym. Nie może więc być mowy o małżeństwach homoseksualnych, skoro podstawą rozwodu może być bezpłodność jednej ze stron. Niewierność także.
Miałem na myśli całowanie homoseksualistów w formie pożerania właśnie :D Poza tym, tak samo jak ja - nie mam nic przeciwko jednopłciowym związkom partnerskim, jestem tylko przeciwny jednopłciowym małżeństwom i adopcjom dzieci przez pary homoseksualne. Oraz nadawaniu związkom partnerskim praw małżeńskich (ciekawe że mało kto domaga się także obowiązków).
Warto dodać, że dotyczy to tylko ślubu kościelnego.Cytat:
Zamieszczone przez Asuryan
W kodeksie rodzinnym mamy tylko zapis:
Art. 56.
§ 1. Jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód.
Zgodnie z ww. kodeksem rodzinnym obowiązki małżonka to głównie przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny, wspólne zamieszkiwanie plus obowiązki wynikające z wspólnoty majątkowej.Cytat:
Zamieszczone przez Asuryan
Jakoś nie słyszałem, żeby ktoś domagał się tylko praw - raczej to pewien skrót myślowy.
Brakuje tu jednego punktu w ankiecie
wg mnie to chorzy ludzie i powinno ich się leczyć
to a naturalne
Oczywiscie w naturze zdarzają skrzywienia ale to są wyjątki wyjęte z norm , niestety ludzie przestali być wrażliwi i uczuleni na pewne aspekty
słowo Normalność przechodzi do lamusa