-
Spytko (polski)
Plamy widać będzie dopiero za jakieś pół roku, pierwszy objaw zarazy to utrata czucia. Może się ujawnić to na jakiejkolwiek części ciała. Rzeknij mi zatem, gdy nie poczujesz mego dotyku. Obszedł Katarinę, przykucnął za Jej plecami i bardzo dokładnie zaczął wodzić swymi rekami po Jej ciele zaczynając od dłoni, przez ramiona aż do szyi, karku...
-
Katarina (polski)
Nigdy nie czuła na sobie rąk mężczyzny. Wprawdzie słyszała od jednej wiejskiej dziewki którą to młynarz samymi rękoma doprowadził do szaleństwa, ale wiedziała,że rycerz ją tylko dokładnie bada. Nie wiedziała tylko dlaczego jej piersi robią się takie twarde. dokładnie wtedy gdy dotknął jej karku oczy mimowolnie same jej się zaczęły zamykać.
Na razie czuję każdy Twój dotyk, ino nie wiem czy normalne to, bo przyjemność mi sprawia... a spodziewałam się bólu jakiego. Nie myśl jeno Panie żem gęś głupia jestem. Ale mówiłeś że gdzie indziej ta choroba może się ujawnić. Co miałeś na myśli?
-
Spytko po polsku
Jak na razie jest to normalne. Miałem na myśli piersi, brzuch, nogi i kobiecość. Nie troskaj się, zbadam wszystko dokładnie byś pewność miała rzekł i z karku jedna z jego dłoni powędrowała na przód Katariny, a druga przez plecy zaczęła schodzić coraz niżej.
-
Katarina(polski)
Na dźwięk słowa kobiecość nagle zesztywniała. Chyba nie zamierza mnie tam tez badać. Boże obiecuje, że będę uwagę baczną miała na to gdzie głowę swą kładę.
Gdy poczuła jego dłoń, która penetrowała jej piersi nagle odruchowo cofnęła się. Poczuła przez chwilę na swoich plecach coś twardego....
Coś Ci Panie dolega? Opuchliznę chyba masz jakąś. To nie dziwota, boś w boju był niedawno.
-
Spytko po polsku
To tylko moja męskość reaguje na Panny urodę. Ale jakom rzekł, nie użyje jej pozwolenia wpierw nie dostawszy. Ciężka to dla mnie próba, godna kuszenia na pustyni Pana Naszego wychrypiał zmienionym głosem.
-
Katarina(polski)
Panie,,, jeśli badania te sprawiają, że takiej wielkiej pokusy musisz się opierać to może przerwijmy je?.... Księdza poproszę to.... Pewnie on bardziej odporny jest.
Odwróciła się nagle w jego kierunku i spojrzała mu w oczy. Nagle dostrzegła w nich wielkie pożądanie, sama jednocześnie ledwo jemu mogła się oprzeć.
-
Spytko po polsku szeptem
Nie zwykłem na innych zrzucać dokończenie tego, co sam rozpocząłem uśmiechnął się i nie mogąc jednak dłużej znosić tortury pocałował Katarinę prosto w usta zsuwając swą dłoń z Jej biustu znacznie niżej...
-
Katarina(polski)
Z ledwością oderwała swe usta od jego.. Gdy dotykał jej krocza chciała krzyknąć ""weź mnie"" ale w ostatniej chwili się powstrzymała. chwyciła swoją ręką jego dłoń...
Czuję, Panie Spytko czuję... I delikatnie, ale stanowczo odsunęła jego rękę od swojej intymności...
Starała się powstrzymać drżenie, choć im bardziej je powstrzymywała tym mocniej zdawała sobie sprawę jaka jest podniecona. Nadal patrzyła mu w oczy.
Techniczny
Czy Kaśka oprze się podnieceniu? Losowanie i zobaczymy co dalej pisać mamy :P
a co.... nie ma to jak zwalić na MG xD
-
Katarina, Spytko:
Katarina bądź co bądź porządną jest dziewką, i choć pokusa wielka to znalazła w sobie wystarczająco siły woli, by jej się oprzeć... Ale czy w głębi duszy ona chce się opierać?
Rzut na SW wyniósł 0, czyli Kasia z łatwością się oparła.
Charles:
Udałeś się z konstablem nad jezioro, on po spoczęciu na trawie zdjął swą rękawicę, odwinął bandaż na dłoni oraz zawinął do góry kolczy rękaw. Wtem ujrzałeś dość głęboką ranę, zadaną z całą pewnością mieczem. Jeden kraniec rany jest głębszy, widocznie tutaj został pchnięty ostrzem, na tyle potężnym iż przeszło przez kolczugę. Czyń swą powinność klecho - rzekł.
-
Katarina(polski)
Zastanawiała się co dalej ma począć. Jego oczy wyraźnie wskazywały na pożądanie, a i dość sporych rozmiarów wypukłość, której nie dało się nie zauważyć wyraźnie sugerowała jak bardzo rycerz starał się dokładnie i dogłębnie zbadać niewiastę. Przyznać musiała, że mimo strachu i skrępowania badanie bardzo jej się jej podobało. Możliwe, że to za sprawą tego, iż od samego początku, mimo że czasem przerażający a czasem porywczy, ale Bożogrobiec przypadł jej do gustu.
Motyl w brzuchu wręcz tak mocno trzepotał skrzydłami, że nie chciała by te oględziny miały się zakończyć, ale rozum i silna wola wzięły jednak górę.
Panie, zatem zdrowa jestem.... Spuściła wzrok, trochę zawstydzona. Dość chaotycznie zaczęła poprawiać swoją garderobę. Wdzięczna Ci jestem, że nie odmówiłeś pomóc w potrzebie. Chciała rzucić mu się na szyję ale nie wiedziała czy to wypada.