Edward
I naprawdę te pojeby go słuchają, znając na pamięć wszystkie jego kazania?
Wersja do druku
Edward
I naprawdę te pojeby go słuchają, znając na pamięć wszystkie jego kazania?
Vito:
Raczej takie, o których już na pewno słyszałeś... "Bitwa o Varant" i te sprawy.
Dan
Nie wiem i prawdę mówiąc mnie to nie obchodzi haha!Chodźmy,zaraz powinien kończyć.......
Vito
A nie no, to rzeczywiście znam... No to nie poopowiadamy sobie, bo ja też bardzo chyba nic nie znam, może mi się coś przypomni w międzyczasie.
Dan i Edward:
Rzeczywiście, kapłan po kilkunastu chwilach zakończył kazanie, a ludzie powoli rozchodzili się z placu.
Vito:
W międzyczasie, gdy tak rozmawialiście Rhen załatwił chyba wszystko co potrzeba i wrócił do was - Rozmawiałem z kapitanem. Powiedział, iż będą go wypatrywali. Co teraz?
Vito
Obserwujemy magazyn. I chyba tylko tyle nam obecnie pozostaje, potem jeszcze któryś pójdzie sprawdzić czy statek z tamtymi dwoma wrócił.
Dan
Przytaszczył maga pod jego nogi mówiąc - Udało nam się dorwać żywego nekromantę i odesłać do grobu dwóch jego nieumarłych sługusów,no i myślę że to Cię powinno zainteresować wielebny..... - tu wyjął z torby kamienie i runy z widniejącymi na nich czaszką i krzyżem
Edward
Spojrzał na swój osmolony sutek i wskazał palcem mówiąc Vatrasowi - jak widać, poświęciłem wiele dla tej misji...
Dan i Edward:
Jakiś ty biedny - powiedział rozczulonym głosem, po czym w jego dłoni pojawiła się spora bryła lodu, którą skierował na twój sutek - Zaraz to naprawimy.
Vito:
Cały dzień tu sterczeć? O Innosie... - powiedział marudnym tonem Falmir.
Edward
Nie! Sam sobie poradzę! Kiedyś jednemu kompanowi armata odstrzeliła obydwa sutki, które mu przyszyłem! Poradzę sobie z oparzeniami!