Techniczny
Poczekajmy do 18
Od MG
Ok.
Wersja do druku
Techniczny
Poczekajmy do 18
Od MG
Ok.
Veronika
Twierdzisz, że to nie królowa zabiła Twojego Amboula, a jednak fanatycznie próbowałeś ją zamordować ku chwale Twojego bożka. Phi, dziwne tutaj macie zwyczaje wy południowcy.
Ageera do Veroniki
Wtedy uważałem, że to ona za tym stoi, od tamtego czasu sporo się zmieniło. Wy biali tylko pozornie jesteście cywilizowani, potraficie być bardzo okrutni.
Ageera do Hakona
Po chwili koncentracji, tak tego wojownika nie zabiła istota z naszego świata.
Veronika
Krwawe złożenie kobiety na ołtarzu jest przekonująco cywilizowanym przedsięwzięciem. - prychnęła w stronę kapłana - Mów lepiej co wiesz, sam przeca zaproponowałeś naszej Hanzie to spotkanie.
Hasan
Przysłuchiwał się z boku rozmowie, bacznie obserwując zachowanie Ageery, nie ufał temu kapłanowi, najpierw próbował zabić królową i teraz po paru dniach nagle zmienił zdanie? Niepokoił go też brak poruszenia przy okazaniu głowy Isterina.
Techniczny
Wow, ale naprodukowaliście postów, zakładam że już mnie zgarnęliście i dokonaliśmy obupólnej wymiany informacji.
Angus:
Zabiła go pewnie ta sama istota co Amboula. Ogromna istota dwunożna, o świńskim pysku i z grubym łapskami pawiana.
Techniczny:
Królowa nie rozpoznała charakteru pisma z kartki?
Haakon:
"Albo nie umie udawać, że to nie jego wina i dlatego go to nie poruszyło czy po prostu już nie ruszają go takie rzeczy?" - pomyślał Haakon po czym powiedział do Ageery:
Więc jakieś domysły kto to cholerstwo mógł przysłać? I dlaczego już nie podejrzewasz królowej?
Ageera do Veroniki
Wojowniczko, nie filozofuj, królowa dla zabawy zabiła lub zagłodziła ponad 500 ludzi. Nie mówiłem, ze jesteśmy cywilizowani, tylko, ze biali także nie są cywilizowani. Nie jestem taki najgorszy bo gadam z kobietą czyli Tobą, co w tej części świata nie ma zwykle miejsca, z wyjątkami tylko dla królowych np. Zaprosiłem was by poznać wasze zamiary, nie zdradzać moje sekrety.
Ageera do wszystkich
Wydarzenia ostatnio wymknęły się spod kontroli. Obalenie królowej tylko zwiększyłoby chaos i ilość ofiar wśród mojego ludu. Do Meroe przybył niedawno potężny czarownik ze Wschodu, nie wiem kto po niego posłał. Raczej nie królowa, może kapłani Seta albo ktoś z arystokracji. Nie wiem czy mam was traktować jako wrogów czy niekoniecznie? Pismo nie jest moje, widać, że pisał to ktoś biegły, może sługa kogoś ważnego. Chcą byście opuścili Meroe, dziwne. Przyciągacie kłopoty...
To jak jesteście wrogami czy niekoniecznie?
Techniczny
Królowa
Nie rozpoznała pisma, ale się zastanowiła jakby po czym machnęła ręką. Kazała wam wyjaśnić sprawę macie wolną rękę. Skazaa też w międzyczasieł na śmierć, kapitana gwardii bo opieszale działał i nie przybył jej na pomoc.
Gramy po 18 tak?
Techniczny:
Tak.
Mehir
Po przemyśleniu wszystkiego w czasie alkoholowego upojenia postanawia wrócić do Nilfgaardu.
Techniczny:
Po tej przygodzie pewnie wrócę, o ile nie będzie piasków ani innych dżungli.