-
Pani Jeziora pewno poza Bretonnią straci Cię z oczu. A jeśli tak podchodzisz do zostania jedną z gwardzistek królowej Ulthuanu, to nawet lepiej. Nie będę się musiała wić jak jakiś piskorz przed swą Matką by Ci to umożliwić - odparła Liothannea w elfim.
Dziękuję Anno, może Ty teraz zaśpiewasz jakąś balladę znaną w Twym kraju? Chyba że Arathena pierwsza by wolała coś zaśpiewać? dodała w bretońnskim.
-
Arathena
Przez chwilę zastanawiała się skąd zna pieśń co własnie jej do głowy przyszła... Pamięta, że nigdy jej sama nie śpiewała, ale nie potrafiła sobie teraz przypomnieć z kim ja nuciła.
Zapewne nie mam tak pięknego głosu Jak Ty Pani.....
każdy ma swojego anioła
nawet ten kto w niego nie wierzy
nawet taki bezsenny, bez mowy
i spełniony bogactwem spichlerzy
nawet biedak na bruku
z psem dzielący się miską
każdy ma swojego anioła
nawet ten co stracił już wszystko
i samotnie się buja w ciemności
na fotelu gdzieś w kącie skrzypiącym
on też ma swojego anioła
mimo strachu w tym życiu bolącym
każdy ma swojego cheruba
wcale nie jest on wciąż złotowłosy
i skrzydlaty nie musi być wcale
co w swej bieli przechadza się bosy
każdy ma swojego anioła
jest nim matka, sąsiad czy mąż
czasem mocno kłująca cię pszczoła
czasem bocian nad głową lub chrząszcz
czasem zwykłe wspomnienia wzruszenie
co całuje twe oczy przez sen
każdy ma swojego anioła
może jesteś nim sam lub twój cień?
może jesteś aniołem dla kogoś?
kogoś chronisz od ognia złych łez
czasem sprawiasz by płakał do woli
bo ze łzami jest łatwiej niż bez
każdy ma swego cherubina
nawet ten co w naparstku się chowa
nawet ten co się wciąż zapomina
o miłości chcąc mówić bez słowa
każdy ma anioła swojego
nawet ten tak wciąż roztrzepany
czasem znaleźć musisz anioła
czasem anioł jest też roztrzepany
-
Głos Aratheny był prawie równie ładny co Liothannei, co więcej rozumiecie słowa pieśni. O wiele gorzej z melodyką śpiewu. Choć nie wiecie jak powinna być śpiewana, macie wrażenie że fałszuje.
-
Anna de Loiret
Miły masz głos Aratheno... Rzekła, nie wspominając o tym, iż zdarzyło jej się zafałszować parę razy, wszak nie każdy talent śpiewacki mieć musi... Uśmiechnęła się do Alessia, gdy chwycił ją za dłoń, a po chwili zaczęła śpiewać:
Cienie spadły, a nadzieja uciekła
Zahartuj swoje serce, świt już niedługo
Noc jest długa, a ścieżka ciemna
Spójrz na niebo, pewnego dnia
Nadejdzie świt
Pasterz się zgubił, a jego dom jest daleko
Trzymaj się gwiazd, świt już niedługo
Noc jest długa, a ścieżka ciemna
Spójrz na niebo, pewnego dnia
Nadejdzie świt
Dobierz swe ostrze i wznieś wysoko
Nie poddawaj się, świt już niedługo
Noc jest długa, a ścieżka ciemna
Spójrz na niebo, pewnego dnia
Nadejdzie świt
-
Arathena
Zdawała sobie sprawę, że nie potrafi ładnie śpiewać, ale lubiła to robić. Nigdy nie miała aspiracji by być jakąś wielką śpiewaczką ... Ot śpiewała sama dla siebie....
Na słowa Anny gdy ta skończyła swoją pieśń....
Dziękuję... I ty masz przepiękny głos....
-
Głos Anny nie tylko był piękny, ale i wykonanie pieśni perfekcyjne, tak jak i Liothannei.
-
Alessio
Jechał słuchając uważnie jej pieśni,gdy skończyła patrzył na nią jak zaczarowany nie mogąc powiedzieć słowa,już wcześniej wiedział że warto dla niej ryzykować życiem bo drugiej takiej kobiety nigdzie nie znajdzie,ale nawet z wiedzą jak wspaniała dziewczyna mu się trafiła wciąż potrafiła go zaskoczyć. Z pewnością bowiem była to najładniejsza pieśń zaśpiewana ludzkim głosem jaką słyszał w swym życiu....
-
Anna de Loiret
Ukłoniła się w siodle i powróciła do wyprostowanej pozycji zamaszyście, aż włosy jej poleciały na wszystkie strony, smagając przy tym delikatnie ukochanego. Alessio, Christophe, wasza kolej!
-
Alessio
Nawet w połowie Ci wykonaniem nie dorównam ale znam jedną którą chciał bym Ci zaśpiewać..... - powiedział po czym chrząknął wziął głęboki oddech i zaintonował pieśń:
Moja Anno, miła Anno zatańcz nam
Twoje włosy wciąż czarują słońcem
Kiedy tańczysz każdy patrzy
Każdy myśli tak …
W oczach niebo ma, w dłoniach trzyma skarb Anna
Ptakom daje wiatr zmienia w chwile czas Anna
Nawet swoje sny daje żebyś śnił Anna
Ma urok gwiazd i kocha świat
Ta dziewczyna w dłoni zmienia cały świat
Jej spojrzenia chciałbyś zabrać w siną dal
Swym uśmiechem noc rozjaśnia, moc miłości dobrze zna
To Tobie piękna Anno serce chciałbym dać
W oczach niebo ma, w dłoniach trzyma skarb Anna
Ptakom daje wiatr zmienia w chwile czas Anna
Nawet swoje sny daje żebyś śnił Anna
Ma urok gwiazd i kocha świat
Moja Anno, miła Anno to już świt
Tak jak słowik witasz nowy dzień
Moja Anno, miła Anno nie wie o tym nikt
-
Choć słowa pieśni Alessio trafiały wprost do serca Anny, to niestety melodii w niej nie słychać składnej. Raz przyspiesza bez potrzeby, innym razem zaś zwalnia. Tileańczyk fałszuje równie mocno jak Arathena, jeśli nawet nie bardziej. Jadąc na przełaj przez łąki. oddaliliście się znacznie od traktu. Prastara puszcza elfów także znikła Wam z oczu. Niestety Alessio, Anna i Arathena czują, że będą musieli zrobić krótki postój, inaczej zapaskudzą swe ubrania. Niestety mijane co jakiś czas wśród morza traw krzaki są bardzo niskie, wręcz rachityczne.