Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez Regulus
Cytat:
Zamieszczone przez Volomir
Tylko Pampa dwie sprawy, przed dwoma laty (i wczesniej) to ty okres buntu przechodziles, wiec powrót do Jezuska nadal lapie sie w to w czym Cie wychowano. Druga sprawa to to, ze nie musisz byc wierzacym, ale pewne idieologie zwiazenie z religia zostaly mocno wtloczone w dziecinstwie i warunkuja Twoje postępowanie;) chocby stosunek d homoseksualistow.
Naprawdę czy trzeba być osobą wierzącą, żeby być przeciwnikiem rozdawnictwa przywilejów homoseksualistom? Jestem z Łodzi, chyba najbardziej zlaicyzowanego dużego miasta w Polsce i znam mnóstwo ludzi, wychowanych bez religii, religijnie indyferentnych jak i otwarcie niewierzących lub antyklerykalnych, którzy mimo to mają konserwatywne poglądy zwłaszcza jeśli chodzi o przywileje dla homoseksualistów.
Także jak dla mnie pogląd, który właśnie przedstawiłeś = typowe stereotypowe myślenie.
Myslisz sie! Tzn. zle zinterpretowales to co napisalem;) Ja opisywalem konkretna sytuacje z wplywami religii. Nie twierdze, ze tylko wierzacy maja negatywny stosunek do homoseksualistow! Inna sprawa to fakt, ze mimo wszystko w takiej Polsce wplywy myslenia koscielnego sa ogromne, nawet na osoby oddzieljace sie od niego.
Cytat:
Tak a niedługo będziemy zawierać związki z poduszkami, jabłkami i z czym kto chce
Brawo pampa, nie ma to jak walnac taka glupote...
Cytat:
Na razie szlachetny glaco konkubinaty z par heteroseksualnych nie mają pełnych praw, nie mówiąc o związkach partnerskich par heteroseksualnych, więc co chcesz wyrównywać? Wasi wybrani posłowie nie chcą nad tym debatować, bo ....Warto czasami włączyć Tusk Network Vision 24 (TVN 24)
Tylko, ze pary hetero maja mozliwosc zawrzec malzenstwo, a homo nie maja takiej alternatywy. Chyba, ze juz weszly te zwiazki partnerskie, bo nie wiem nic o tym:P
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Zamieszczone przez glaca
przywileje dla homoseksualistów..? a mi się wydawało, że np. możliwość zawarcia związku to po prostu zrównanie praw z innymi obywatelami...
Ależ homoseksualiści nie potrzebują związków partnerskiego żeby mieć większość tych praw. Dziedziczenie? Co za problem napisać testament? Wspólność majątkowa? Wystarczy zawrzeć umowę spółki. Odmowa składania zeznań? Jak najbardziej - prawo karne posługuje się tutaj bardzo szerokim pojęciem osoby najbliższej. Wizyty w szpitalu? Nie wiem jak tutaj wygląda szczególna regulacja, ale nawet jeśli jest ona niewystarczająca, to zawsze można rozszerzyć zakres uprawnionych osób. Nie trzeba w tym celu pisać nowej ustawy, która wywraca do góry nogami cały porządek prawny.
Z punktu widzenia państwa instytucja małżeństwa ma swoje cele i szczególna ochrona jakiej jej udziela nie jest przypadkowa. Zgodnie z konstytucją małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką RP. Idea związków partnerskich, zarówno homoseksualnych jak i heteroseksualnych (tych nawet bardziej - z powodów oczywistych) rażąco kłóci się z zasadami przyjętymi przez polskiego ustrojodawcę. Po co sejm miałby uchwalać bubel prawny, który i tak zostałby prędzej czy później zmiażdżony przez TK?
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Tu Volomirze chodzi o prawa jakie przysługują osobom z danej pary...Dwoje ludzi żyje ze sobą, płaci podatki a bez względu na płeć jest obywatelem drugiej kategorii, nie dajcie się pchnąć w retorykę z małżeństwem, bo dla mnie jest to chwyt poniżej pasa że żeby mieć pełnię praw trzeba się zobrączkować itd...Tu jest problem, a potem dopiero można myśleć o zawieraniu związków, i jeszcze raz skąd te przypuszczenie że małżeństwo to takie uchylenie wspólnotowego raju? ;)
Powtarzam, posłowie nie chcą dyskutować o jakikolwiek sprawach z tym związanych, bo uderza to w kieszeń KK, a jak ktoś powiedział Polska jest Iranem Europy, i jeżeli nie dojdzie do jakis gwałtownych przemian światopoglądowych wśród ludzi wywodzących się z waszej religii, to nic nie ulegnie zmianie...
-------
Tolerancja wyrasta na swoistą ide fix, nie dajcie się jej ulec...Zwykła przyzwoitość zakłada zasadę- żyj i daj innym żyć...Gloryfikowanie Tolerancji na przekór innym zawsze spotykać się będzie z negatywnym oddźwiękiem...
Mnie zawsze przyświecało takie powiedzenie, i tyle moich wypowiedzi w tym temacie
Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka
pozdrawiam
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Ależ homoseksualiści nie potrzebują związków partnerskiego żeby mieć większość tych praw. Dziedziczenie? Co za problem napisać testament? Wspólność majątkowa? Wystarczy zawrzeć umowę spółki. Odmowa składania zeznań? Jak najbardziej - prawo karne posługuje się tutaj bardzo szerokim pojęciem osoby najbliższej. Wizyty w szpitalu? Nie wiem jak tutaj wygląda szczególna regulacja, ale nawet jeśli jest ona niewystarczająca, to zawsze można rozszerzyć zakres uprawnionych osób. Nie trzeba w tym celu pisać nowej ustawy, która wywraca do góry nogami cały porządek prawny.
Z punktu widzenia państwa instytucja małżeństwa ma swoje cele i szczególna ochrona jakiej jej udziela nie jest przypadkowa. Zgodnie z konstytucją małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką RP. Idea związków partnerskich, zarówno homoseksualnych jak i heteroseksualnych (tych nawet bardziej - z powodów oczywistych) rażąco kłóci się z zasadami przyjętymi przez polskiego ustrojodawcę. Po co sejm miałby uchwalać bubel prawny, który i tak zostałby prędzej czy później zmiażdżony przez TK?
Ale Regulusie to co napisales dobitnie pokazuje, ze zwiazki partnerskie byc powinny! Piszesz, ze wystarczy to i wystarczy to... Tylko malzenstwo, a wiec teoretycznie para najblizszych sobie heteroseksualnych osob, nie musi sie martwic o tego typu latanie i zalatwianie wsyztkiego. Dostaja to w pakiecie malzenskim. Zas osoby homoseksalne musza zalatwic sobie odrebne papiery na kazda sfere zycia, a chyba wszyscy wiemy jak trudno zalatwic cos z urzednikami w Polsce:P Poza tym testament gdy sie nie jest z rodzny, bardzo latwo podważyć. W szpitalu gdy np. zdarzy sie wypadek partner homoseksualsty musialby zalatwiac dokumenty, albo nawet nie moglby tego zrobic - to jest absurd! Dlatego taki zwiazek partnerski bylby genialnym rozwiazaniem. Za jednym zamachem zalatwiałby homoseksualistom najważniejsze prawa i przy okazji zachowąłby "świętość" zwiazkow małżesnkich.
Cytat:
Tu Volomirze chodzi o prawa jakie przysługują osobom z danej pary...Dwoje ludzi żyje ze sobą, płaci podatki a bez względu na płeć jest obywatelem drugiej kategorii, nie dajcie się pchnąć w retorykę z małżeństwem, bo dla mnie jest to chwyt poniżej pasa że żeby mieć pełnię praw trzeba się zobrączkować itd...Tu jest problem, a potem dopiero można myśleć o zawieraniu związków, i jeszcze raz skąd te przypuszczenie że małżeństwo to takie uchylenie wspólnotowego raju?
Powtarzam, posłowie nie chcą dyskutować o jakikolwiek sprawach z tym związanych, bo uderza to w kieszeń KK, a jak ktoś powiedział Polska jest Iranem Europy, i jeżeli nie dojdzie do jakis gwałtownych przemian światopoglądowych wśród ludzi wywodzących się z waszej religii, to nic nie ulegnie zmianie...
-------
Tolerancja wyrasta na swoistą ide fix, nie dajcie się jej ulec...Zwykła przyzwoitość zakłada zasadę- żyj i daj innym żyć...Gloryfikowanie Tolerancji na przekór innym zawsze spotykać się będzie z negatywnym oddźwiękiem...
Mnie zawsze przyświecało takie powiedzenie, i tyle moich wypowiedzi w tym temacie
Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka
Troche tego nie rozumiem:P Niby jest to kontrargument wobec moich pogladow, ale jak to czytam to mam wrazenie, ze stoisz po stronie homoseksualistów:P Tak jak napisales na koncu o wolnosci. Mamy jako hetero swoje prawa, dajmy tez takie osobom homoseksualnym. Nie wchodzmi im z buciorami, oni niech nie wchodza nam.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
moje zdanie zostało już wyrażone na poprzedniej stronie jakby co.
niezbyt mnie obchodzą ustawy, prawa i tym podobne bzdury.
wolę aby ludzie uczyli się, że państwo nie jest ich przyjacielem, opiekunem lecz wrogiem.
aby uczyli się omijać prawo i uniezależnili się od państwa w jak najszerszym wymiarze.
i podobnie jak w xix wieku Polacy aby znaleźć się w normalnym kraju muszą niestety opuścić miejsce gdzie się urodzili...
jedynie śmieję się z argumentów konserwatystów, którzy powołują się na świętość konstytucji spisanej przez jaśnie oświeconego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego kolegów :lol: i traktowanie jej jakby była co najmniej zesłana przez Boga i przez to nietykalna chociaż stworzona już prawie 20 lat temu...
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
@Glaca
To akurat taka ich inrerpretacja na potrzeby chwili. Niedawno przeciez PiS chcial zmieniac "postkomunistyczna" konstytucje :-) Nie wpominajac juz nawet o takich, ktorzy chcieliby w tejze konstytucji intronizowac Chrystusa na krola Polski ;-)
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Ale Regulusie to co napisales dobitnie pokazuje, ze zwiazki partnerskie byc powinny! Piszesz, ze wystarczy to i wystarczy to... Tylko malzenstwo, a wiec teoretycznie para najblizszych sobie heteroseksualnych osob, nie musi sie martwic o tego typu latanie i zalatwianie wsyztkiego. Dostaja to w pakiecie malzenskim. Zas osoby homoseksalne musza zalatwic sobie odrebne papiery na kazda sfere zycia, a chyba wszyscy wiemy jak trudno zalatwic cos z urzednikami w Polsce:P Poza tym testament gdy sie nie jest z rodzny, bardzo latwo podważyć. W szpitalu gdy np. zdarzy sie wypadek partner homoseksualsty musialby zalatwiac dokumenty, albo nawet nie moglby tego zrobic - to jest absurd! Dlatego taki zwiazek partnerski bylby genialnym rozwiazaniem. Za jednym zamachem zalatwiałby homoseksualistom najważniejsze prawa i przy okazji zachowąłby "świętość" zwiazkow małżesnkich.
Owszem, małżeństwo nie musi się o to martwić, ponieważ cieszy się specjalnymi względami. Cieszy się nimi, ponieważ znajduje się pod szczególną ochroną i opieką RP. Państwo daje te wszystkie przywileje małżonkom z uwagi na to, że kobieta i mężczyzna mogą mieć dzieci, a więc tworzyć rodzinę i tym samym zwiększać rzeszę podatników ;) Prawo polskie stoi wyraźnie na gruncie obrony trwałości małżeństwa, jego znaczenia dla rodziny, która jako taka również cieszy się szczególną ochroną.
System prawny to nie tylko proste normy -wolno -nie wolno, które można modyfikować na zasadzie "róbta co chceta". To także pewne zasady, w których znajdują wyraz wartości wyznawane przez państwo (a raczej społeczeństwo) W tym przypadku mamy do czynienia ze szczególną zasadą - zasadą rangi konstytucyjnej. To oznacza, że regulacje hierarchicznie niższe (np. ewentualna ustawa o związkach partnerskich) muszą być interpretowane w jej świetle i zgodnie z nią.
"Poza tym testament gdy sie nie jest z rodzny, bardzo latwo podważyć." - nie za bardzo rozumiem sens podawania takich argumentów. Gdybyś przemyślał go gruntownie zobaczyłbyś, że nic się za nim nie kryje.
Cytat:
jedynie śmieję się z argumentów konserwatystów, którzy powołują się na świętość konstytucji spisanej przez jaśnie oświeconego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego kolegów :lol: i traktowanie jej jakby była co najmniej zesłana przez Boga i przez to nietykalna chociaż stworzona już prawie 20 lat temu...
Nie powołuje się na świętość "konstytucji Kwaśniewskiego" jak ją nazywasz (zresztą co to ma do rzeczy, kto ją podpisał?). Chodzi o pewność prawa. Jedną z cech ustawy zasadniczej jest jej trwałość i względna niezmienność. Stąd takie wymagania dotyczące procedury jej zmiany.
Pewnie, zmieniajmy do woli konstytucje. Tylko potem się nie dziwmy, że w państwie jest burdel, a w końcu przyjdzie lokalny Adolf, który zrobi z nas niewolników.
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Cytat:
Pewnie, zmieniajmy do woli konstytucje. Tylko potem się nie dziwmy, że w państwie jest burdel, a w końcu przyjdzie lokalny Adolf, który zrobi z nas niewolników.
:lol: :lol: :lol:
Aha. czyli jak teraz konstytucja nie jest zmieniana to panuje porządek..?
poza tym wystarczy poczytać ten dokument aby mieć co rusz napady śmiechu... taka literatura sci-fi trochę ;)
Cytat:
Państwo daje te wszystkie przywileje małżonkom z uwagi na to, że kobieta i mężczyzna mogą mieć dzieci, a więc tworzyć rodzinę i tym samym zwiększać rzeszę podatników
a to ciekawe, bo co z homo rodzinami gdzie wychowywane są dzieci? nie tworzą podatników?
i proszę nie mów, że nie ma takich rodzin, ''bo prawo nie pozwala'' :lol:
w większości są to i tak związki lesbijskie
poza tym Regulusie- wszystko pięknie, ładnie piszesz o obronie wartości, ale polecam ci poczytać odpowiedzi posłów na listy obywateli w sprawie związków partnerskich. Ci ludzie nie potrafią pisać po polsku, a co dopiero bronić jakichkolwiek wartości :D Kierują się tylko politycznym interesem co pokazuje nowy projekt autorstwa PO, który jest kopią projektu palikotowców- no, ale jest platformerski! wprowadzenie go będzie sukcesem rządu, a nie opozycji :lol:
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Homoseksualiści z technicznego pkt widzenia nie będą tworzyć obywateli. Niestety ale jeszcze nie da się z 2 plemników stworzyć życia. Jaka szkoda :mrgreen:
Re: Homoseksualiści i ich tolerancja.
Regulusie,
Jeśli chcesz powoływać się na konstytucje to co powiesz na:
Art. 32.
1.Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2.Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Czy nadanie różnych praw związkom homo i hetero nie jest niezgodne z konstytucją? Jeśli każdy ma równe prawa "w pojedynkę" to dlaczego dwa rodzaje związków dwóch osób nie mają takich samych praw?
Żadne prawo nie jest idealne i dlatego mamy możliwość, a nawet obowiązek poprawiania błędnych zapisów. Nieważne, czy jest to konstytucja, czy rozporządzenie lokalne. Jeśli prawo jest złe to należy je poprawić, a nie narzekać, że takie jest.
Cytat:
Zamieszczone przez Regulus
To także pewne zasady, w których znajdują wyraz wartości wyznawane przez państwo (a raczej społeczeństwo)
Równie dobrze mogłeś napisać "Szanujemy mniejszości i ich prawa do posiadania własnego zdania... dopóki ich zdanie jest takie same jak nasze. "
Cytat:
Zamieszczone przez Pampalinex
Homoseksualiści z technicznego pkt widzenia nie będą tworzyć obywateli.
Może i nie mogą "tworzyć" nowych obywateli, ale mogą lepiej wychować, tych już stworzonych, niż pracownicy domów dziecka. Bo co z tego, że kobieta i mężczyzna stworzą obywatela, jeśli będzie on źle wychowany i nie będzie spełniał obywatelskich obowiązków.