Alda
Nic nie odpowiedziała tylko zaśmiała się radośnie, jeszcze przyspieszając bieg konia. Uwielbiała ten wiatr we włosach, tą prędkość, tą wolność...
Wersja do druku
Alda
Nic nie odpowiedziała tylko zaśmiała się radośnie, jeszcze przyspieszając bieg konia. Uwielbiała ten wiatr we włosach, tą prędkość, tą wolność...
Aurelia
Także się uśmiechnęła a niedawno stracony humor dzięki lubej zdążył powrócić,znów przymknęła oczy po prostu rozkoszując się wspólną przejażdżką....
Wszyscy
Podzieliliście pieniądze, jedni szybciej drudzy wolniej ruszyli na zachód za Issarem. Czeka Was kilkaset mil drogi, dziś pewno jeszcze kilkadziesiąt przejedziecie, możecie tą drogę przebyć w milczeniu lub poświęcić na przemyślenia albo też porozmawiać, Wasza wola
Maikh
Gdy go dogonili rzucił głośno: Ktoś pomyślał by kupić prowiant przed wyruszeniem z miasta?
Alda
Zapolujemy, nie było sensu marnować czasu na kupowanie prowiantu - odparła wzruszywszy ramionami. O kurwa zapomniałam o tym prowiancie, znowu będę musiała się jebać z kaczkami...
Maikh
Pewno nie każde z nas się zna na polowaniu, trzeba będzie wcześniej postój zarządzić.
Aurelia
Ja chętnie pomogę,trochę się na tym znam.... - wtrąciła z uśmiechem głaszcząc Aldę po dłoni
Alda
Kto jeszcze umie polować? Jakby czwórka się znalazła, to podzielilibyśmy się na dwie pary, łatwiej byłoby coś ustrzelić - rzekła i ucałowała Aurelię w kark w odpowiedzi na pieszczotę jej dłoni.
Maikh
Także umiem, jednak nie mam łuku. A świstaków tu raczej nie znajdziemy, czy czegoś co pieszo dogonię.
Morghar
Ja też potrafię, mógłbym coś upolować dla drużyny. Odrzekł Aldzie.