Juz Ci ktos pisal, ze homoseksualizm nie rowna sie impotencji, ale lepiej udawac, ze nie widzi sie faktow :mrgreen:Cytat:
Zamieszczone przez Pampalinex
Wersja do druku
Juz Ci ktos pisal, ze homoseksualizm nie rowna sie impotencji, ale lepiej udawac, ze nie widzi sie faktow :mrgreen:Cytat:
Zamieszczone przez Pampalinex
Dziwna się z tego dyskusja przerodziła:P
ten temat jest nieśmiertelny :D
swego czasu na pierwszym-pierwszym-forum był to najdłuższy topic ever :D
o czymś to świadczy, ale boję się głośno mówić... ;)
Teoria, ze homofoby nie chca zaakceptowac swojego homoseksualizmu wiecznie żywa :twisted:Cytat:
Zamieszczone przez glaca
Masz rację, powinniśmy wszyscy przyjąć Twój punkt widzenia:Cytat:
Zamieszczone przez Glaca
Wtedy na pewno zapanuje idealny porządek ;)Cytat:
niezbyt mnie obchodzą ustawy, prawa i tym podobne bzdury.
wolę aby ludzie uczyli się, że państwo nie jest ich przyjacielem, opiekunem lecz wrogiem.
aby uczyli się omijać prawo i uniezależnili się od państwa w jak najszerszym wymiarze.
Co to ma do rzeczy?Cytat:
poza tym Regulusie- wszystko pięknie, ładnie piszesz o obronie wartości, ale polecam ci poczytać odpowiedzi posłów na listy obywateli w sprawie związków partnerskich. Ci ludzie nie potrafią pisać po polsku, a co dopiero bronić jakichkolwiek wartości :D Kierują się tylko politycznym interesem co pokazuje nowy projekt autorstwa PO, który jest kopią projektu palikotowców- no, ale jest platformerski! wprowadzenie go będzie sukcesem rządu, a nie opozycji
Ja piszę o moich wątpliwościach dotyczących aspektu prawnego związków partnerskich. Nie piszę nic o kwestiach światopoglądowych. I nie obchodzą mnie ani opinie, ani postawa moralna poszczególnych posłów/klubów/partii/ich zwolenników/kółek gospodyń wiejskich.
Powiem na to tak:Cytat:
Zamieszczone przez Marek I Wielki
Nie widzę tu kolizji ;) W praktyce prawo przewiduję mnóstwo sytuacji, które pozornie, przy literalnej i bezmyślnej wykładni Konstytucji, mogłyby wydawać się sprzeczne z wymienionym przez Ciebie wyżej artykułem. Nie są jednak uznawane za sprzeczne, ze względu np. na cel danej normy. Najlepiej widać to w prawie pracy - zob. np art. 18 3b par. 4. Kp.
A jak pewnego dnia ustawodawca postanowi "skasować" podstawowe wolności obywatelskie uzasadniając to chęcią poprawienia błędnych zapisów to powiesz to samo?Cytat:
Żadne prawo nie jest idealne i dlatego mamy możliwość, a nawet obowiązek poprawiania błędnych zapisów. Nieważne, czy jest to konstytucja, czy rozporządzenie lokalne. Jeśli prawo jest złe to należy je poprawić, a nie narzekać, że takie jest.
Oczywiście to co mówisz o konieczności nowelizowania prawa jest banalne i oczywiste, ale z drugiej strony takie bezrefleksyjne podejście - zwłaszcza gdy mówimy o Konstytucji - jest bardzo groźne.
:lol: :lol: Podejście godne pochwały! :DCytat:
niezbyt mnie obchodzą ustawy, prawa i tym podobne bzdury.
wolę aby ludzie uczyli się, że państwo nie jest ich przyjacielem, opiekunem lecz wrogiem.
aby uczyli się omijać prawo i uniezależnili się od państwa w jak najszerszym wymiarze.
Nie no Glaca, potrafisz rozbroić człowieka.
Od zarania dziejów, największe potęgi obywatelskie budowano na powyższych ideach. Republika Rzymska, USA, powstały w oparciu o idee walki z państwem, traktowania go jak wroga, liberalizmu i egoizmu.
Mnie, jako głęboko wierzącego republikanina, takie słowa wręcz ranią, ale mimo to postaraj się mi wytłumaczyć ( może być w innym temacie ), jaki cel ma podejście prezentowane przez Ciebie? Co takiego złego jest w państwie jako instytucji? Dlaczego używasz słowa 'państwo' zawsze w negatywnym wydźwięku? Nie rozumiem tych anarchistyczno-libertariańskich idei.
Regulusie
Zapytam z ciekawości ( poważnie, bez cienia ironii ), gdzie jest w takim razie punkt w którym prawo pisane zaczyna obowiązywać? Jakie warunki muszą zostać spełnione? Jaki sens ma zapis, który nie ma odniesienia w realiach? Jak to wygląda w praktyce?Cytat:
Nie widzę tu kolizji ;) W praktyce prawo przewiduję mnóstwo sytuacji, które pozornie, przy literalnej i bezmyślnej wykładni Konstytucji, mogłyby wydawać się sprzeczne z wymienionym przez Ciebie wyżej artykułem. Nie są jednak uznawane za sprzeczne, ze względu np. na cel danej normy. Najlepiej widać to w prawie pracy - zob. np art. 18 3b par. 4. Kp.
Pampa, to już robi się nudne, ale...
Otwórz sobie encyklopedię, sprawdź hasło 'obywatel' i wróć, bo poziom Twojej niewiedzy zaczyna być po prostu żałosny.Cytat:
Homoseksualiści z technicznego pkt widzenia nie będą tworzyć obywateli. Niestety ale jeszcze nie da się z 2 plemników stworzyć życia. Jaka szkoda :mrgreen:
Eee a o co ci chodzi człowieku? Że homosie nie moga sobie ,,zrobić" obywatela? Gdzieś tu napisałem błędnie? I powtarzam sam nie jesteś alfom i omegom ;) Ktoś może miec inny pogląd niż lewacki ;)
Chociaż w sumie żyjemy w Polsce gdzie każdy jest mistrzem we wszystkim.
Jeszcze jedno, ja wtrąciłem tylko luźną uwagę w zasadzie w formie żartu a ty się już dopieprzyłeś do mnie, nieźle :mrgreen: troll mode
Cytat:
Wtedy na pewno zapanuje idealny porządek ;)
poczytajcie Rothbarda- zrozumiecie;)Cytat:
Mnie, jako głęboko wierzącego republikanina, takie słowa wręcz ranią, ale mimo to postaraj się mi wytłumaczyć ( może być w innym temacie ), jaki cel ma podejście prezentowane przez Ciebie? Co takiego złego jest w państwie jako instytucji? Dlaczego używasz słowa 'państwo' zawsze w negatywnym wydźwięku? Nie rozumiem tych anarchistyczno-libertariańskich idei.
to co państwowe zawsze jest złe, gorsze i krzywdzące.
lecz wlasnie ci ludzie tworzą prawo. ich światopogląd->prawo.Cytat:
Ja piszę o moich wątpliwościach dotyczących aspektu prawnego związków partnerskich. Nie piszę nic o kwestiach światopoglądowych. I nie obchodzą mnie ani opinie, ani postawa moralna poszczególnych posłów/klubów/partii/ich zwolenników/kółek gospodyń wiejskich.
czemu zdanie kilku idiotów ma być świętością dla wszystkich?
tylko dlatego, że po swojej stronie mają państwo czyli przemoc.
Wszystko to prawda, ale przecież nikt nie broni homoseksualistom zawierać małżeństw z osobami przeciwnej płci i mieć takich samych ulg jak osoby heteroseksualne. Ulgi są dla małżeństw, a nie dla związków partnerskich czy konkubinatów. I nie powinno się w tym względzie nic zmienić, bo są one formą zachęty państwa do zakładania rodzin. Rolą państwa jest między innymi zachęcać do tego swych obywateli. Nie powinno zaś do tego zmuszać (dlatego też takie same ulgi mają małżeństwa bezdzietne jak i posiadające potomstwo).Cytat:
Zamieszczone przez Marek I Wielki
Witaj w klubie :mrgreen:Cytat:
Zamieszczone przez Regulus
A dlaczego zakladasz, ze szacunek do innej osoby i popieranie staran o rowne prawa dla homoseksualistow to domena tylko lewakow? :PCytat:
Zamieszczone przez Pampalinex