Surija
Nigdy tak nie pomyślałam, ale to jedyny sposób bym mogła się owego farysa pozbyć, podejrzany Mi się wydaje i jest napastliwy wobec mnie, wspomina o mym rodzimym mieści i zaczynam się bać że może dawni wrogowie go nasłali
Wersja do druku
Surija
Nigdy tak nie pomyślałam, ale to jedyny sposób bym mogła się owego farysa pozbyć, podejrzany Mi się wydaje i jest napastliwy wobec mnie, wspomina o mym rodzimym mieści i zaczynam się bać że może dawni wrogowie go nasłali
Charles de Tournemire
Ciekawe czemu ganiasz w portach ówcześnie wchodząc do namiotu z Katariną, hę - skomentował widok bożogrobca latającego w portkach przy oazie, ówcześnie widząc, że idzie do jego namiotu Katarina...
Katarina(polski)
Wydobywszy swoją szablę wróciła do namiotu.
Sam się okaleczyć będziesz musiał bo mnie sumienie by gnębiło....
Techniczny
Katarina podała swoą szblę Spytkowi.....Nie mam pojęcia gdzie rana ma być ale logiczne że tam gdzie jest plama krwi...:P ja nie chcę go okaleczać i osłabic tym samym.... z błahą raną by pewnie nie przyszedł więc ona powinna być dość mocna he he he....
Tomasz
Coś Suriya chyba w oko konstablowi wpadła, z wielką atencją ją traktuje, oj będa z tego kłopoty, i nadal nie ufam temu saracenowi z Bagdadu.
Spytko po polsku
Założył koszulę by zobaczyć gdzie rana być powinna i naciął swe ciało w tym miejscu bardzo płytko. Oddał po chwili broń Katarinie Opatrzysz mnie teraz?
Katarina
Opatrując ranę... Obym nigdy nie musiała opatrywać Cię w poważniejszym przypadku...
Jeśli fortel ma się udać ,powinieneś iść już... Ja też trochę czasu potrzebuję by ogarnąć się trochę... Pocałowała jeszcze Bożogrobca.. i uśmiechnęła się w sposób naprawdę niewinny i przyjazny.
Surija:
Napastliwy wobec ciebie!? Boisz się go!? Dopadnę łotra - wykrzyczał konstabl, dobywając miecza i idąc w stronę Kasima...
Reszta także widzi całe zajście: rozwścieczony Boemund podszedł do farysa z obnażonym brzeszczotem i od razu pchnął go mocno, obalając natychmiast na ziemię. Przystawił mu miecz do gardła, rzecząc tonem przejawiającym wielki gniew:
- Panna Surija jest pod moją opieką bydlaku i napastować jej nie pozwolę, chyba że żywot postradać chcesz...
- Cóż jam jej uczynił! Niech sama powie, cóż!
Farys przerwał zdanie, gdy konstabl zaczął mieczem mocniej naciskać na jego gardło.
Surija
Nie dość, że mnie samą nachodzisz to jeszcze zaczynasz jakoweś propozycje rzucać, że mi z tobą dobrze będzie i jeszcze śmiesz Bagdad mi przypominać, skąd mam być pewna, że nie mamisz mnie coby tylko potem na męki wydać mym wrogom, którzy chętnie by mą głową przyozdobili mury Bagdadu.
Tomasz po łacinie
Mości konstablu parol daję, że Saracen nie napastował Pani Suriyi, za to z nami tu wszystkimi ruszył na Twój ratunek, myślę, że Suriya potwierdzi me słowa, nie lza ubijać niewinnego. oszczędź go Panie, prawo gościnności nadal nas obowiązuje, przyjęliśmy go do naszej grupy i na razie zaufania naszego nie zawiódł.
Spytko po polsku
Zostało Ci jeszcze trochę wody Katarino? Też muszę się obmyć, bo pewnom wyglądam jakbym zamordował kogoś swą kusią...