-
Christophe śpiewa bardzo melodyjnie, donośnym męskim głosem. Można by rzec że równie ładnie śpiewa jak wcześniej Liothannea i Anna.Arathena usłyszała wrzask bólu Alessia.
Techniczny:
Christophe - 1 PS
Arathena - 1 Punkt Pecha (nie ma to jak przerzucić udane 15 na jeszcze bardziej udane 04)
-
Alessio
Muuuuuuurwa! Pieprzona roślinka! - wydarł się podskakując jak oparzony a następnie z całej siły kopiąc krzak,gdy to zrobi ponawia próbę załatwienia swej potrzeby uważniej wybierając miejsce i zaciskając przy tym zęby z bólu
-
Arathena
Słuchając przepięknego głosu giermka miała się juz odezwać w komplemencie, gdy do jej uszu dobiegł przeraźliwy wrzask Alessia....
Słyszeliście? ale domyślała się, że tylko ona ma tak wyczulony słuch by usłyszeć cyrulika... Alessio ma chyba poważne tarapaty.... Mijałam go gdy zamierzał się.. no wiecie.... Ciekawe co może się takiego strasznego stać przy najprostszej czynności świata... Ale wrzask był taki jakby go obdzierali ze skóry.....
-
Anna de Loiret
Kobieta słuchając przepięknego śpiewu Christophe'a, w tym słów piosenki, wpatrywała się jak zaczarowana w niego. Nic wokół nie było w stanie przykuć jej uwagi, liczył się tylko ten śpiew i wspomnienie głosu Rolanda, który był tak podobny... Braciszku... Wyjąkała nie odrywając wzroku od giermka, zupełnie nie słysząc słów Aratheny czy krzyku Alessia.
-
Sprawdzimy to Aratheno, Wy jedźcie dalej rzekła Liothannea zawracając swego wierzchowca i dobywając miecza.
-
Arathena
Zawróciła konia.... Co by nie było, ale sprawdzić trza.... Ruszyła w kierunku w którym ostatni raz widziała Alessia....
-
Alessio
Wciąż wściekły i obolały,z piekącą tylną częścią ciała krzyknął na wszelki wypadek gdyby ktoś z jego grupy usłyszał wrzask - Żyję! Nic mi nie jest! - Tylko dupsko mnie piecze.....
-
Liothannea po okrzyku Alessia zatrzymała swego wierzchowca. Tileańczyk zdążył załatwić w końcu swoją potrzebę, wstając widzi odległe sylwetki elfek.
-
Alessio
Pojękując z bólu ostrożnie dosiadł konia i podjechał do elfek mówiąc zawstydzony - Przypadkiem usiadłem na jakimś dziwnym krzaku..... - po czym dokładnie opisał jego wygląd
-
Arathena
A to czarci chwast.... Nie chcesz chyba panie powiedzieć, że niefortunnie usiadłeś na nim gołą częścią ciała? Jej głos był pełen powagi i nieukrywanej troski...
Teraz Cie panie pewnie tylko szczypie i piecze. za parę chwil przestanie.... Wiedzieć jednak musisz że w nocy przeniesie się na całe ciało... Ino Jedna rzecz jest na to by zaradzić by jad się nie rozprzestrzeniał... Poproś ukochaną by zimne okłady zrobiła... musi to rozmasować... chyba że rano będziesz chciał mieć całe ciało w czerwone placki.... Jeśli mi nie wierzysz to idź na stronę i sam zobacz że cztery litery masz już zaczerwienione... Mam nadzieję, że nie pokopałeś tej rosliny w nerwach co niektórym się zdarza... Ich nasiona się wtedy rozsiewają i w ubraniu i we włosach sie zagnieździć mogą.... Cały czas starała się być wiarygodna i poważna...